Post Top Ad

Quo vadis blogu? Czyli wyniki ankiety.

Długo kazałam wam czekać na wyniki ankiety dotyczącej bloga, ale analitycznym umysłem nazwać się nie mogę, ze statystyką jestem na bakier i dużo mnie kosztowało zebranie waszych odpowiedzi w całość. Wreszcie się udało!


Przede wszystkim bardzo dziękuję 103 osobom, które poświęciły minutkę na wypełnienie ankiety! Na ponad 1800 fanów na Facebooku i dane o użytkownikach, jakie znajduję w Google Analytics to nie jest liczba powalająca, ale też jakoś specjalnie tej ankiety nie promowałam, więc mam świadomość tego, że wypełniły ją osoby, którym po prostu zasięg Facebooka pozwolił ją zauważyć. Zatem nie załamuję się i nie przekładam tej liczby na liczbę moich czytelników ;). W gruncie rzeczy tworząc arkusz z ankietą nie spodziewałam się, że wypełni ją więcej niż kilka osób (co was będę czarować - taki już jest mój problem z wiarą w siebie), a więc 103 - to w sumie może brzmieć dumnie ;).

Zatem najpierw statystyka: poniżej przedstawiam pytania i liczbę odpowiedzi przy każdej z opcji.

1. Od jak dawna czytasz Świat się kręci wokół dzieci?

Od początku istnienia bloga - 21 osób
Od kilku miesięcy - 64 osoby
Od niedawna - 14 osób

2. O jakiej porze najczęściej zaglądasz na blog?

Rano - 8 osób
W ciągu dnia - 37 osób
Wieczorem - 43 osoby
W nocy - 13 osób

3. Jak często zaglądasz na blog?

Gdy zobaczę na Fb link do nowego tekstu  - 62 osoby
Kilka razy w tygodniu - 18 osób
Codziennie - 22 osoby
Jak mi się przypomni - 5 osób


4. Która kategoria bloga najbardziej cię interesuje?

Codzienność - 59 osób
Mama - 20 osób
Recenzje - 5 osób
Konkursy - 3 osoby
Książki  - 2 osoby
Kuchnia - 2 osoby
Zabawa  - 8 osób

5. Jakie teksty najbardziej lubisz u mnie czytać?

O życiu codziennym / życiu na wsi - 37 osób
O byciu mamą / rodzicielstwie - 52 osoby
Emocjonalne (o miłości, tęsknocie, smutkach) - 50 osób
Recenzje ksiażek lub produktów  - 13 osób
Moje przemyślenia / kobiecy punkt widzenia - 51 osób
Przepisy kulinarne - 13 osób

6. Czego powinno być więcej na blogu?

Wszystkiego jest w sam raz - 54 osoby
Tekstów o wychowaniu dzieci / byciu mamą - 14 osób
Przepisów kulinarnych - 10 osób
Propozycji zabaw - 15 osób
Porad / tekstów informacyjnych - 5 osób
Tekstów refleksyjnych i emocjonalnych - 14 osób
Recenzji książek  - 3 osoby
Konkursów - 6 osób
Zdjęć - 12 osób
Recenzji produktów - 6 osób


7. Czego powinno być mniej na blogu?

Wszystkiego jest w sam raz - 70 osób
Konkursów - 7 osób
Testów produktów  - 3 osoby
Recenzji książek  - 10 osób
Tekstów o macierzyństwie  - 4 osoby
Moich przemyśleń  - 4 osoby

8. Jak dowiedziałaś (-eś) się o blogu?

Poprzez Facebooka - 63 osoby
Przez znajomych - 5 osób
Dzięki organizowanemu na blogu konkursowi i jego promocji - 15 osób
Z innego źródła - 12 osób
Poprzez wyszukiwarkę szukając konkretnej informacji - 1 osoba


Wszystko wskazuje na to, że Facebook to jednak ważne medium - wielu z was czeka na informację o nowym wpisie na Facebooku, a niektórzy przez ten kanał trafiają na blog. Może gdyby z tym zasięgiem było lepiej, byłoby was jeszcze więcej :).

Pozostałe pytania były opisowe tzn. mogliście odpowiedzieć własnymi słowami. Musze przyznać, że wzruszeń i radości podczas czytania odpowiedzi było znacznie więcej niż negatywnych zaskoczeń! Jednocześnie wiele odpowiedzi dało mi do myślenia. Nie ukrywajmy, że byłam bardzo ciekawa, jak oceniacie tę moją pisaninę, a równocześnie wasze odpowiedzi miały mi pomóc w podjęciu decyzji o pewnych zmianach, jakie planowałam na blogu. Niektóre z nich już wprowadziłam (m.in. likwidację kategorii "Zabawy" na poczet "Dzieci", która jest znacznie szersza i daje mi większe możliwości oraz zmianę szablonu), a z innych po przeanalizowaniu ankiety zrezygnowałam. 

Na pytanie: Co najbardziej podoba ci się w blogu? odpowiadaliście niby różnie, a jednak... bardzo podobnie Wymienialiście naturalność, autentyczność, szczerość, prostota i ogólnie: moje podejście do życia. Cholernie mnie to cieszy, że właśnie to wymienialiście, bo te cechy s dla mnie najważniejsze w życiu, a jako, że na blogu nikogo nie udaję, to sa najważniejsze też w moim pisaniu! Mogę wam zaręczyć, że od tym względem na blogu nic się nie zmieni! A oto kilka cytatów:

"Najbardziej podoba mi się w blogu twój opis codziennych wydarzeń, chwil, które są szczere, pełne emocji i naturalności".

"To, co autor miał na myśli, czyli niebanalne i szczere podejście młodej matki i dojrzałej, mądrej kobiety w jednym. "

"Ola :)".

Kolejne pytanie brzmiało: Co mogłabym zmienić, aby blog był bardziej interesujący? i tu około 80% z was odpowiedziało, że nic ;) ale zdarzały się też ciekawe sugestie. oto niektóre z nich:

"Może więcej kontaktu z innymi blogami" - muszę przyznać, że coś w tym jest... Jeśli nie jest on zbyt duży, to nie ze względu na to, że go nie chcę, a na to, że wbrew pozorom z natury jestem raczej zamknięta w sobie.. Ale będę z tym walczyć, bo warto - świetnych blogów prowadzonych przez cudowne babeczki nie brakuje!

"Popracować nad zdjęciami" - i tu się absolutnie zgadzam. Mam świadomość tego, że moje zdjęcia nie sa najwyższych lotów, choć uważam, że nie są też najgorsze :). Póki co pracuję nad kaską na sprzęt fotograficzny z prawdziwego zdarzenia (jak czytam o Nikonach innych blogerek, to jestem TAAAAAKA ZAZDROSNA!), bo moim niestety jest stary telefon.

"Mniej emocjonalnych tekstów" - wiem, że czasem trochę za bardzo daję się ponieść emocjom, ale generalnie emocjonalne ze mnie stworzenie i raczej nie liczcie na to, że emocji na blogu będzie mniej... Sorry...

I następne pytanko: Gdybyś mogła (mógł) opisać mój blog w jednym zdaniu jakbyś to zrobił (-a)? Tu były i zdania i pojedyncze określenia, w których często powtarzały się słowa: prawdziwy, ciekawy, ciepły, rodzinny. Serce mi rosło od czytania.. Bo taki właśnie ma być :). Oto kilka cytatów:

"Świetny blog pisany przez normalną kobitkę!" 

"Moje lęki opisane przez kogoś i pomagające mi przetrwać pierwszy rok macierzyństwa!" 

"Drzwi do zwykłego świata niezwykłej kobiety"

"Odwiedziny u przyjaciela".

(W tym miejscu już mam gulę w gardle ze wzruszenia!)

I ostatnie zadanie, a raczej opcja, jaką wam dałam: Masz okazję napisać mi coś od siebie lub zadać pytanie. Nie krępuj się! I tu zdarzyło się kilka mniej sympatycznych komentarzy - głównie na temat naszej sytuacji finansowej i wyjazdu Grześka. Mam w planach tekst na temat, czy wszystkie żony emigrantów zarobkowych to leniwe, materialistyczne zołzy, także bądźcie czujni!  Były też pytania o to, dlaczego nie wyjechaliśmy razem. odpowiedź tu: KLIK. A miłe słowa chyba sobie zapiszę na kartkach i wytapetuję nimi pokój - będę patrzyła na nie zawsze wtedy, kiedy stracę wiarę w siebie i w sens pisania ;). Oto niektóre:

"Jesteś świetna. Bardzo się cieszę, że znalazłam twój blog i profil na facebooku. Też żyjemy z mężem na odległość i twoje posty naprawdę mi pomagają przetrwać rozłąkę. Dziękuję ci za to."

"Uwielbiam cię i choć mało się pokazuję to jestem".

"Zazdroszczę twojej dziewczęcej sylwetki, choć wiem, że ty sama często cierpisz z tego powodu :).".

"Lubię cię czytać. jesteś fajną babką, która nie zadziera nosa. Taka normalna kobieta ze wsi, która ma styl i klasę. Właściwa osoba na właściwym miejscu!".

Najchętniej zacytowałabym wszystkie te odpowiedzi i rozpłynęła się w samozachwycie... :). A poważnie mówiąc: DZIĘKUJĘ WAM ZA TE SŁOWA! Daliście mi takiego powera, tyle uśmiechu i wzruszeń, że mi - urodzonej gadule - brakuje słów!

Reasumując: 

Przekonałam się, że tematy, które często podejmuję: życie na wsi, emigracja i rozłąka rodziny, blaski i cienie bycia nieidealną mamą do was trafiają i są wam potrzebne! Mogę obiecać, że ich nie zabraknie, bo one są ważne i dla mnie! Biorąc pod uwagę wasze sugestie i filtrując je przez to, czego ja sama oczekuję od blogowania, mam zamiar pisać więcej o wychowaniu dzieci, więcej o życiu na wsi i więcej o emigracji :)

Recenzje książek pozostaną, bo czytanie jest zarówno moją  jak i moich dzieciaków wielką pasją. Postaram się jednak nieco uregulować ich częstotliwość pojawiania się na blogu.

Pozostaną też konkursy, aczkolwiek najprawdopodobniej zrezygnuję z tych "wielkich", choć nie jest to jeszcze przesądzone.  Jednocześnie "małe" konkursy nie będą się pojawiać częściej niż 2 razy w miesiącu.

Gadżeciarą nie jestem, ale lubię poznawać wartościowe produkty dla dzieci i mam - takie dostępne dla każdego, "normalne", ale interesujące i fajne. Będą więc nadal recenzje, aczkolwiek nie więcej niż 3 w miesiącu.

Lubię blogi, z których bije piękno, estetyka, ładne ubrania, gadżety, wysmakowane wnętrza... ale mój blog taki nie jest i nie będzie. Cieszę się, że dostrzegacie też siłę i piękno w naturalności, szczerości, prostocie i tej zwyczajności, która przecież jest smakiem życia ...

Celem ankiety nie było to, abyście wyznaczyli mi drogę, jaką mam podążać w blogowaniu. Ja już dawno tę drogę obrałam, ale miewałam chwile, że nie do końca wierzyłam w to, że ktoś chce pójść nią ze mną - czytając. Ankieta pokazała mi, że jesteście i chcecie! Ten blog pozostanie więc taki, jakiego go pokochaliście i jakiego pisanie mi sprawia radość!

8 komentarzy:

  1. bardzo lubię czytać takie podsumowania, bo można się z nich wiele dowiedzieć, choć sama jeszcze ankiety nigdy nie robiłam, myślę, że najważniejsze słowa to te właśnie napisane przez czytelników

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie masz rację! Dlatego ta ankieta jest dla mnie bardzo ważna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja przez czytanie blogów paretingowych napisałam posta paretingowego, choć nie jestem rodzicem! Mój świat staje na głowie :)
    Nie tylko dlatego - ostatnio i u mnie się duuużo dzieje.
    Pozdrawiam i życzę owocnych zmian dla czytelników :)

    OdpowiedzUsuń
  4. i bardzo dobrze - nie zmieniaj się ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Olu nie zmieniaj się :) bardzo fajne podsumowanie :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie będę :). Dziekuję!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie zmienię :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dziękuję! Podaj adres swojego bloga!

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram