Post Top Ad

I Komunia Święta i pieniądze, czyli ile trzeba wydać na poczęstunek i ile wypada dać w kopercie.

Zbliża się czas Komunii i chcąc nie chcąc większosć osób, których temat dotyczy zaczyna zastanawiać się nad kwestiami finansowymi. Niby jest to "Święto Duchowe" i najważniejszy w tym dniu jest Bóg, wiara i oczywiście przystępujace do sakramentu po raz pierwszy dziecko, ale nie uciekniemy przed pytaniami o pieniądze. Taki mamy klimat, chciałoby się rzec ...


Ja mam I Komunię córki za sobą i  podzielę się swoim doświadczeniem z tymi, których dopiero to czeka!





W I Komunii Świętej nie chodzi o pieniądze!

I tak. I nie. Jestem wierząca i I Komunia Julki miała dla mnie znaczenie duchowe. Dla niej też. Nie ma się jednak co czarować i udawać, że kwestie finansowe nie mają żadnego znaczenia w organizacji tego wydarzenia. 

Komunia dziecka to wydatek i to spory. A Komunia chrześniaczki czy chrześniaka też może mocno nadszarpnąć stan portfela. Jakie są koszta? Wszystko zależy od tego, jakie mamy oczekiwania, ambicje i czy popadamy w komunijny wyścig szczurów, czy jednak mamy do tego dystans ...

Komunijny wyścig szczurów

Niestety żyjemy w takich czasach, w których kasa rządzi światem i niektórzy widzą w niej jedyny sens i cel życia. Wszechobecna jest chęć POKAZANIA SIĘ, nawet za kredyt! Rodzice ścigają się, która dziewczynka będzie miała bardziej strojną suknię, lepiej ufryzowane włosy od fryzjera i piękniejsze buciki i wrzucają [o zgrozo!] na Fejsa zdjęcia z rozłożonymi banknotami wyjętymi z komunijnych pamiątek. Nie ma co się dziwić wtedy dzieciom, że jeydne o czym myślą przed sakramentem to to, co dostaną w prezencie.Z drugiej strony, który dzieciak przed Komunią o tym nie myśli? To my, dorośli, wprowadziliśmy zwyczaj dawania prezentów z tej okazji i to my kupujemy je coraz droższe i stawiamy coraz większe wymagania komunijnym gościom ...

I Komunia dziecka - z  jakimi kosztami trzeba się liczyć?

Szczerze i uczciwie!

DLA DZIECKA:
  • alba i dodatki w zalezności od tego, jaka, czy nowa czy używana koszt od ok. 150 zł wzwyż, wianek u nas 60 zł, buty kolejne 60 zł, narzutka nowa 180 zł
  • sukienka - jeśli ktoś woli ja od alby, tutaj ceny też są różne, ale też trzeba liczyć minimum 100 - 150 zł [za samą kieckę]
  • książeczka, świeca, różaniec, łańcuszek z medalikiem - u nas łącznie ok. 100 zł.
  • eleganckie ubranie na przebranie -ceny do wyboru do koloru w zależności od tego, jak bardzo rodzice chcą zaszaleć
  • ewentualny fryzjer - ok. 50 zł i więcej [u nas czesała babcia :)]
  • składki na kościół, na prezent dla księdza, kwiaty dla nauczycieli itd. itp. - co parafia to różny poziom szaleństwa ;). U nas akurat było dość rozsądnie i narzekać nie będę ;).
POCZĘSTUNEK KOMUNIJNY: i tu koszt właściwie nie ma górnej granicy. Zależy, czy robisz poczęstunek w domu, czy wynajmujesz lokal, a może bierzesz catering? Czy zatrudniasz panie do obsługi gości czy wszystko robisz sama? Czy robisz sam obiad i ciasto a może jeszcze kolację i "poprawiny"? No i ilu gości zapraszasz?

Znam rodziców, którym 5 tys. kredytu nie wystarczyło na zorganizowanie komunijnego przyjęcia, a znam takich, co zmieścili się w tysiącu. My wynajęliśmy lokal i płaciliśmy 130 zł od osoby. W skład ceny wchodziły: obiad, ciasto łacnzie z tortem, przekąski, kolacja, napoje, czyli WSZYSTKO. W domu miałam porządek, po zakończonej imprezie spakowano mi to, co zostało i z torebeczką pojechałam do domu. Także jestem zadowolona z dokonanego wyboru! Z uwagi na to, że gości nie zapraszaliśmy wielu, zmieściliśmy się poniżej 2 tys. 

DLA RODZICÓW: Nie można zapomnieć o tym, że rodzice też muszą, a przynajmniej powinni wyglądać elegancko na Komunii dziecka. Jeśli macie w szafie garnitur i elegancką kieckę, to ten wydatek może was ominąć. Gorzej, jeżeli tak jak ja i Grzesiek, nie gustujecie na co dzień w klasycznych ubraniach. Wtedy raczej trzeba wszystko kupić. 

Trudno tu też mówić o konkretnych kosztach, bo podobnie jak w całej reszcie wydatków i tutaj wyobraźnia nie zna granic i można wydać 2 czy 3 tysiaki, a można się ubrać i za 200 zł. Ja kieckę wygrałam [!], buty i torebka wyszły mi razem 120 zł a żakiecik 50, z kolei mężu musiał kupić marynarę z 120 i spodnie za 100. Frzyjera odpuściłam. Także majątku nie wydaliśmy, ale jednak wydatek był odczuwalny w komunijnym budżecie.


A ile "wypada" dać w prezencie, kiedy jest się zaproszonym na Komunię?


Kolejne gorrrące pytanie, które często pada na fejsbukowych grupach czy forach internetowych. I kolejne, na które jednoznacznej odpowiedzi nie ma. Są tacy, którym i 2 tys. będzie za mało, jak na prezent od chrzestnej czy chrzestnego, a są tacy, którzy - tak jak ja - wychodzą z założenia, że prezent to prezent i każdy daje go według możliwości i uznania. Generalnie przeraża mnie fakt, że od zegarków i kolczyków przez kilkanaście lat przeszliśmy do quadów, laptopów i wypchanych kopert. Nie jestem zwlenniczką dawania 8 czy 9-letniemu dziecku prezentów, z którymi niejeden dorosły nie wiedziałby, co zrobić i jak rozsądnie spożytkować. 

Uważam, że PREZENT NA KOMUNIĘ powinien być prezentem dla dziecka i z myślą o nim, a nie na przykład o tym, żeby zwrócić rodzicom za miejsce przy stole w restauracji. Bo takie przeliczenia często spotykam w internetach - że chrzestny powinien dać minimum tyle, ile "kosztowało" ugoszczenie jego i jego rodziny. Ja uważam, że gościna ma to do siebie, że zapraszamy kogoś, żeby miło spędzić razem czas i nie przeliczamy, ile zjadł kotletów a ile dał w kopercie i czy to się wyrównuje. Dla mnie to brak taktu i kultury.

Jako chrzestni kupowaliśmy z Grzegorzem albo dawaliśmy na rower, bo uważam, że to akurat jest fajny i słuszny prezent dla "małego komunisty" :P. Julia też kupiła sobie rower za pieniążki z prezentów, a do tego wymarzoną hulajnogę i ciuchy. Z rzeczy dostała telefon i uważam, że to był akurat moment, żeby miała swój.wcześniej nawet nie przyszło mi do głowy, zeby jej kupić. Trzecioklasista jest już w takim wieku, że może naprawdę pomysłowo spożytkować kasę, którą dostanie w prezencie, a jeśli są to prezenty, to jestem za tym, by były zgodne z okazją [np. Pismo Św, medalik] albo z zainteresowaniami młodego, czyli jeśli lubi muzykę to sprzęt grajacy spoko, jeśli rysuje to moze sztalugi albo jakieś wypasione przybory plastyczne, jeśli jeździ konno to sprzęt do jazdy konnej, jak gra w piłę to może dobra, markowa piłka? To DZIECKO ma się cieszyć z prezentów, a nie jego rodzice!


Grunt to nie dać się zwariować!

I Komunia to naprawdę jeszcze nie wesele ani nawet osiemnastka, więc zostawmy sobie jakiś sensowny limit, bo jeśli na Komunię potrafimy wydać i 10 tysi, to na wesele trzeba będzie brać niedługo kredyt pod hipotekę ... Kwestie finansowe mają tu znaczenie, ale naprawdę nie powinny przesłaniać nam prawdziwego sensu tego wydarzenia. A już tym bardziej naszym dzieciom.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram