Post Top Ad

Matematyczne zabawy z Liczmanami Gracjana.

Matematyka nie musi być trudna i nudna! Na szczęście odchodzi się od tego myślenia i zarówno rodzice jak i nauczyciele robią wiele, by zainteresować najmłodszych odkrywaniem tajemnic liczb. Pomocne okazują się coraz bardziej różnorodne gry i zabawki ukierunkowane na rozwój logicznego myślenia i zdolności matematycznych. Jednym z takich produktów są Liczmany Gracjana oferowane przez Wydawnictwo EPIDEXIS. Znacie te zwyczajne - niezwyczajne klocki? U nas są od niedawna, a już zrobiły furorę!


Liczmany Gracjana to zestaw 102 niewielkich, drewnianych klocków zamkniętych w bardzo praktycznym drewnianym pudełku. Klocki pomalowane są na sześć podstawowych kolorów: niebieski, czerwony, zielony, żółty, biały i pomarańczowy. Klocki mają wielkość idealnie dopasowaną do małych rączek i - co wynika z obserwacji moich dzieci - już samo wyjmowanie ich i układanie do pudełka jest frajdą! 


Liczmany Gracjana są przeznaczone dla dzieci w wieku wczesnoprzedszkolnym i starszych, a zabawa nimi ma na celu rozwijanie logicznego myślenia, wykonywanie prostych działań arytmetycznych (typu dodawanie i odejmowanie) oraz wprowadzenie do ułamków. 
Jednak to nie wszystko!  Wbrew pozorom prostota liczmanów, stanowi o ich funkcjonalności i uniwersalnym zastosowaniu. U nas świetnie sprawdza się układanie liczmanów w zbiory i przeliczanie oraz nazywanie kolorów, tworzenie prostych obrazków, w których można policzyć klocki w każdym z kolorów, budowanie wież - która wyższa - i oczywiście przeliczanie, kto z ilu klocków zbudował, tworzenie różnorodnych ciągów, które następnie dzieci mają za zadanie odtworzyć. Nie będę ukrywać, że Szymek wykorzystuje liczmany także jako ... ładunek dla swoich traktorów i ciężarówek :). Ale to przecież też jest fantastyczna okazja do nauki przez zabawę: wszak można liczyć nabierając klocki koparką, a potem układając je na przyczepie... :).


Liczmany Gracjana to zabawka niezwykle wszechstronna! Prosta i przyjazna forma sprawia, że dziecko samo po nie sięga i nie kojarzy zabawy nimi ze żmudną nauką. Są moim zupełnie nowym odkryciem i początkowy sceptycyzm (dorosła wyobraźnie pytała: no jak właściwie można się bawić takimi klockami?) zastąpiła fascynacja.

Liczmany cały czas mamy gdzieś pod ręką, żeby móc sięgnąć po nie w każdej chwili, bo zabawa liczmanami każdy dzień nam umili... ;).


Wpis powstał we współpracy z:

Przeczytajcie też recenzję Domina SAMO: KILK i bądźcie czujni, bo lada moment zaczniemy konkurs, w którym do zdobycia będą recenzowane przeze mnie gry i zabawki!

Zajrzyjcie też koniecznie na fanpage wydawnictwa: pus.pl :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram