Post Top Ad

Dlaczego warto kupić dziecku picture book?

O książkach obrazkowych pisałam już kilkakrotnie i zawsze były to książki Wydawnictwa Babaryba. Ma ono zdecydowanie najbardziej charakterystyczne oryginalne i moim zdaniem najpiękniejsze książki obrazkowe. Moje dzieci zakochują się praktycznie w każdej. Tak było i w tym przypadku: "W górach" i "Nad morzem duetu Germano Zullo & Albertine ", "Samoloty" - kolejna po "Na budowie"  i "Autach" książka Stephana Lompa oraz fantastyczny picture book polskiego autora Pawła Kłudkiewicza "Roboty" - wszystkie te książki stały się hitami naszej biblioteczki i są właściwie w ciągłej "eksploatacji".




Picture books, czyli książki obrazkowe zyskują coraz większą popularność na rynku literatury dziecięcej. I bardzo słusznie! Moim zdaniem tego typu książki mają ogromny potencjał! Ktoś może pomyśleć, że autorzy idą na łatwiznę proponując najmłodszym książki bez tekstu, tymczasem są one stworzone w taki sposób aby pobudzać i stymulować wyobraźnię dziecka rozwijać zasób jego słownictwa, uczyć na wielu płaszczyznach (np. kolorów, cyfr), doskonalić spostrzegawczość i koncentrację. Krótko mówiąc książki obrazkowe mają wiele zalet! Warto by dziecko miało w swojej biblioteczce przynajmniej kilka.

Julka i Szymon mają w swoim książkowym zbiorze kilkanaście picture booków. Większość Wydawnictwa Babaryba i większość jest u nas prawdziwym hitem. Sięgamy po te książki wielokrotnie i oglądanie oraz opowiadanie ich zawsze sprawia dzieciakom frajdę.

Jakiś czas temu trafiła do nas kolejna paczka z nowościami od Wydawnictwa Babaryba, a w niej znaleźliśmy aż cztery nowe picture booki. Każdy z nich spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem przez Szymona i Julię (tak, tak osiem lat to wcale nie za dużo na książki obrazkowe). 

"Samoloty" Stephana Lompa

Kolejna po "Na budowie" i "Autach" wielkoformatowa książka obrazkowa Stephana Lompa. Podobnie jak w dwóch poprzednich tak i tu na każdej rozkładówce mamy barwną, pełną szczegółów (często zabawnych) i charakterystycznych postaci panoramę - w tym przypadku związaną z maszynami latającymi. Na każdej karcie wiele się dzieje! Pasażerowie chodzą po wielkim budynku lotniska, wsiadają do samolotu i odbywają lot - nie tylko na pokładzie samolotu pasażerskiego, a dzieci mogą opowiadać obrazki, wymyślać związane z nimi historyjki, szukać szczegółów i świetnie się bawić!

Więcej o książce znajdziecie pod tym linkiem: SAMOLOTY



"Roboty" Pawła Kłudkiewicza

Wciąż niewiele jest książek obrazkowych polskich twórców. "Roboty" są jedną z nich i podobają nam się niemniej niż propozycje zagranicznych autorów. Świat robotów jest bardzo kolorowy i niezwykle interesujący. Każdy z robotów jest mistrzem w innej dziedzinie i tak mamy tu m.n. Robonardo, Kalkulatora czy Robosteina, a na każdej z rozkładówek przeżywają oni przygody w innej scenerii. Można się bawić w tradycyjne wyszukiwanie szczegółów, ale też "Roboty" są doskonaą książką do zabaw logopedycznych. Dzięki odgłosom robotów typu: pfff, chrup chrup, pstryk, maluch może ćwiczyć wymowę. 

Więcej o książce przeczytacie pod linkiem: ROBOTY



"Nad morzem" i "W górach" Germano Zullo & Albertine

"Nad morzem" i "W górach" to książeczki obrazkowe opowiadające o wakacyjnych przygodach cudacznych bohaterów m.in. ufoludków, Superbohatera, myszki a także chłopca i jego mamy. Każda rozkładówka ukazuje charakterystyczne dla górskiego lub nadmorskiego krajobrazu miejsce i bohaterów w różnych - najczęściej dość zabawnych - sytuacjach. Obrazki tworzą jakby kontynuację wakacyjnych wojaży bohaterów, a więc i pewną historię, którą dziecko może opowiadać swoimi słowami. Oczywiście typowe dla picture booków szukanie szczegółów jest także tutaj jak najbardziej wskazane. 

Warto zwrócić uwagę na wyjątkowy dizajn tych książek. Ilustracje nie są tutaj typowe. Trochę niewymiarowe, jakby za chude, rozciągnięte, z zabawnymi wyrazami twarzy. Ciekawie i inspirująco!

Więcej o książkach pod linkami: W GÓRACH, NAD MORZEM.


Wszystkie picture booki są kartonowe i jak to w Wydawnictwie Babaryba jest zawsze przepięknie, estetyczni i solidnie wydane.




Wpis powstał we współpracy recenzenckiej z Wydawnictwem Babaryba.



4 komentarze:

  1. Mnie nie bardzo podobają się książki z tego wydawnictwa, ale tą jestem zaskoczona - bardzo ładne ilustracje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę bliżej przyjrzeć się "Nad morzem" i "W górach" ..

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja córka uwielbia książeczki. Ale do tej pory chyba jeszcze nie spotkałam się z tego typu pozycjami. Lubię przeglądać wpisy o książeczkach dla najmłodszych, bo szukam inspiracji. I chyba właśnie mnie zainspirowałaś ::)

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram