Post Top Ad

21:46

Cztery proste eksperymenty idealne dla dzieci - Dziecko na warsztat 3.

Napisała , w
Listopadowa odsłona projektu "Dziecko na warsztat 3" odbywa się pod hasłem: EKSPERYMENTY. Muszę szczerze przyznać, że ten temat był dla mnie dużym wyzwaniem. Może dlatego, że zawsze byłam nogą z fizyki i chemii, a może też dlatego, że jakoś nigdy nie wiązałam eksperymentowania z dobrą zabawą. Kolejny raz dzięki temu projektowi okazało się, że byłam w błędzie - po pierwsze nie potrzeba szczególnej wiedzy z zakresu nauk ścisłych, by móc pobawić się robienie doświadczeń, a po drugie - no właśnie "pobawić się" - bo eksperymentowanie może być świetną zabawą!

 Znalazłam takie eksperymenty, które spodobały się i 7-letniej córce i 3-letniemu synkowi. Zobaczcie:

1. GUMOWE JAJO

Cała zabawa polega na wrzuceniu surowego jajka do szklanki z octem. Skorupka jajka zbudowana jest z węglanu wapnia, a ten wchodzi w reakcję z kwasem octowym. Po wrzuceniu jaja do octu można zaobserwować malutkie bąbelki - skorupka zaczyna ulegać rozkładowi. Po kilku godzinach całkiem się rozpada, a jajko staje się "gumowe". Dzieciakom bardzo sie podobało :).


2. NAELEKTRYZOWANE PAPIERKI

Dziecinnie proste, a jakie fajne doświadczenie! Wystarczy podarty na drobne kawałeczki papier i plastikowa linijka. Pocieramy linijkę o ubranie lub włosy i przykładamy w odległości kilku milimetrów nad papierkami - przyklejają się do niej na skutek różnicy ładunków.


3. MAGICZNY PIEPRZ

Potrzebujemy wodę, pieprz i płyn do mycia naczyń. Wlewamy wodę na talerzyk, a następnie wsypujemy zmielony pieprz. pieprz oczywiście utrzymuje się na wodzie za sprawą napięcie powierzchniowego. Kiedy na palec weźmiemy kropelkę płynu do mycia naczyń i palec włożymy do wody z pieprzem,  zaburzymy napięcie powierzchniowe i pieprz "rozejdzie się" na boki, gdzie pozostanie ono niezmienione. Wszystko da sie wytłumaczyć zasadami fizyki, ale wygląda naprawdę efektownie :).




4. CIECZ NIENIUTONOWSKA

To oświadczenie najbardziej spodobało się Julce i Szymkowi! Niby proste połączenie wody i mączki ziemniaczanej daje nam ciecz, która... nie jest cieczą. Mieszanina wody ze skrobią ziemniaczaną ma wyjątkowe właściwości: najpierw twarda, potem glutowata, w miarę mieszania staje się coraz rzadsza - prawie jak woda. Kiedy już ją porządnie rozmieszamy, moyło po niej biegać!żemy sprawdzić, co jeszcze "potrafi" - dotknięta powoli zachowuje się jak ciecz, natomiast "uderzona" dłonią mocno i szybko staje się twarda jak ciało stałe! Gdybyśmy zamiast małej miseczki mieli całą wannę cieczy nieniutnowskiej można by biegać! Przy odpowiednim wyczuciu da się z tej cieczy ulepić kulkę, która potrafi momentalnie rozpłynąć się w dłoniach... SUPER ZABAWA! POLECAMY! :)






Chemikami nie jesteśmy, a nasze doświadczenia są bardzo proste, ale dały nam wiele radości i dobrej zabawy! A o to przecież w projekcie "Dziecko na warsztat" chodzi :). 
Kolejny warsztat już w grudniu, a jego temat to: TRADYCJE.

Zaglądajcie na wszystkie blogi biorące udział w projekcie - po inspirację i pozytywne wrażenia!

09:16

Mały smok przełamuje stereotypy - 'Mały Koko Smoko wśród dinozaurów'.

Napisała , w
'Mały Koko Smoko wśród dinozaurów" to już kolejna część przygód sympatycznego, czerwonego smoczka Kokosa i jego przyjaciół Oskara i Matyldy. Niemiecki pisarz Ingo Siegner stworzył serię tak samo zabawną jak i mądrą, bo Koko Smoko w każdej książeczce przekazuje małym czytelnikom coś ważnego. Cofając się w czasie do ery dinozaurów, smok walczy ze stereotypami i pokazuje, że warto być sobą i że trzeba akceptować inność. A wszystko to w pełnej przygód, wesołej i kolorowej opowieści.


Kokos to mały smok ognisty. Ma czerwony kolor niczym ogień, którym zieje, malutkie skrzydełka i sympatyczny pyszczek. Nosi czapkę z daszkiem zupełnie jak kilkuletnie urwis i tak też się zachowuje. Ten ciekawski, rezolutny stworek wraz z dwójką swoich przyjaciół: smokiem żarłokiem o imieniu Oskar i jeżozwierzównie Matyldzie przeżywa niezwykłe przygody. W kolejnej części serii (pierwsza nosi tytuł "Mały Koko Smoko idzie do szkoły") przyjaciele przenoszą się do ery dinozaurów przy pomocy magicznego czasoprzemieszczacza. Poznają tam diplodoka, tyranozaura i tyranozaury, z których jedne okazuje się być ... wegetarianinem ... Wstydzi się tego przed innymi tyranozaurami, a te - szczególnie największy i najsilniejszy z nich - dowiedziawszy się o tym, nie chcą zaakceptować inności swojego kolegi... Na szczęście do akcji wkracza Kokos z przyjaciółmi! 

Nigdy dość rozmów o inności i o tym, że warto być sobą! Przygoda małego Koko jest ku temu kolejnym pretekstem!




Szymek jest wielkim fanem dinozaurów, więc zobaczywszy książkę o Kokosku i jego podróży do ery dinozaurów, od razu wiedziałam, że spodoba się synkowi. Nie pomyliłam się! Kolorowe ilustracje przedstawiające Kokoska i jego przyjaciół oraz prehistoryczne gady, które okazują się całkiem sympatyczne zauroczyły Szymona! Jeszcze zanim poznał historię, sam opowiadał, co się dzieje na obrazkach, natomiast z zaciekawieniem wysłuchał też tekstu. Podobnie zresztą Julka - "Małego Koko Smoko wśród dinozaurów" przeczytałyśmy wspólnie w jedne wieczór.








Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Prószyński i S-ka. Przeczytacie o niej więcej i kupicie ją tutaj >>> KLIK.


16:20

Schab pod pierzynką warzywną.

Napisała , w
Lubimy schab z kapustą i uwielbiamy schab z porem i pomidorami! Niedawno odkryłam kolejną schabową wariację (okazuje się, że to mięso można przygotować naprawdę na tysiąc prostych sposobów!) - schab pod warzywną pierzynką. Lekkie i smaczne danie, które zasmakuje zarówno dorosłym jak i dzieciom! 


SKŁADNIKI:

1 kg schabu bez kości
3 marchewki
1 korzeń pietruszki
1 korzeń selera
1 cebula
majonez
kawałek sera do potarcia
sól, pieprz, zioła prowansalskie



SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

Schab kroimy na kotlety i każdy lekko rozbijamy oraz oprószamy solą i pieprzem.
Kotlety układamy w naczyniu żaroodpornym wysmarowanym tłuszczem.
Warzywa myjemy, obieramy i ścieramy na tarce na dużych oczkach.  Cebulę kroimy w piórka. 
Tak przygotowane warzywa układamy na mięsku  (możemy doprawić do smaku - ja posypałam ziołami prowansalskimi). Całość smarujemy majonezem. Wstawiamy do piekarnika na jakąś godzinkę i zapiekamy w 180 stopniach. 10 minut przed ostatecznym wyjęciem z piekarnika posypujemy danie startym, żółtym serem. 

Można też przyrządzić lżejszą wersję - bez majonezu. Same warzywa też mają fajny smak!

Nam smakowało z pieczonymi ziemniaczkami i ogórkiem kiszonym.

SMACZNEGO :)

Bazę przepisu zaczerpnęłam z pisemka "Przyślij przepis" i nieco go zmodyfikowałam.
10:46

Pomysły na prezenty świąteczne - cz. 1 HAND MADE.

Napisała , w
Czas świątecznych prezentów coraz bliżej. W międzyczasie będą też Mikołajki. W zeszłym roku nie było u mnie takiego wpisu, bo stwierdziłam, że wszędzie można znaleźć tego typu inspiracje. W tym doszłam do wniosku, że moje inspiracje mogą być przecież zupełnie inne... :). Dostałam też kilka próśb o stworzenie listy prezentów książkowych. poszłam o krok dalej i podzieliłam moje prezentowe inspiracje na kilka części. 


[grafika pixabay.com]

Zapraszam na część pierwszą - HAND MADE. Sama niestety mam dwie lewe ręce i może dlatego tym bardziej uwielbiam i podziwiam wszystko, co jest wytworem ludzkich rąk, owocem talentu i pasji. Zobaczcie, co mnie zauroczyło i co chętnie włożyłabym pod choinkę dzieciom [albo sama bym tam znalazła]!


Znacie NIKO? Magda tworzy prawdziwe cudeńka z filcu, minky i nie tylko! Zobaczcie sami...




NIKO NA FACEBOOKU







FILCOWY ZESTAW HERBACIANY

Dzbanuszek, filiżanki, spodeczki, taca a do tego ciasteczka, kosteczki cukru i torebeczki herbaty. No cudo!



BAWEŁNIANA KORONA Z IMIENIEM

Która dziewczynka nie marzy o tym, żeby pobyć księżniczką? A i chłopcy chcą poczuć się jak królowie! Korona z imieniem spodoba się każdemu brzdącowi!



ZESTAW OZDÓB CHOINKOWYCH W PUDEŁKU

Filcowe pierniczki zapakowane w kolorowe pudełeczko ucieszą zarówno dzieci jak i dorosłych!

Po więcej informacji zaglądajcie na facebookowy profil NIKO.



 

Kolejni twórcy, których uwielbiam to Ania i Robert szyjący intuicyjnie lalki - Mama Tata Ono to zarówno niebanalny blog o rodzicielstwie jak i manufaktura ręcznie robionych zabawek!


 MAMA TATA ONO NA FACEBOOKU

Sami o swoich lalkach: "Założenie powstawania tych lalek jest proste: z kilku gałganków stworzyć gotową lalkę. Dlatego nie powstaje żaden szablon, a większość elementów, z których tworzy się lalka, to ręczna robota. Za Wikipedią: [Natura intuicji wynika z tego, że jest ona procesem podświadomym, którego nie można kontrolować, można jedynie dopuszczać lub odrzucać podawane rozwiązania. Intuicja służy kreatywności i działa na różnych poziomach.] Lalka może służyć jako przytulanka, lalka manipulacyjna lub dekoracja."



LALKA INTUICYJNA WISIENKA

Muszę przyznać, że ona zachwyciła mnie najbardziej - te czerwone włosy i sznurkowe rączki i nóżki sprawiają, że człowiek momentalnie się w niej zakochuje!Sama bym się nie obraziła, gdybym znalazła ją pod choinką, bo to dla mnie taka Ania z Zielonego Wzgórza w lalkowym wydaniu, a z Anią mam wiele wspólnego :). Z kolei dla dziecka to świetna, bezpieczna zabawka do przytulania i zabawy, ale także miętoszenia, skubania, ciągnięcia za włosy, poznawania faktury...





EKO SZMACIANKA DO KIESZONKI

Taka malutka i niepozorna, a ma w sobie tyyyyle uroku! Będzie towarzyszyć małej właścicielce wszędzie, bo zmieści się w kieszonce sweterka czy sukienki. Dzięki temu jest idealną kandydatką na lalkową przyjaciółkę :).




EKO SZMACIANE ZABAWKI NA ZAMÓWIENIE

Masz pomysł na lalkę intuicyjną? Twoje dziecko marzy o sukience w serduszka albo niebieskich włosach u lali? Ania i Robert uszyją też zabawkę na specjalne zamówienie :).




Martyna z Ma-Made to kolejna osóbka o złotych rączkach (i sercu!), którą mam zaszczyt wirtualnie znać i której prace podziwiam! Oto co dla was wybrałam...




FACEBOOKOWY PROFIL MA-MADE








TABLICZKA Z ZASADAMI DOMU

Wykonana z drewna tabliczka jest pokryta lakierem. Znajduje się na niej piękny tekst z przesłaniem. Będzie doskonałym prezentem od męża dla żony, od siostry dla siostry, a może dla rodziców?

Szczegółowe informacje na profilu facebookowym Ma-made.



DREWNIANY ZEGAR DO DZIECIĘCEGO POKOJU

Tu akurat piękny róż i śpiewający ptaszek dla dziewczynki. Każda kilkulatka będzie nim zachwycona! Są również inne wzory!

Więcej informacji na facebookowym profilu Ma-made.


SERDUSZKO - ZAWIESZKA DO AUTA

Strasznie mnie wzruszają te tabliczki - piękny prezent pełen miłości dla każdego kierowcy, który ma kochające dzieci, żonę / męża, córkę / syna... Z jednej strony własne zdjęcie, a z drugiej napis.

Na Facebooku u Ma-made poznacie cenę i wszystkie szczegóły.


Ania z Ignatow Repaint Dolls robi coś wyjątkowego - daje nowe życie lalkom! 





ZNAJDŹ IGNATOW REPAINT DOLLS NA FACEBOOKU

LALKI PO REPAINCIE

Kto powiedział, że prezentem pod choinkę musi być NOWA lalka? Co powiecie na lalkę po repaincie? Oprócz tego, że ona naprawdę wygląda jak nowa, ma jeszcze jedną najważniejszą zaletę - jest wyjątkowa i nikt inny takiej nie ma! 

Więcej metamorfoz i informacje o tym, jak zamawiać lalki u Ani na Facebooku!




LALKI DO ZADAŃ SPECJALNYCH 

"Madzia żadnej jesieni się nie boi, ani zimna, ani wiatru, zatem sukienki, bluzeczki i bose stopy są jej za pan brat! :D Biega po liściach, czyta książki w cieniu drzew, chodzi po drzewach - NIC nie jest jej straszne, bo jest dzielną dziewczyną! ♥ ♥" - tak o lalce "po chemii" pisze jej twórczyni. Poruszające, ale jakże potrzebne dzieciom, które chcą poczuć się "normalnie" po ciężkich chorobach... A i zdrowe dzieci uczą wrażliwości, tolerancji i akceptowania inności.  Moim zdaniem wspaniały prezent!

Więcej lalek (m.in. z bliznami, aparatami słuchowymi) znajdziecie na profilu Ani na Facebooku.


Kolejną utalentowaną osóbką, której prace chcę wam polecić pod choinkę jest Karolina - Karolina's Craft. Karolina tworzy z drewna i nadaje drugie życie drewnianym przedmiotom.









CHUSTECZNIK, SKRZYNKA NA KLUCZE, LISTOWNIK

Drewno zdobione farbami kredowymi. Połączenie miętowego koloru z delikatnymi różami daje niezwykle piękny, subtelny efekt. Ucieszy każdą romantyczkę! 

Więcej informacji na Facebooku Karolina's Craft.


KOŁYSKA DLA LALKI I SKRZYNECZKA NA DROBIAZGI

Drewniane i zdobione podobnie jak zestaw powyżej farbami kredowymi. Przyznacie, że efekt jest piękny? Moja Julka byłaby zachwycona! A wasze córeczki :)?

Zajrzyjcie na Fb do Karoliny po więcej informacji!



OZDOBNA DESECZKA

Piękny i niepowtarzalny prezent dla bliskiej sercu kobiety - czy to mamy, czy przyjaciółki. Deseczka prezentuje się przepięknie i ozdobi każdą kuchnię!

Tradycyjnie więcej szczegółów na Fb!






Wioleta z Sutasze Wiolety tworzy sutaszowe cuda, które zachwycą każdą kobietę! Ja osobiście choruję na takie sutaszowe kolczyki i na pewno sobie kiedyś takie sprawię! Tymczasem wam proponuję kilka sutaszowych cudeniek jako prezenty dla przyjaciółki, siostry, mamy... a może dla samej siebie ;)?



                                                           







KOMPLET: KOLCZYKI I NASZYJNIK

Czerń i antyczne złoto - idealny komplet na sylwestrowe szaleństwo, więc pod choinkę jak najbardziej wskazany!

Więcej o komplecie na Facebooku Wiolety.



KOMPLET: NASZYJNIK I KOLCZYKI

Odcienie niebieskiego i srebro pięknie się komponują! Jeśli znacie kogoś, kto lubi wyrazistą i oryginalna biżuterię, to będzie piękny prezent!





RÓŻOWE KOLCZYKI

To nieco mniejsza i skromniejsza propozycja na sutaszowy prezent. Mnie osobiście zauroczyły te delikatne, różowe kolczyki!





Jak wam się podobają moje propozycje? Wiem, wiem - jesteście zachwyceni tak samo jak ja, bo na widok takiej dawki talentu, pasji i serca inaczej być nie może! 
Odwiedzajcie zatem facebookowe profile i strony www tych zdolnych dziewczyn, a z pewnością zaskoczycie najbliższych oryginalnymi prezentami!

Wkrótce część 2 inspiracji prezentowych, a w niej tym razem... KSIĄŻKI!

[Zdjęcia przedmiotów są własnością autorek!]
19:00

O tym, jak pewnego dnia zawstydzili nas inni rodzice...

Napisała , w
,.To wydarzyło się podczas tegorocznych wakacji. Pojechaliśmy z dzieciakami do lunaparku. kolorowe karuzele, dmuchańce, baseny z piłeczkami - istne szaleństwo! Dzieci chciały oczywiście korzystać ze wszystkiego na raz, a my z Grześkiem nie nadążaliśmy z bieganiem za nimi od atrakcji do atrakcji. Rzecz, o której chcę wam opowiedzieć zdarzyła się przy jednej z ogromnych, dmuchanych zjeżdżalni. To właśnie tam obcy ludzie, rodzice innych, bawiących się dzieci, strasznie nas zawstydzili... I uświadomili nam coś bardzo ważnego!


Nie - to nie jest ta zjeżdżalnia, którą widzicie na zdjęciu! Tamta była podobna, ale jeszcze wyższa i bardziej bajerancka, bo jej wejście przypominało nieco ściankę wspinaczkową - gładka powierzchnia, na której co kawałek wystawał dmuchany prostokąt, półkole czy inna bryła. Dzieci łapały się ich po kolei  i wdrapywały wśród śmiechu i pisku na samą górę. Wśród nich było kilkoro, którym wdrapywanie się kompletnie nie wychodziło... Jedna dziewczynka płakała do wtóru reprymendom matki, która nie mogła przeboleć zmarnowanych 5 zł... Chłopczyk wyzywał na zdezorientowanych rodziców mówiąc, że nie takie urodziny mu obiecali... A wśród nich nasz Szymek - ześlizgujący się co chwilę, płaczący ale z uporem maniaka próbujący dalej... 
I my dwoje na dole:
-Zobacz, on nie da rady.
- Jest za mały, ma za mało siły.
- Zejdź Szymek! Pójdziemy gdzie indziej!
A on nadal płacze i nadal uparcie próbuje się wdrapać na górę. Na każdą próbę zdjęcia go stamtąd reaguje krzykiem. Stoimy i nie wiemy, co zrobić.

W pewnym momencie przychodzi kolejna rodzina: rodzice i troje dzieci, w tym jeden maluch - młodszy od Szymka. Dzieci wbiegły na dmuchańca a rodzice od razu zaczęli je ... dopingować. Maluch spadał ze zjeżdżalni podobnie jak Szymek, ale wcale się tym nie przejmował. Śmiał się i próbował dalej, a starszy brat trochę mu pomagał. Rodzice nie wspomnieli ani razu, że nie da rady, że jest za mały, że brakuje mu siły czy umiejętności... Ale to nie wszystko!
W pewnej chwili TAMCI RODZICE zaczęli dopingować naszego Szymka! Widząc naszą bezradność i jego upór zaczęli wołać: "Szymek, dasz radę! Dawaj, dawaj Szymek!". Moje: "Nie dasz rady synek..." uwięzło mi w gardle... I dobrze! 

Wyobraźcie sobie, że ten nasz mały uparciuch po tym dopingu WDRAPAŁ SIĘ NA GÓRĘ! Mało tego - zjechał i śmiał się na dole do rozpuku! Potem wszedł po raz kolejny, kolejny i kolejny... A my staliśmy tam jak wryci i byliśmy jednocześnie zawstydzeni i dumni.

Przecież TO MY powinniśmy wspierać Szymka tak, jak tamci obcy rodzice! Tymczasem - w dobrej wierze dyktowanej [nad]opiekuńczością] - podcinaliśmy mu skrzydła...  Wydawało nam się, że przywiązujemy dużą wagę do motywowania naszych dzieci, a jednak ta sytuacja uświadomiła nam, że za małą...

Jaką moc mają pozytywne słowa pełne wsparcia i wiara w możliwości dziecka przekonaliśmy się tego dnia bardzo dobitnie! Oczywiście większość rodziców wie, że budowanie w dziecku wiary w siebie jest ważne. Niestety często - chcąc dobrze - tę wiarę w siebie zaburzamy. Tak właśnie było w naszym przypadku, który wam tutaj przytoczyłam. Jesteśmy zbyt opiekuńczy, zbyt często niepotrzebnie boimy się o nasze dzieci i mamy zwyczajnie zbyt niskie mniemanie o ich możliwościach! Ciągle wydaje nam się, że dziecko jest za małe, za słabe, za mało potrafi, by dać sobie z czymś tam radę... Tymczasem to, jak szybko rosną, uczą się i jak wielkie mają możliwości potrafi nas zaskoczyć! I ta dmuchana zjeżdżalnia jest tylko jednym z niezliczonych przykładów...

Musimy umieć wyznaczyć zdrową granicę i wiedzieć, czego naprawdę zabronić ze względu na wiek czy brak umiejętności, a co jest już objawem nadopiekuńczości. 
Nie zbudujemy w dziecku wiary w siebie, jeżeli sami nie będziemy w nie wierzyć. 
Dziękuję dzisiaj tym rodzicom, że nas zawstydzili i nauczyli czegoś bardzo ważnego!Od wtedy pilnujemy się wraz z Grześkiem jeszcze bardziej, by nie podcinać skrzydeł naszym dzieciom tylko dawać im powiew pozytywnych myśli i słów, powiew naszej w nie wiary.

11:30

Pluszowy konkurs we współpracy z kampanią 'Pneumokokom mówimy szczepimy!!!'.

Napisała , w
25 listopada obchodzimy Światowy Dzień Pluszowego Misia - najlepszego i ponadczasowego przyjaciela wszystkich dzieci. Pamiętacie swoje ukochane misie? Ja dzieliłam z bratem Kubusia wypełnionego trocinami i pluszowego Michała :). Ależ bym chciała dzisiaj móc te misiaki przytulić!


A wiecie, że święto to ustanowiono w 2002 roku w setną rocznicę powstania maskotki? Podobno w 1902 roku prezydent USA Roosvelt wybrawszy się na polowanie, uratował małego, postrzelonego przez towarzysza łowów niedźwiadka. Świadek tego wydarzenia opisał je w gazecie uwieczniając niedźwiadka na rysunku. Gazetę z kolei przeczytał producent zabawek. I tym sposobem powstał pluszowy miś nazywany od zdrobnienia imienia prezydenta Roosvelta (Teodor) - Teddy Bear. Przyznacie, że wzruszająca i ciekawa historia :)?

Miśki są przyjaciółmi dzieci. Ja uważam, że ich przyjaciółmi są także szczepienia, które pomagają chronić przed groźnymi chorobami i ich następstwami!

Razem z organizatorami kampanii "Pneumokokom mówimy - szczepimy!!!" przygotowałam dla was fantastyczny, pluszowy konkurs!

UWAGA - MAMY WYNIKI KONKURSU!

Donata Andrzejewska
Joanna Pyzik
Tomasz Groerski

- otrzymujecie pościel w misiowy wzór lub pluszowego misia!
Zgłoście się poprzez wiadomość PW na Facebooku do współorganizatora konkursu:

Ale to nie wszystko! Mamy też niespodziankę!
WSZYSCY, którzy brali udział w konkursie i zgłoszą się do mnie podając adres do przyszłego poniedziałku, otrzymają nagrodę pocieszenia w postaci książeczki - mini poradnika "Maluszek i ja"!

Czekam na wasze adresy: wokoldzieciblog@gmail.com

DZIĘKUJEMY ZA WSPÓLNĄ ZABAWĘ :).


Konkurs #PluszowyMis #Przyjaciel #Obronca #Luzusia


Czy wiecie, że 25 listopada obchodzimy Światowy Dzień Pluszowego Misia? Najwspanialszy przyjaciel dzieci, powiernik wszystkich trosk, niezastąpiona przytulanka przy zasypianiu – długo moglibyśmy wymieniać role, jakie pluszowy miś pełni w życiu naszych maluchów.

Choć na rynku pojawiają się coraz bardziej nowoczesne zabawki, to moda na zwykłego misia raczej nigdy nie przeminie. Nasz Luzuś również ma swojego Misia Zdzisia, który broni go przed pneumokokomi i jest towarzyszem wszystkich zabaw. A czy Wasze dzieci mają swojego ulubionego pluszaka?


Aby wziąć udział w konkursie, przyślij nam zdjęcie swojego Dziecka z ulubionym misiem w zabawnej, codziennej lub wzruszającej sytuacji. Pokaż, że Pluszowy Miś to ponadczasowa zabawka, a także świetny przyjaciel.



Razem z autorką bloga Wokół Dzieci wyłonimy trzech zwycięzców, którzy otrzymają od nas do wyboru: komplet pościeli dziecięcej w misiowy wzór lub Pluszowego Misia.




Warunki:


1. Zamieść w komentarzu na fanpage’u Wokół Dzieci zdjęcie konkursowe i otaguj je hashtagami #PluszowyMis #Przyjaciel #Obronca #Luzusia #Szczepimy


3. Będzie nam miło jeśli udostępnisz post konkursowy i zaprosisz innych do wspólnej zabawy.

4. Konkurs trwa od 23.11 do 30.11 do godziny 23.59, wyniki zostaną podane maksymalnie w ciągu tygodnia.

5. Jedna osoba może wygrać jedną nagrodę.

6. Nagrody nie można wymienić na ekwiwalent pieniężny.

7. Biorąc udział w konkursie zezwalasz na publikacje i korzystanie z przesłanego zdjęcia przez organizatorów.


Zdjęcia prac będą publikowane w galerii profilu Szczepimy.

Organizatorami i sponsorami konkursu są blog wokoldzieci.blogspot.coml oraz organizatorzy kampanii www.szczepimy.com.pl, a Facebook nie ma nic wspólnego z jego organizacją.



Zapraszamy do udziału!
11:13

Książka, która zmieni twoje spojrzenie na wychowanie dzieci.

Napisała , w
Niby wiemy, że dziecko nie rodzi się z pewnymi umiejętnościami i stopniowo musi się uczyć: nie tylko chodzić, czy mówić, ale też odczuwać, wyrażać emocje, wyciągać wnioski, analizować sytuację, postępować adekwatnie do sytuacji. Chcielibyśmy jednak, żeby nastąpiło to jak najszybciej a każdy atak złości czy płacz u kilkulatka postrzegamy jako coś złego. Doszukujemy się zaburzeń, a często wręcz złośliwości dziecka. Tymczasem to od kształtowania się mózgu dziecka zależy to, jak się zachowuje - autorka książki ""Wychowanie szczęśliwego dziecka w świetle rewolucyjnych odkryć naukowych" Dr Catherine Gueguen - uświadamia nam dwie bardzo istotne sprawy: po pierwsze pewnych rzeczy nie przeskoczymy , gdyż mózg dziecka rozwija się w określonym tempie, a po drugie to od nas w dużej mierze zależy, czy będzie on rozwijał się prawidłowo.


To nie jest typowy poradnik dla rodziców ani książka popularnonaukowa. W moim odczuciu nie jest to nawet ich  połączenie. Dr Catherine Gueguen dzieli się z rodzicami swoją wiedzą i najnowszymi odkryciami z dziedziny neurobiologii i na jej podstawie zachęca ich do odpowiedniego postępowania z dziećmi. 
W przeciwieństwie do tradycyjnych poradników nie ma tu moralizowania i wytyczania gotowych ścieżek. Autorka daje raczej drogowskazy pokazując na konkretnych przykładach jak ważna jest empatia, wyrozumiałość, łagodność, ale też wyznaczanie granic w rozwoju mózgu dziecka. Z kolei to mózg odpowiada za umiejętność okazywania i kontrolowania uczuć, za potencjał intelektualny, umiejętność nawiązywania relacji, wiarę w siebie, motywację... 
Prowadząc nas krok po kroku przez pierwsze lata życia dziecka, Gueguen uświadamia nam, jak niesamowitym zmianom podlega w tym okresie jego mózg. Nasza niewiedza może niestety spowodować, że nie będzie on rozwijał się harmonijnie: krzyk, przemoc, ale też brak czasu, nieumiejętność okazywania dziecku miłości, zbyt wysokie wymagania, tłamszenie jego pędu do poznawania świata - to wszystko ten rozwój hamuje. Dziecko jest bezbronne nie tylko wobec dorosłych, ale również wobec tego, w jakim tempie rozwijają się pewne obszary jego mózgu - my jako rodzice mamy za zadanie pomóc mu przez ten rozwój przejść jak przez coś naturalnego, a także zadbać o to, by nasze dziecko mogło rosnąć w atmosferze pełnej miłości i spokoju, co ten rozwój wspomoże.

Przyznam, że czytając niejednokrotnie miałam w głowie prawdziwą burzę: dotarło do mnie z całą mocą, jakie błędy popełniłam i jakie mogą być tego konsekwencje, ale przede wszystkim zrozumiałam, że pewnych rodzicielskich zachowań należy wystrzegać się jak ognia. Dzięki tej książce uświadomiłam sobie, jak wiele mogę zrobić dla moich dzieci codziennie będąc z nimi i w odpowiedni sposób wspierając ich rozwój. 
Muszę powiedzieć, że książka Dr Gueguen była również przedmiotem dyskusji z moim mężem, a nieczęsto nam się zdarza rozmawiać o książkach! Przeanalizowaliśmy nasz sposób wychowania dzieci i po pierwsze utwierdziliśmy się w przekonaniu, że w wielu kwestiach postępujemy słusznie (choćby nie hamując radości życia i żywiołowości naszych dzieci), ale po drugie, że w kilku sferach musimy nasze postępowanie zmienić. Sama jestem zaskoczona, jak wiele dała nam jako rodzicom książka  Dr Gueguen. Jestem pewna, że i wasze spojrzenie na wychowanie dzieci zmieni się, kiedy po nią sięgniecie!

""Pozwólmy rosnąć mózgowi dziecka w łagodności – mówi Catherine Gueguen w „Le Monde. Science et Medicine”.

Książka "Wychowanie dziecka w świetle rewolucyjnych odkryć naukowych" Dr Catherine Gueguen została wydana nakładem Wydawnictwa AMBER.

Więcej przeczytacie o niej na stronie Wydawnictwa Amber.

10:10

W Nowy Rok z Małym Księciem - kalendarz i notatnik.

Napisała , w
Mały Książę stworzony kilkadziesiąt lat temu przez Antoine de Saint - Exupery'ego to postać symboliczna. Ten baśniowy, kruchy chłopiec uczy wielkich rzeczy i otwiera oczy na małe szczęścia. Z Małego Księcia się nie wyrasta! Wydawnictwo Znak Emotikon zadbało o to, abyśmy mogli Małego Księcia i jego złote myśli mieć przy sobie każdego dnia w postaci kalendarza i notesu.


Kalendarz i notes zachwycają już okładkami, a potem jest tylko piękniej! Rysunki wprost z "Małego Księcia" i dziesiątki wyjątkowych cytatów zdobią karty tych publikacji, a właściciela skłaniają do refleksji i inspirują.


Kalendarz wydany jest w wersji tygodniowej, posiada też dodatkowe miejsce na notatki. Zapiszecie w nim wszystko, co ważne - od listy zakupów, przez wizyty u dentysty po własne złote myśli. Dzięki napotykanym na jego kartach bohaterom opowieści o Małym Księciu odróżnicie jednak to, co ważne od tego, co najważniejsze...

"Wpisz spotkanie z biznesmenem, królem i latarnikiem.
Dzięki lisowi nigdy nie zapomnisz o przyjaciołach.
Róża zawsze będzie Ci przypominać o wszystkich ukochanych osobach.
Zapamiętaj, że gdy nocą spojrzysz w niebo, dla Ciebie wszystkie gwiazdy będą się śmiały."

(opis ze strony wydawnictwa).

Biorąc ten niezwykły kalendarz do rąk poczułam, że nadchodzący rok musi być wspaniały! 

Nie masz jeszcze kalendarza? A może szukasz wyjątkowego prezentu dla wyjątkowej osoby?

KLIKNIJ TUTAJ i zobacz kalendarz na stronie wydawnictwa!



Notes podobnie jak kalendarz wydany jest w pięknej, twardej oprawie. Czyste kartki, na których możesz zapisywać, co tylko chcesz, urozmaicone są oryginalnymi ilustracjami wprost z "Małego Księcia" i fragmentami tekstu.

"Wyjątkowy notes z pięknymi ilustracjami i cytatami z Małego Księcia. Jeśli sądzisz, tak jak lis, że mowa jest źródłem nieporozumień, wystarczy, że coś narysujesz."

(opis ze strony wydawnictwa)

To jest ten typ notesu - książki, który kartkuje się z namaszczeniem, ogląda po kilka razy dziennie i bardzo chce zapisać w nim coś naprawdę wyjątkowego!

Idealny pomysł na prezent - i to bez względu na wiek!

KLIKNIJ TUTAJ i zobacz notes na stronie wydawnictwa!



Za piękny prezent dziękuję Wydawnictwu Znak Emotikon.

Post Top Ad

INSTAGRAM @ola_greszcz