Post Top Ad

Filmy animowane dla całej rodziny. Nasze TOP 5.

Sama nie wiem, kto w naszym domu bardziej lubi oglądać bajki: Julka, Szymek czy ... tata? :) No dobra, ja też lubię czasami zamiast dołujących wiadomości, powtarzanych po raz milionowy filmów, a już na pewno zamiast tasiemcowatych seriali, obejrzeć ciekawie zrobioną od strony graficznej i opowiadającą sensowną historię  bajkę!Choć zdecydowanie największym fanem animowanych historii jest w naszym domu ... tata, to muszę przyznać, że wieczory po jego wyjeździe często spędzam z Julią i Szymonem właśnie na oglądaniu bajek. Jestem zdecydowanie bardziej wybredna w tej kwestii zarówno od mojego ślubnego, jak i od moich pociech, ale też mam swoich faworytów: takie filmy, na których można boki zrywać ze śmiechu albo uronić łezkę wzruszenia!Tak więc dziś dla was nasz zupełnie subiektywny top tego, co warto obejrzeć całą rodziną.

1. "Strażnicy marzeń" ("Rise of the Guardians" w reżyserii Petera Ramseya). Film miał swoją polską premierę w styczniu 2013 roku, a ja zobaczyłam go po raz pierwszy dopiero kilka miesięcy temu. Cóż, nie moja wina, że żadna ze mnie kinomaniaczka i zawsze jestem w kwestiach filmowo - bajkowych trochę do tyłu. Tę historię, której pierwszoplanowym bohaterem jest Jack Mróz, a zaraz za nim Święty Mikołaj z zastępem swoich ... Yeti, Zając Wielkanocny, Zębowa Wróżka, Piaskowy Dziadek i chcący ich wszystkich zepchnąć z piedestału dziecięcych serduszek Mrok, wyszukał oczywiście mój mąż. Tym razem trafił nie tylko w gust dzieci, ale też mój! Opowieść o Jacku, który poznaje swoją własną historię  i dąży do tego, by dzieci zaczęły w niego wierzyć, a przy okazji walczy z paskudnym Mrokiem i ratuje przyjaciół naprawdę wzrusza! Ja jestem twardą sztuką, jeśli chodzi o łzy na filmach, a tu się kilka zdarzyło! Śmiechu też nie brakuje: Królik Wielkanocny to niemalże mistrz sztuk walki, Piaskowy Dziadek czasem usypia nie tego, co trzeba, a Mikołaj ma za pomocników przezabawne Yeti z odjazdowymi kitkami na czubkach głów. W tym wszystkim są dzieci i ich wiara w te legendarne postacie: czyż to nie wraz z jej utratą kończy się dzieciństwo?... Ale co ja wam będę cały film opowiadać! Zobaczcie koniecznie, jak skończy się walka dobra ze złem i czy warto mówić czterolatkowi, że Mikołaj nie istnieje (zauważyłam taki trend). Film nie tyko na Boże Narodzenie! Piękna grafika, mądry przekaz i fantastyczny, polski dubbing.

Zdjęcie STĄD

2. "Matki w mackach marsa" ( w reżyserii Simona Wellsa). To jest przede wszystkim ukochana bajka Szymka! Odkąd zobaczył po raz pierwszy statek kosmiczny, Marsjan i wyposażonych w kosmiczne sprzęty Milo i Griblla zaczęła się jego fascynacja kosmosem! Teraz gdziekolwiek widzi gwiazdy, planety czy rakiety stwierdza: "Mama, masia jest!", co oznacza, że to jest z Marsa, a raczej z tego filmu właśnie! Ja kocham tę historię z kilku powodów: po pierwsze pokazuje jak ważne są matki (przy haśle: "Matka jest tylko jedna" wypowiedzianym przez Gribll'a opowiadajacego o programowaniu nianiobotów zawsze myślę o Joasi Jaskółce :D ), po drugie pokazuje jak ważna jest rodzina i rola mężczyzny w tejże (nawiązując przy tym pewnie całkiem nieświadomie do "Seksmisji" i katastrofalnej wizji opanowania planety przez kobiety) , a po trzecie z tekstów padających z ust bohaterów boki można zrywać! Dubbing jest genialny, przy czym Gribble ze swoim histeryczno - luzackim sposobem mówienia jest moim ulubieńcem! Dubbinguje go Igor Kwiatkowski z Paranienormalnych. Dzięki Gribblowi i kosmitce Ki mamy nawet wątek miłosny!  Kosmiczny świat stworzony przez autorów filmu jest pełen kolorów, trochę przerażający, ale i niezwykle ciekawy. Jeśli ktoś jeszcze nie oglądał, koniecznie musi nadrobić! U nas na tapecie przynajmniej raz w tygodniu!


Zdjęcie STĄD

3. "Ralph Demolka" (reżyseria Rich Moore) to fantastycznie kolorowa, pełna akcji i humoru animacja osnuta na kanwie gier komputerowych. Negatywny bohater Ralph wyposażony w monstrualnie wielkie łapska pozazdrościł pozytywnemu koledze Feliksowi Zaradziszowi. Z pragnienia zmiany własnej tożsamości wyszła niezła draka... Ralph podróżuje przez gry komputerowe, chcąc zdobyć sławę i medal. Na swojej drodze spotyka dziewczynkę Wandelupę, która uznana za usterkę zostaje odrzucona przez społeczność swojej gry. Dwie zupełnie różne osobowości zaczynają działać wspólnie. A co z tego wyniknie? Na pewno przyjaźń i na pewno mądre przesłanie! Mnie jako nałogowej pochłaniacze słodyczy najbardziej podoba się  grafika w grze "Mistrz Cukiernicy": ociekające lukrem góry i doliny, galaretki i cukierki na drzewach, ciastka z kremem, bita śmietana i jeziora czekolady! Ach, być tam! :)                                           

Zdjęcie STĄD

4. "Kung Fu Panda" (w reżyserii Marka Osborna i Johna Stevensona). Kto nie zna przesympatycznego, trochę nieporadnego Po o ogromnym tak samo jak jego postura uroku osobistym? Znają z pewnością wszyscy! Nam mimo upływu kilku lat od powstania tej animacji, absolutnie się ona nie nudzi! Właśnie  Szymek zażyczył sobie "Ku Fu Pajdę". Tak, pozwalam mojemu dziecko lat 2 i 2 miesiące popatrzeć w telewizor. Nie, nie czuję, że robię mu wodę z mózgu. Umiar wskazany jest we wszystkim: także w wierzeniu w doniesienia naukowców i także w chowaniu przed dzieckiem telewizora, ale o tym innym razem! W każdym razie Po to kolejny bohater, który i wzrusza i bawi, dzięki czemu każdy członek rodziny znajdzie w tym filmie coś dla siebie. Niemniej ważny jest morał: zawsze warto być sobą i zawsze warto dążyć do spełnienia marzeń.


Zdjęcie STĄD

5. "Auta"(reż. John Lasseter)  to już klasyk! Nikomu nie trzeba przedstawiać Zygzaka McQueena ani Złomka. Mój syn jest kolejnym chłopcem wśród tysięcy, których ta dwójka bajkowych bohaterów stała się idolami. Bajeczkę tę znam już na pamięć klatka po klatce i sama mogłabym odegrać rolę Sally Carrery. Jestem pewna, że Szymek doskonale sprawdziłby się w roli Zygzaka! :) Oprócz świetnej grafiki trafiającej nie tylko w gust małych chłopców (ale i tych dużych:)) jest i muzyka wpadająca w ucho, i sensowny morał: przyjaźń i pomoc drugiemu samochodowi jest ważniejsza niż złoto i zaszczyty! 


Zdjęcie STĄD

Do naszej listy można by dopisać jeszcze "Potwory i spółkę", "Planetę 51" i "Ekspres Polarny". A jakie są wasze familijne hity? :)

4 komentarze:

  1. Macek nie lubię, widziałam ze dwa razy i jakieś takie głupie. Demolkę uwielbiam, widziałam setki razy, bo wciąż leci na HBO. Mogę oglądać w kółko. Świetna bajka, gdzie głównym bohaterem jest antybohater.
    Lubię jeszcze Hotel Transylwania z tych z ostatnich lat.
    A z klasyki kocham Mulan i Pocahontas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z takiej super klasyki to ja uwielbiam "Królewnę Śnieżkę" i "Króla lwa" :). A macki jakoś w moje poczucie humoru uderzają, ale ja mam dosyć specyficzne :P.

      Usuń
    2. U nas najchętniej to alvin i wiewiórki 😊 epoka lodowcowa 4, a teraz rio. Asia uwielbia. Młodsza to Hutosie i tom i jerry, ma jeden odcinek, na którym płacze ze śmiechu czasami 😊

      Usuń
  2. A ja uwielbiam Nowe Szaty Krola z dubbingiem młodego Sztura. Polecam! No i chce kupić Hani wszystkie klasyki Disney'a jak Alladyn, Piekna i Bestia…to są genialne bajki! :)

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram