Post Top Ad

Stary, poczciwy Plastuś w nowej odsłonie.


Plastusia pamiętam ze szkoły doskonale! I to nie tylko dlatego, że taka była moja szkolna "ksywka", lecz również dlatego, że była to jedna z pierwszych ksiażek, które zauroczyły moją dziecięcą wyobraźnię! Muszę przyznać, że to fantastyczne, iż dziś Plastusia pokochała moja córka! Nowe wydanie "Plastusiowego pamiętnika" ukazało się nakładem Wydawnictwa SIEDMIORÓG. 


"Plastusiowy pamiętnik" wydany nakładem wydawnictwa SIEDMIORÓG to niewielka książeczka w miękkiej oprawie. W środku jednak kryją się bajecznie kolorowe ilustracje i dobrze nam znany tekst autorstwa Marii Kownackiej.

Julia przez trzy wieczory chciała słuchać tylko o Plastusiu - tak długo aż przeczytałyśmy całość. Nie sądziłam, że historyjki o stalówkach, tablicy kredowej, kredkach ostrzonych scyzorykiem i kleksach w zeszytach tak zainteresują moje pochłonięte współczesnością dziecko! A jednak! Emocjonowała się losami plastelinowego ludzika bardziej niż przygodami Winx czy grą w Furby'ego, a ja z prawdziwym sentymentem przypomniałam sobie historię "przerabianą" w podstawówce! Co prawda stalówkami nie pisałam, a do temperowania ołówków miałąm już temperówkę, ale kredowy pył i stare ławki szkolne z otworami na kałamarze są mi dobrze znane! Cała reszta stała się doskonałym tematem do rozmów wnuczki z babciami i dziadkiem!

















Uwielbiam współczesną literaturę dla dzieci, jednak taka książka jak "Plastusiowy pamiętnik" po raz kolejny pokazała mi, że klasyka nigdy nie przemija i warto zapoznać z nią dzieci nawet, jeśli nie jest to już kanon lektur szkolnych. Pewien sposób pisania i opowiadania historii będzie przemawiał do dzieci zawsze, tak samo jak rezolutni i sympatyczni bohaterowi tacy jak Plastuś i Tosia!



Maria Kownacka, ilustracje Artur Piątek, "Plastusiowy pamiętnik", wydawnictwo SIEDMIORÓG, Wrocław 2015.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram