Post Top Ad

16:00

Jedzie pociąg z daleka - kafelkowa gra kolejowa.

Napisała , w

Gry planszowe nieustannie mnie zaskakują! To już nie tylko tradycyjny Chińczyk czy Grzybobranie z planszą i pionkami, lecz ogrom różnorodnych koncepcji, rodzajów i sposobów grania! Nasza Księgarnia proponuje grę kafelkową, w którą z przyjemnością zagrają nie tylko fani pociągów ;).



Planszówki - kto ich nie kocha? 
Po krótkim zejściu na dalszy plan spowodowanym bumem n gry telewizyjne, a potem komputerowe, gry planszowe przezywają teraz prawdziwy renesans. I bardzo mnie to cieszy! Twórcy i wydawnictwa prześcigają się w tworzeniu coraz to nowych, bardziej pomysłowych i kreatywnych gier planszowych dla całej rodziny. Niedawno pisałam o naszej pierwszej grze kooperacyjnej - "Park dinozaurów" od Egmontu, a dzisiaj o nowości od wydawnictwa Nasza Księgarnia, która zajęła Julię i Szymona na długie godziny dzięki swojej prostocie, a jednocześnie pomysłowości!


Jedzie pociąg z daleka!

To gra kafelkowa. W czterech ramkach gracze układają cztery stacje dla swoich lokomotyw - lokomotywy też każdy gracz ma 4 - każdą w innym kolorze. Stopniowo dokłądając kafelki z elementami torów ze stosu, gracze mają za zadanie jak najszybciej doprowadzić swoje lokomotywy do różnych  stacji. 

Pomocna jest plansza z punktacją, na której gracze kładą swoje żetony docierając do kolejnych stacji. Najlepiej punktowani oczywiście sa ci, którzy do danego miasta dotrą jako pierwsi!




[powyższe grafiki ze strony wydawnictwa]


Przebieg gry jest bardzo prosty:


1. Każdy gracz bierze kafelek w swoim kolroze ze stosu.
2. Każdy gracz przykłada kafelki w odpowiednim miejscu w swojej ramce budując tor.
3. Każdy gracz przesuwa swoją lokomtywę na planszy.


Zakończenie gry:


Rozgrywka trwa tak długo aż żaden z graczy doprowadzi do stacji wszystkie swoje lokomotywy lu gdy ramki zostały wypełnione kafelkami.

Trzeba pamiętać, że lokomotywy nie mogą jechać jednocześnie po tym samym torze, bo się wykoleją, a każde dołożenie kafelka musi powodować ruch przynajmniej jednej lokomotywy!

Dla wytrawnych graczy twórcy przewidzieli jeszcze dwa bardziej rozbudowane warianty gry.


Julii i Szymkowi bardzo się ten typ gry spodobał. Nie jest ona monotonna, gra się w dość szybkim tempie, a dojście do zwycięstwa wymaga sporo sprytu, logicznego myślenia i szybkości. 

P.S. Duży plus za drewniane figurki i solidne wykonanie!



Gra składa się z:
- 4 ramek
- 16 lokomotyw
- 60 kafelków w 4 rodzajach
-  4 małych i 16 dużych żetonów
- 2 planszy punktacji

i jest przeznaczona dla 1-4 graczy od 7 lat 
(ale młodsze dzieci też sobie z nią poradza z małą pomocą rodziców).



Dokładnie wyjaśnione zasady gry znajdziecie na filmiku:


Grę kupicie oczywiście na stronie wydawnictwa: 


12:08

Mama i córka - jak to dobrze, że siebie mamy!

Napisała , w


Wybraliśmy się wczoraj na spacer, a  drodze tata gada przez telefon o oponach do motoru, a Szymon biega jak szalony z kijem i udaje wojownika ninja. Spojrzałyśmy na siebie z Julką wymownie i stwierdziłyśmy: "Ech, ci faceci!", a potem Julia złapała mnie za rękę i oznajmiła: "Mamo, jak dobrze, że mnie masz i nie jesteś sama z chłopakami, prawda?".  Pewnie, że dobrze, wręcz cudownie, córeczko!



"Parka", czyli synek i córeczka - podobno to opcja idealna. Ja nigdy nie myślałam o tym, że koniecznie chcę mieć i jedno i drugie. Chciała po prostu mieć dzieci, a los chciał tak, że rzeczywiście mamy tę wymarzoną przez niektórych "parkę".  Bycie mamą i syna i córki to niezwykłe doświadczenia każdego dnia, bo o ile kocha się swoje dzieci tak samo mocno, to jednak inaczej wychowuje się chłopca a inaczej dziewczynkę. I chociaż byłabym tak samo szczęśliwa mając dwóch synków albo dwie córeczki, to jednak cieszę się, że mogę doświadczyć tych dwóch wyjątkowych relacji.

Córeczko, jednak nie będziesz chłopcem ;).

Pamiętam, jak dowiedziałam się, że  w moim brzuszku mieszka dziewczynka. Byłam w szoku. Jakoś sobie wkręciłam, że na pewno będę mieć synka, a otoczenie jeszcze mnie w tym przekonaniu utwierdzało. "Masz okrągły bszuszek! Tak ładnie wyglądasz - chłopak daje urodę, a dziewczynka odbiera!" - mówili a babcia (moja mama) nawet mówiła do brzusia: "Filipku". Tymczasem w 30 tygodniu Fifi okazał się być Julią, sprawiając nam niesamowitą niespodziankę!

Strasznie się ucieszyłam, że będę mamą córeczki, lecz jednocześnie czułam, że przede mną wielkie wyzwanie...

Matka i córka - jedyny taki związek dusz i serc

Nikt nie zrozumie siebie nawzajem tak, jak dwie baby. I według mnie dlatego relacja mamy z córką jest tak wyjątkowa. Z kim pogadasz tak jak z mamą, kiedy ci smutno i źle albo pośmiejesz się z tego, jak nieporadnie próbuje poderwać cię chłopak w podstawóce? Tylko z mamą! I o ile już od maleńkości czułam się wspaniale jako mama dziewczynki, o tyle im Julka jest starsza, tym więcej radości mi to daje. Mamy coraz więcej wspólnych tematów, małych sekrecików i często rozumiemy się bez słów.

Nie da się też ukryć, że mama jest dla córki wzorem do nasladowania i w dużej mierze od nas - mam córek - zależy, jakimi kobietami nasze dziewczynki będą w przyszłości. Moja Julka jest dla mnie ogromną motywacją do pracy nad samą sobą. Chcę, by na moim przykładzie widziała, że kobiety mogą naprawdę wiele - nie tylko być paniami domu, ale też mieć pasje i spełniać się zawodowo. Marzę, by była pewna siebie, znała swoją wartość, umiała być asertywna - i nd tym muszę pracować bardzo, bo różnie u mnie z tym bywa. A wiem, że ona bacznie mi się przygląda!

Jaka matka, taka córka? Niekoniecznie!


Mówią, że Julia jest do mnie podobna z wyglądu. Ten sam uśmiech i nosek. Oczy ma za to po tatusiu. I lada moment mnie przerośnie, a ma dopiero (albo JUŻ) 10 lat. Charaktery jednak mamy inne i to przecież normalne, że córka nie musi być zupełnie taka jak mama! U Julii dostrzegam duże podobieństwo do mojej siostry, część cech odziedziczyła po tacie, a jeszcze inne ma po prostu swoje i tylko swoje.

Niby to oczywiste, ale dość mocno odczułam to, kiedy Julia poszła do szkoły. Kocha plastykę (tak jak ja), przyrodę, muzykę, ale już z polskiego nie jest jakimś tam orłem. Początkowo nauczyciele dziwili się: "Przecież twoja mama miała same szóstki!", a ja odpowiadałam: "Ale Julia nie jest małą kopią mnie - jest sobą". Myślę, że często łapiemy się na tym, że oczekujemy od corek, by były do nas bardzo podobne, a wcale nie muszą! To ważne, abyśmy jako mmy umiały dać córkom WOLNOŚĆ ...


Wspólne pasje, odmienne poglądy ...


Julka jest jeszcze w takim wieku, że chce być jak mama. Często mi to powtarza. "Jak dorosnę też będę blogerką"  zamiennie z: "Jak dorosnę też będę scraperką". Cieszę się tym czasem, bo wiem, że pewnie przyjdzie okres, gdy tę chęć naśladowania mamy, tę dumę z niej, to, że jest wzorem zastąpi bunt. Niekoniecznie tak być musi, ale liczę się z tym, że może ...

Zaczyna się"niewinnie" - nagle twoja księżniczka nie chce już zakładac różowych sukienek i wstżek na włosy, a woli czarne spodnie i bluzkę z napisem LOL. A potem już coraz blizej do: "Mamo, nie wtrącaj się!".

Julka uwielbia bwić się papierem tak jak ja i często właśnie tak spędzamy wspólnie czas. Dumą napawa mnie to, że mogę ją uczyć tego, co sama umiem, a przede wszystkim budować w niej poczucie własnej wartości, kiedy twierdzi, że jej kartka czy albumik są brzydkie, a ja przekonuję, że radzi sobie świetnie i im więcej będzie kleić i ciąć tym lepiej będzie jej to wychodzić. Czasem się wkurzam, że podbiera mi papiery i stemple, ale w duszy uśmiecham się do siebie. Taka wspólna pasja bardzo zbliża.

Niejednokrotnie jednak ma już inne zdanie od mojego. Choćby we wspomnianej kwestii ciuchów. I wiem, że nadchodzi ten czas, kiedy moja córeczka zacznie sama decydować o sobie. I wiem, że to jej święte prawo. Mam ndzieję, że i wtedy uda mi się być dla niej mądrym wsparciem.






Więcej o stempelkach i tej uroczej walizeczce przeczytacie na moim drugim fanpage'u poświęconym scrapbookingowi: KartOlki.

Nie chcę, by moja córka była moją przyjaciółką ...

... ale chcę, by mogła przyjść do mnie ze wszystkim, by mi ufała i miała we mnie wsparcie. Tak jak ja mam w mojej mamie. 

Przyjaźń to zupełnie inna relacja niż relacja mamy z córką. Relacja, w której tyle samo się bierze, ile daje, w której niechodzi o autorytet, którą wreszcie można zakończyć, kiedy przestaje się nadawać na tych samych falach.  

W relacji mama - córka, to ja chcę dawać więcej, bo jestem dorosła, a moja dziewczynka ma czuć, że ma we mnie ostoję i port, w którym zawsze może czuć się bezpiecznie!


Tata też jest dla córki ważny...
... ale to juz temat na osobny wpis :).


Santoro London

Pokochałam tę markę dobre półtora roku temu, kiedy zainteresowalam się scrapbookingiem. Wszystkie scraperki znają urocze laleczki "Gorjusski" i  baśniowe "Mirabelki", które pojawiają się na kartkach i w albumach za sprawą pięknych kolekcji papierów, stempli, wykrojników. Trochę mniej znana jest seria Kori Kumi i poznawszy ją blizej zupełnie nie rozumiem dlaczego, bo jest zdecydowanie najbardziej barwną, marzycielską i pełną życia ze wszystkich!

Niedawno dowiedziałam się, że Santoro to nie tylko papiery i stemple, lecz także niebanalne dodatki i akcesoria idealne zarówno dla małych jak i dla dużych dziewczynek: torebki, plecaki, notesy, organizery, pudełeczka, walizki, kubki i wiele innych.

Teraz produkty marki Santoro możecie kupić też u nas, dzięki wyłącznemu dystrybutorowi: Cass Film.



Julka postawiła na barwną i pełną radości życia kolekcję KORI KUMI: 

urocza torebeczka na długim pasku idealnie sprawdza się w czasie wycieczek i podróży, a notesik z długopisem może pełnić rolę pamiętnika, notatnika albo nawet travel journala na zapiski z podróży.

Więcej o kolekcji Kori Kumi: Kori Kumi

Ja postawiłam na kolekcję MIRABELLE - romantyczną i wyrafinowaną.

Torebeczka - listonoszka z nietuzinkową klapką, na której widnieje nimfa czy wróżka, a do tego mały, poręczny portfelik w szarościach, z odrobiną blasku i różu. 

Więcej o kolekcji: Mirabelle


Niezwykła staranność wykonania, niebanalne wzory, które wyróżnią cię z tłumu i piękne detale - to siła produktów Santoro!









Razem z Santoro Polska zapraszam was do zabawy, w której do zgarnięcia śliczny i unikalny notes dla małej lub dużej dziewczynki. Bawimy się na facebooku ----> KLIK




19:23

Kolekcjonowanie - co daje dzieciom i gdzie te dziecięce kolekcje trzymać?

Napisała , w

Najpierw kolorowe kamyki, piórka czy ppierki od czekoladek, potem karteczki pieczołowicie wkładane do segragatora i wymieniane na skzolnych korytarzach z koleżankami, a jeszcze później plakaty z BRAVO - kolekcjonowałam wiele rzeczy w dzieciństwie! I nie znam chyba nikogo, kto jako dziecko nie kolekcjonowałby niczego! Nie znam też rodzica, który nie przeklinałby na te dziecięce kolekcje, które wciąż się gdzieś pałętają po domu! 

O tym, dlaczego fajnie, że dzieciaki coś zbierają i o sposobach na przechowywanie dziecięcych kolekcji jest ten tekst!




Kolekcjonowanie - co dobrego daje dzieciom?

Nie ma chyba dziecka, które by czeoś nie kolekcjonowało. Nasi rodzice mieli "pocztówkowy szał", jak śpiewał Perfekt, my szaleliśmy za kolorowymi karteczkami do seragatorów, a nasze pociechy zbierają zabawki z Kinder Niespodzianek, karty piłkarskie, resoraki czy różne figurki.

Nie ma co się czarować - nas, rodziców często ta dziecięca mania zbierania wkurza. Głównie dlatego, że plącze się to to pod nogami, porozrzucane często po całym pokoju, pochowane w dziesiątkach pudeł i pudełeczek. Zanim jednak o pomysłach na przechowywanie naszych dzieci, KILKA PLUSÓW, JAKIE DAJE DZIECIOM KOLEKCJONOWANIE:

+ staje się ono często pierwszym hobby, a pasja czyni człowieka szczęśliwszym, poszerza horyzonty, daje po prostu dużo frajdy
+ kolekcjonowanie odrywa od komputera i TV
+kolekcjonowanie uczy porządku  -bo jak się ceni tę swoją kolekcję, to jednak się o nią dba), 
+kolekcjonowanie uczy oszczędzania, bo starsze dzieci potrafi już odkładac pieniążki na wymarzone modele czy figurki,
+wreszcie kolekcjonowanie uspołecznia, bo szuka się osób o podobnych zainteresowaniach, choćby po to, żeby się wymienić :)
+ i jeszcze jedno - zawsze wiaodmo, co kupić dziecku na urodziny czy święta!

Kolekcjonować i ... nie zwariować, czyli gdzie przechowywać dziecięce kolekcje?

Oczywiście wszystko zależy od tego, co się kolekcjonuje. Znaczki trzyma się w klaserze - wiadomo, ale jeśli już kolekcjonuje się polne kamienie, piórka albo resoraki czy tak jak moja Julia zwierzątka LPS, to sprawa już nie jest tak oczywista!

W CZYM I GDZIE TRZYMAC  DZIECIĘCE KOLEKCJE?
* w pudłach, pudełeczkach, kartonikach...
* w plastikowych lub drewnianych skrzynkach
* w organizerach
* w eko torbach i workach
* w pufkach
* w szufladach
* na specjalnych półkach


Littlest Pet Shop - kolekcja Julki

Julka od kilku lat kolekcjonuje zabawne figurki zwierzątek - Littlest Pet Shop. Zaczęło się chyba w wieku 5-6 lat od figurki kupionej gdzieś przypadkiem. To było jak miłość od pierwszego wejrzenia! Julia życzyła sobie figurki i akcesoria na każdą możliwą okazję i tak urosła ona do sporych rozmiarów bo liczy już 112 sztuk a do tego mnóstwo dodatków, kilka domków, autka itp. Jeszcze nie wyrosła z wieku, w którym lubi się bawić, co mnie bardzo cieszy, więc dopingujemy ją w tym zbieraniu i cieszymy się wspólnie z tego, że kolekcja się rozrasta!

Figurki LPS były już w różnych miejscach - i w kartonikach i poustawiane na regale, ale zawsze jakoś robił się w nich bałagan. Od pewnego czasu bałaganu już nie ma, za to jest możliwość podziwiania kolekcji 24 godziny na dobę ;). 

Wszystko dzięki specjalnie zrobionej na zamówienie półeczce od Kamili z Wooden Wonders!

Półeczka na Littlest Pet Shop od Wooden Wonders etc by Kamila Szymańska

Półka wykonana jest ze sklejki pomalowanej farbą do drewna. Kolor wybrałyśmy sobie z Julią same.Do półki dołączone były haczyki do umocowania na ścianie. My wybraliśmy pozycję pionową, ale można półkę zawiesić też poziomo. Widziałam też taką opcję, że półeczkę przykręcono do bocznej ścianki regału lub szafy - też fajny patent!

Kamila specjalnie wymierzyła przegródki półeczki tak, aby idealnie pasowały do wymiarów zwierzaczków i tym sposobem kolekcja Julii została ślicznie wyeksponowana! Półeczka zdobi pokój, a jednocześnie pozwala utrzymac porządek, gdyz każdy zwierzaczek siedzi na swoim miejscu i sa oneładnie poukładane. Taka półka jest dla Julkia motywacją do utzrymywania ładu w kolekcji. 


Co do kurzu - pytała o to Bozena - Julia jest na tyle duża, że ściera go sama tak często jak potrzeba. Wiadomo - półeczka kurzy się jak każdy mebel, aczkolwiek nieco szorstak dzięki farbie powierzchnia nie przyjmuje kurzu tak dobrze jak inne meble w domu.

Zobaczcie sami, jak prezentuje się półka i kolekcja Julii, a na końcu wpisu prezentuję jeszcze inne prace Kamili. Robi też m.in. półki w kształcie ciężarówek czy na kolekcje LEGO!




Piękną półeczkę na kolekcję zwierzaczków Julii zrobiła dla nas na zamówienie Kamila - właścicielka marki Wooden Wonders etc by Kamila Szymańska.

Kamila wykonuje też półki w kształcie samochodów, drewniane skrzyneczki i pudełeczka, organizery i wiele innych unikalnych przedmiotów idealnych do przechowywanie kolekcji i nie tylko. Z twórczością Kamili zapoznacie się na jej facebookowym profilu ----> Wooden Wonders etc by Kamila Szymańska a poniżej jeszcze kilka zdjęć:





Koniecznie napiszcie, co kolekcjonują wasze pociechy a może podzielicie się też wspomnieniami o swoich kolekcjach z dzieciństwa :)? 

CZEKAM!!!

P.S. Małgosia Kubal - dziękujemy raz jeszcze za powiększenie kolekcji Julii! Jej radość - bezcenna! Jesteś kochana! :*
18:39

Nowości książkowe dla dzieci od MD Monika Duda i mega konkurs!

Napisała , w

Wakacje to przede wszystkim świeże powietrze, las, jezioro, morze, góry i tak powinno być! Jednak aktywny wypoczynek warto urozmaicić dzieciom ciekawymi książeczkami, które można zabrać na wakacyjne wyjazdy albo zaproponowaćdziecku, kiedy pogoda się zepsuje. 

Dzisiaj przegląd nowości do kolorowania, rozwiązywania, wyklejania i z dużą dawką wiedzy! 

A na końcu wpisu czeka na was super konkurs!



Fashion Queen to urocza propozycja dla dziewczynek. Lale w modnych ubrankach do kolorowania a oprócz tego kolorowe naklejki. Prawdziwa gratka dla dziewczynek interesujących się modą, a i mamusie pewnie chętnie z córkami pokolorują ;).




Tatuaże z kolorowanką to bez dwóch zdań połączenie tego, co dzieciaki lubią najbardziej! Wesołe ilustracje do kolorowania, a w środku wkładka ze świetnymi tatuażami "na wodę". W wakacje dzieci mogą tatuować się do woli, więc na pewno taka zabawa przypadnie im do gustu!


Julia z kuzynką tatuowały się ostatnio całe popołudnie, a i mnie nie ominęło :) Zobaczcie sami na moim Instagramie: ola_greszcz :)



 Seria książeczek Prehistoria to edukacyjne książeczki aktywizujące, ktore przenoszą ciekawskie maluchy do świata dinozaurów, lecz także pradawnych ssaków, ptaków i płazów. W ciekawy sposób opisane są tu przeróżne prehistoryczne gatunki, a kolorowe naklejki do uzupełniania są świetnym urozmaiceniem i przy okazji rozwijają spostrzegawczość u dziecka.

Książki mają fajne, metaliczne okładki i 24 strony pełne barwnych, realistycznych ilustracji. Jeden zeszyt (a jest ich w serii 8) kosztuje jedyne 9,90, a ileż daje wiedzy i zabawy! Warto!

Szymek to mały dinomaniak, więc ta seria bardzo mu przypadła do gustu! 



Książeczki od Wydawnictwa MD to nie są wielkie tomiska w twardych oprawach, nie znajdziecie w nich też artystycznych ilustracji, ale na lato są idealną, lekką propozycją dla urozmaicenia czasu, do zabawy i na deszczowe dni! Każdy maluch znajdzie w nich coś, co lubi, a dzięki temu, że są cienkie i lekkie z łatwością zmieszczą się do wakacyjnej walizki czy plecaka!

KONKURS!


Wydawnictwo MD Monika Duda chce obdarować swoimi nowymi książeczkami też wasze dzieci! Wszystko, co musicie zrobić, aby dostać jeden z pakietów nagród to ...


Opisać lub przedstawić w inny sposób (forma dowolna) ulubione, wakacyjne zabawy waszych dzieci!

Możecie zostawiać komentarze na blogu lub pod plakatem konkursowym na Facebooku. Wszystkie będę brała pod uwagę.

Miło będzie, jeśli polubicie sponsora oraz mojego blogaska. Można udostępniać i zapraszać znajomych, ale nie jest to konieczne. To już wasza dobra wola :). Plakat na facebooku tutaj: KLIK

Oczywiście Fejs nie ma nic wspólnego z organizcją konkursu. Nagrody sponsoruje i wysyła Wydawnictwo MD Monika Duda, a wasze dane przetwarzam ja zgodnie z polityką prywatności, którą znajdziecie na blogu. Zabwa trwa od 5 do 12 lipca, a wyniki ogłoszę do 3 dni po zakończeniu,  a wysyłka nagród nastapi po 15.07.2018.

Zwycięzców będzie 3 i 3 pkiety nagród wskazanena poniższym plakacie.

Konkurs przeznaczony dla osób pełnoletnich mieszkających na terenie Polski. udział jest dobrowolny.

Warto się pobawić, bo nagrody naprawdę fajne :)

Czekam na wasze wpisy!




Post Top Ad

INSTAGRAM @ola_greszcz