Post Top Ad

Nie wyobrażam sobie Świąt bez...


....zielonej, pachnącej choinki. Zapach świerkowego drzewka to jest zapach Bożego Narodzenia! Oczywiście zapachy kuchenne też są ważne, ale bez zapachu choinki rozchodzącego się po domu nawet piekąca się szynka i bulgoczący na ogniu bigos nie wprawią mnie w świąteczny nastrój. Nie dla mnie plastikowe imitacje drzewka z na wpół łysymi albo dziwnie gęstymi gałązkami. No trudno. Nie dam się przekonać. W poszukiwaniu prawdziwej choinki potrafiłam brodzić po kolana w śniegu z siekierą przerzuconą przez ramię, a kiedy z niemałym trudem umieściliśmy ją w doniczce, przystroiliśmy kłując się przy tym niemiłosiernie i mogłam spojrzeć na nią lśniąca blaskiem kolorowych światełęk i poczuć jej zapach wiedziałam, że to naprawdę już Święta :).

...kolorowych lampek i ozdób. W dobie mody na"stylowe" choinki przystrojone w minimalistyczne bombki, koniecznie tylko w dwóch pasujących do siebie kolorach, jestem wierna tradycji rodzinnej i moja choinka co roku jest bardziej barwna, zwariowana i ... nasza :). Może trochę kiczowata, ale akurat ten nasz świąteczny kicz to ja kocham :).
.....pomarańczy, orzechów włoskich i czekolady. Jak się człowiek rodzi w latach osiemdziesiątych i wczesne dzieciństwo spędza w początkach dziewięćdziesiątych to pomarańcze, orzechy i czekolada chyba muszą stać się symbolem Świąt! Upragnione, aromatyczne i pyszne, wyczekiwane cały rok! Znajdujesz je pod choinka i odpływasz...Dziś mogę powąchać pomarańczę wiosną w sklepie i od razu na myśl przychodzi mi śnieg i Gwiazdka! Muszą być w tych dniach na moim stole i pod choinką.
...pierogów i ryby w galarecie mojej mamy. Sama się za to nie biorę... Bigos, sałatka, ryba po grecku - owszem, ale pierogi i ryba w galarecie to jakoś nie moja bajka... No dobra, wiem, że te mojej mamy są najpyszniejsze i tyle! Uwielbiam!
...dodatkowego talerza. Uważam, że to piękna i wielowymiarowa tradycja. Symbolizuje strudzonego wędrowca, ale i wszystkich tych, których już z nami nie ma... Czasem czytam rozważania na temat pustego talerza zakończone pointą mówiącą, iż w dzisiejszych czasach strach takiego symbolicznego wędrowca byłoby wpuścić do domu. A ja bym wpuściła. Jestem tego pewna. I lubię siebie za tą świąteczną, ludzką naiwność...
...uśmiechów dzieci. Każdy chyba się ze mną zgodzi, że im człowiek był młodszy, tym ta magia Świąt była bardziej odczuwalna. Z upływem lat jakoś przygasała i trudno było ją ponownie rozpalić. Wszystko się zmieniło, gdy na świat przyszły moje dzieci i dzięki ich radości, ja na nowo poczułam magię Świąt... Uwielbiam ich rozemocjonowane buzie podczas ubierania choinki, ich pełne podniecenia oczekiwanie na dzwonek Mikołaja i uśmiech na widok prezentów! Bez nich Święta nie byłyby tak wyjątkowe!
...najbliższych. Bo tak naprawdę wszystko to bez nich, traci całą swoją magię i znaczenie... Jeśli nie spotykamy się z całą rodziną w Wigilię, to odwiedzamy się w Boże Narodzenie. Są życzenia, opłatek i drobne upominki, aby każdemu było miło. W tym roku przerażała mnie perspektywa Świąt bez Grześka, choć starałam się tego po sobie nie pokazywać... I wiecie co się okazało? Że przyjedzie do domu w nocy we wtorek i spędzimy razem całą Wigilię, Boże Narodzenie i jeszcze pół II Święta! kamień spadł mi z serca i wypełnił je świąteczny nastrój... :). Już planuję wigilijną kolację, którą tym razem chcemy spędzić tylko we czworo, a potem odwiedzić najbliższą rodzinkę. Z samego rana ustroimy naszą choinkę, a później będziemy cieszyć się swoją bliskością i radością dzieciaków  Marzy mi się jeszcze tylko odrobina śniegu

2 komentarze:

  1. ... bez śniegu! Chciałam w tym roku zakupić pod choinkę moim pociechom coś konkretnego i dobrej jakości, może coś co zaszczepi w nich pasję...? Zdecydowałam się w końcu na narty z rossignola... A teraz się zastanawiam, czy w tym roku będzie szansa na nich pojezdzić. W ferie jedziemy w góry, mam nadzieję, że zima mimo wszystko dopisze :)

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram