Post Top Ad

Rozwód murowany!

Z chwilą, kiedy facet wyjeżdża do pracy za granicę na sto procent zacznie zdradzać swoją żonę. Będąc w kraju mógł nawet stwarzać pozory bardzo kochającego męża i ojca, mógł przeżyć ze swoją żoną lat kilkanaście i sprawdzić się w wielu życiowych, podbramkowych sytuacjach, mógł wyglądać niepozornie, sympatycznie, całkiem nieszkodliwie! Pamiętaj, że jak przekroczy granice Polski, zrzuci maskę i pokaże swe prawdziwe oblicze: polskiego Don Juana, Żigolaka z krwi i kości, rasowego Playboya! On tak naprawdę nie pojechał do pracy! W dupie ma wasze wspólne plany i marzenia! Tylko patrzy, na jakiej babie by tu oko zawiesić i która chętna mu wskoczyć do łóżka w pokoju dzielonym z dwoma lokatorami! Przecież nie wytrzyma dwóch tygodni bez seksu! Czegoś ty się dziewczyno spodziewała? Że będzie cię kochał tak samo,  kiedy będzie kilkaset kilometrów dalej? Że dotrzyma przysięgi złożonej przy ołtarzu? Że możesz mu zaufać?! Naiwna idiotko! Faceta trzeba mieć ciągle na oku! Każdy, ale to każdy tylko szuka okazji, by skoczyć w bok, a przecież wyjazd za granicę jest ku temu okazją wymarzoną! Trzeba było jeść marchewkę, zamiast godzić się na wyjazd. Teraz to już tylko czekać na dowody zdrady. Rozwód murowany!

***
Tak mniej więcej myśli o mnie spory odsetek innych kobiet. Z niby nieśmiałymi pytaniami w stylu: czy nie boisz się o wasz związek albo czy on wytrzyma tak długo bez kobiety? spotykam się w realnym życiu. W tym wirtualnym można sobie pozwolić na więcej, więc czytam na przykład, że powinnam jeść marchewkę zamiast wysyłać męża za granicę i że małżeństwa na odległość zawsze się rozpadają.

Ogólnie to sprawa według niektórych kobiet wygląda tak, że wszyscy faceci myślą tylko o seksie, a pojęcie "zaufanie" nie tyczy się ich w najmniejszym stopniu. Zrozumiałabym, gdyby mówiły/pisały to rozgoryczone stare panny albo zranione nastolatki, ale to są słowa i opinie mężatek, szczęśliwych zdawać by się mogło. Przeświadczone, że okazja czyni złodzieja nie odstępują swoich mężczyzn na krok. Na pewno nie pozwalają im też być żołnierzami, marynarzami czy kierowcami ciężarówek.

 Ja ufająca mojemu mężowi postrzegana jestem jak jakiś dinozaur, bo przecież zaufanie w dzisiejszych czasach to objaw głupoty i naiwności!A ja bym chciała wiedzieć, co powiedzieliby mężowie tych kobiet na to, że mają one o nich takie zdanie? Czy faktycznie czekają tylko, by stracić żonę z oczu, by wdać się w romans? Jeśli tak, to zrobią to w Polsce drogie panie! Facet, który chce zdradzić, zrobi to prędzej czy później i nawet wasze pilnowanie go na nic się zda! A jeśli nie, jeśli to tylko wasza wybujała wyobraźnia i ocenianie wszystkich według jednej miarki? To współczuję wam takich relacji bez krzty zaufania. Musi być bardzo trudno żyć w takim ciągłym lęku i kochać, ale nie ufać...

Związki się rozpadają. Czasem powodem jest niedojrzałość, czasem niedopasowanie, nieumiejętność radzenia sobie z problemami, a czasem faktycznie zdrada. Jednak jeśli związek ma się rozwalić, to się rozwali prędzej czy później, nawet bez wyjazdu za granicę i rozłąki. Przykładów na to nie brakuje. Nie brakuje na szczęście też takich, które są dowodem na to, że nie wszyscy faceci są tacy sami i że prawdziwie silna miłość pokona nawet odległość i przetrwa. 

Powiedziałam dziś Grześkowi przez telefon o tym, że wróżą nam rychły rozwód i że podobno naiwniaczka jestem, że mu ufam. I wiecie co mi odpowiedział?.....(Oprócz tego, że po 9 godzinach pracy na taśmie ma ochotę się tylko najeść i wyspać.)

A nie powiem wam! To zbyt intymne, ale powiem wam jedno i bardzo was rozczaruję: u Greszczeszynów rozwodu nie będzie! :)


32 komentarze:

  1. heh śmieszne. Nie każdy facet wyjeżdzający za granicę musi od razu i chce zdradzac :)) a jesli tacy są.... to nie nazywajmy ich mężczyznami !

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze napisane :). Jeśli jakis związek ma się rozpaść to się rozpadnie i nieważne gdzie! Zaufanie to podstawa związku. Też mieliśmy czasami rozłąki na dłuższy czas i było ciężko ale nikt nie wyjeżdza sobie ot tak, jest ku temu jakiś powód...żeby żyło się lepiej- razem :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też powód i motywacja są takie, by żyło nam się lepiej. Dosyć długo klepaliśmy biedę.

      Usuń
  3. Jesteście wspaniałą parą,stworzyliście kochającą się i ciepłą rodzinkę.Ja uważam,że te osoby które piszą do Ciebie w ten sposób robią to może z jakiejś zawiści...a już na pewno nie znają Twojego męża,więc po co się wypowiadają?Jestem w takiej samej sytuacji co Ty i jakoś przez tyle lat rozwodu jeszcze nie wzięłam i nie zamierzam brać ;-) Wam też nie wróżę tego pozwu,bo z moich obserwacji wynika,że Twój mąż jest oddany Tobie i dzieciom.To na tyle :-) A co do tych komentarzy to mogę napisać jeszcze tylko to-co nas nie zabije,to nas wzmocni ;-)
    E.K.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moj maz wyjezdza od paru lat, z przerwami do pracy za granice. I cholera jakos do tej pory mnie nie zdradzil !! Takie piepszenie za przeproszeniem ... Yhh brak mi slow ;/ co za ludzie, moze zazdrosc ich zrzera bo tak bardzo sie kochacie i sobie ufacie ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moj maz wyjezdza od paru lat, z przerwami do pracy za granice. I cholera jakos do tej pory mnie nie zdradzil !! Takie piepszenie za przeproszeniem ... Yhh brak mi slow ;/ co za ludzie, moze zazdrosc ich zrzera bo tak bardzo sie kochacie i sobie ufacie ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niektórzy myślą, że wszędzie musi być tak samo jak u nich :P

      Usuń
  6. Kazdy sądzi wedlug siebie Panie tez zdradzają moze te które tak piszą to tak zrobimy żałują tego i życzą innym którzy są szczesliwi i wiedza co to zaufanie

    OdpowiedzUsuń
  7. typowe stereotypy dziwacznych ludzi Mój brat pracował w Holandii wiele lat u niego akurat rozwód bedzie ale dlatego że zona w PL była nie wierna więc nie mozna twierdzić ze facet to samo zło i ze zrobi coś złego jak z dala od żony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Każdy jest inny. Wrzucanie wszystkich do jednego worka jest krzywdzące.

      Usuń
  8. Podobno w takich związkach na odległość to częściej kobiety zdradzają a nie faceci. Tym paniom od marchewek i rozwodu to współczuję bo żyć w związku bez zaufania to strasznie dołujące, pewnie śledzą swoich facetów bo na bank zdradzi, i to przez tą chorą zazdrość i brak zaufania rozpadają się małżeństwa. Mój P. to nie tylko mąż i kochanek, tata naszych córek. To przede wszystkim mój najlepszy przyjaciel. I to jest sukces udanego związku, oprócz miłości 😊 piszę to ja żona żołnierza i przed długi czas marynarza, ze stażem 11 po ślubie a 15 razem😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Marlena. Twoje słowa zawsze podnoszą mnie na duchu. oczywiście nawet przez myśl mi nie przeszło, że ten anonim ma rację. Wkurzyło mnie raczej to wrzucanie do jednego worka i ocenianie. I u nas jest tak samo: u nas od przyjaźni się zaczęło i ona trwa nadal między nami. :)

      Usuń
  9. Amen. Jeśli facet będzie chciał zdradzić to to zrobi nawet tuż pod nosem, z sąsiadką chociażby. Prawdziwy, dojrzały związek to poczucie wolności, z której wcale nie che się w pełni korzystać. Ograniczone myślenie, o którym piszesz pewnie bardziej dotyczy samych tych kobiet, które same szukałyby szczęścia u obcego..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zdania, że każdy sądzi według siebie ;). Z tym poczuciem wolności to bardzo trafne zdanie!

      Usuń
  10. zgadzam się z poprzedniczkami, facet nie musi wyjeżdżać tysiące km żeby zdradzić żonę... może to robić u boku żony... w sumie nie rozumiem dlaczego taki napad na mężczyzn, przecież równie dobrze w związku może zdradzić kobieta...taka prawda :D

    OdpowiedzUsuń
  11. mój mąż wyjeżdża we wrześniu do Niemiec i co mam go nie puścić, bo ktoś nam będzie wróżył zdradę?? no chore. Gdyby chciał mnie zdradzić to zrobiłby to już dawno a nie był ze mną prawie 7,5 roku. Faktycznie rozwody się zdarzają, ale jedynym powodem nie jest do tego tylko wyjazd drugiej połówki za granicę. Zaufanie to podstawa - a tym paniom, które tak Ci piszą współczuję - im i ich mężom, że mają nieufne żony. I w żadnym z tych ich związków nie będzie dobrze się układało jeśli nie mają zaufania do partnera. I pewnie takie mężatki komentowały :) nimi się nie przejmuj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem zdania, że zaufanie to podstawa. Jeśli nie ufałabym mężowi to ani w Polsce, ani kiedy przebywa za granicą. Stwierdzenie, że okazja czyni złodzieja nie ma nic wspólnego z zaufaniem i miłością.

      Usuń
  12. mój już 8 lat za granicą pracuje:)i nadal jakoś jestesmy razem, a nawet powiększyliśmy ostatnio rodzinkę:)) I wiesz co, niech te zawistne baby sobie piszą co chcą...a mnie np stać na wakacje 3 razy w roku:) wchodzę do sklepu i nie patrzę na ceny:) i kupuję sobie co tylko chce:) i dzieciom:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czemu ludzie za wszelką cenę chcądrugiemu człowiekowi dokopać.Stereotypy,czarnowidztwo,wieczny pesymism...Ciesz się Olu,że finansowo staniecie na nogi i niczym się nie martw!Nam też praca za granicą męża nie zaszkodziła,wręcz przeciwnie.A za te głupie komentarze to lałabym po plecach,naprawdę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego, że zazdroszczą innym? Zazdrość to chyba główny powód wszelkich "życzliwych" uwag...

      Usuń
  14. To takie straszne... Moj ma dlugi weekand... W pon znow wyjezdza... I tak od okolo5lat... Cholerka a my dalj razem... Chyba nie pasujemy do tego stereotypu... :/

    OdpowiedzUsuń
  15. post prostej dziewczyny ze wsi myślenie typowe dla małych miejscowości ale marchewa zrobila swoje...uśmiałam się do łez!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komentarz typowego anonima, który zgrywa inteligentniejszego niż jest w rzeczywistości nie mając odwagi nawet się podpisać ;).

      Usuń
  16. No pięknie to ujęłaś :)

    Ale muszę sie zgodzić z tym, że rozłąka trochę ochładza stosunki małżeńskie, nie wszystkie, bo wiadomo, że kazdy jest inny.
    Masz to szczęście, że widujecie sie raz na 2 tyg. góra niewidzisz go miesiąc, a gdybys niewidziała go pół roku.
    Zjawia sie nagle chłop i masz wrażenie, że jest obcy... nie to, że Cie zdradził czy cos, po prostu jest dziwnie.
    Czasami nie da sie juz odbudowac relacji i najczęściej kończy sie rozwodem.
    To tak odnosnie chłopów za granicą, niekoniecznie zdradzających.
    Choć jak czytam 'kazdy tylko na to czeka' hah :D
    Za to baby takie świete wszystkie pff..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu na pewno masz rację. Takie długie okresy rozłąki z pewnością nie są dobre dla związku, dlatego nie wyobrażam sobie, abyśmy widzieli się rzadziej niż raz na miesiąc. Pewnie, że płomień niepodtrzymywany gaśnie, a życie osobno zmienia ludzi... Dlatego trzeba dbać o więź, by pozostała silna, choćby przez możliwie najczęstszymi wizyty w domu. U nas rodzina się dziwi: już znowu przyjeżdża? Dopiero co był! A my nie mamy zamiaru oszczędzać tych 300 zł na spotkaniach i byciu razem.

      Usuń
    2. I prawidłowo!
      Inna sprawa, ze dla was 2 tyg. to jak wieczność, a dla nich tak jak piszesz 'dopiero był' :P

      Usuń
    3. No dokładnie :). Ale ja się cieszę, że on tęskni. Martwiłabym się, gdyby było odwrotnie :).

      Usuń
  17. haha :) zależy to od pary bo zdradzać może też na miejscu wiec różnicy nie ma czy tu czy tam albo kocha albo nie :) Dacie radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jak piszesz. Gdybym się obawiała zdrady w ogóle nie decydowałabym się na związek z takim człowiekiem.

      Usuń
  18. Mieszkam w NL 8-9 lat i powiem że nie jedno juz widziałam i przeżyłam i zgadzam sie w 99% bo są jeszcze prawdziwi mężowie tylko jest ich mało!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram