Post Top Ad

'Ja nigdy bym tego nie zrobiła!' Jesteś pewna?

Tak naprawdę, gdyby nie teksty na blogach i komentarze na portalach społecznościowych, być może w ogóle nie dowiedziałabym się o tej historii. Oglądam niewiele telewizji. Jednak internetowy lincz rozchodzi się z prędkością huraganu. Słowa: "Ja nigdy bym tego nie zrobiła!"  przeplatające się z oceniającymi epitetami i wręcz snuciem historii na temat jej życia - oczywiście z użyciem określeń "ona na pewno", "niedojrzała", "nieodpowiedzialna" i po tysiąckroć powtarzane "ja", "ja", "ja"! To już chyba cały taki typ matek, które lubują się w snuciu rozważań: "co by było gdyby" i uważają, że ich wersja jest zawsze the best. Matki Oceniające.



Półtoraroczne dziecko zostawione w oknie życia. Osąd wydany w przeciągu kilku godzin od ujawnienia tej informacji przez media. Publiczny lincz. Wszyscy mądrzy. Wszyscy bez skazy. Wszyscy święci. Wczoraj - niemowlę zmarło pod opieką babci, a rodzice byli pod wpływem alkoholu. To samo. W ciągu kilku godzin setki ludzi dopisały do tego swoją historię i swoją ideologię. Rodziców najchętniej spalono by na stosie. Bo przecież wszyscy, którzy się na ich temat wypowiadają to abstynenci, a przy dziecku nie wypili nigdy nawet piwa. Najwięcej do powiedzenia mają oczywiście matki, bo przecież mamy takie czasy, że co druga jest idealna. Ja nie jestem. Dlatego piszę ten tekst.

Te dwie historie to są oczywiście drastyczne przykłady. Takie lubimy oceniać najbardziej. Dają największe pole do popisu wyobraźni i snuciu idealnych scenariuszy na temat własnego życia. Matki Oceniające widzą się w nich oczywiście jako heroski, które udźwigną wszystko, oazy spokoju i cierpliwości, do szpiku kości uczciwe, odważne, silne i bez skazy. Rzucamy tymi kamieniami bez mrugnięcia okiem. Prz każdej okazji. Jak nie ma bardziej sensacyjnych tematów, to wystarczy że inna matka nie karmi piersią albo miała cesarkę. Też można się nad nią popastwić. Oczywiście dlatego, że wiemy lepiej, co jest słuszne i dobre. "Ja nigdy nie dałabym zaraz po porodzie mieszanki!". "Ja nigdy nie mogłabym sobie wybaczyć cesarki!". "Ja nigdy nie spojrzałabym krzywo na dziecko!". "Ja nigdy nie pozwoliłabym mężowi wyjechać!". Też to znam. A która z nas nie zna? Która przynajmniej raz nie była albo po jednej albo po drugiej stronie?...

Każdy zna takie powiedzenie: syty głodnego nie zrozumie. I według mnie ono jest w stu procentach słuszne. W czasach internetowych linczów, łatwego dostępu do wszelkich "sensacyjnych" informacji i dążenia do bycia idealną matką za wszelką cenę - także budując swoją samoocenę na ocenianiu innych, powinniśmy o nim wyjątkowo pamiętać. Szczególnie my - matki - najbardziej skore do wygłaszania osądów o innych. Zastanówmy się zanim powiemy: "Ja nigdy bym tego nie zrobiła!", bo tu zaczyna działać drugie powiedzenie i niemniej słuszne: "Nigdy nie mów nigdy!". W moim życiu sprawdziło się już kilka razy, dlatego staram się go nie nadużywać... 

Raczej zastanawiam się, dlaczego musiało dojść do takiej sytuacji. Raczej współczuję. Raczej baczniej rozglądam się dookoła, by nie stać się jednym z tych, którzy nie zrobili nic, by pomóc...

Łatwo jest siedzieć w ciepłym domku, mieć co do gara włożyć, u boku mieć fajnego (przynajmniej na ogół) faceta i siedząc przed telewizorem albo w Internecie oceniać matkę znajdującą się w diametralnie innej sytuacji życiowej. Łatwo jest powiedzieć: "Ja nigdy bym tego nie zrobiła!", nie mając pojęcia jak naprawdę ta sytuacja wyglądała. Łatwo jest kogoś skreślić w ogóle go nie znając, pieprznąć kazanie w komentarzach na portalu informacyjnym albo na blogu, dobić leżącego... Mam nieodparte wrażenie, że to jakaś nowa moda, szczególnie wśród matek. Wirtualny świat dał nam taką możliwość i korzystamy do bólu. Tylko nie pomyślimy, jak to boli tych, o których mówimy i piszemy i że nas też może kiedyś zaboleć...

[grafika: pixabay.com]

1 komentarz:

  1. Matka Wielowymiarowa6 maja 2017 19:20

    mam dwoje dzieci i wiem jedno! Można być słabym, można ich nie chciec, można chciec je zostawić, mozna miec ich dośc, mialam takie mysli, lecz sie nie poddałam. Rozumiem jednak, że są rozni ludzie i rozne sytuacje.

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram