Post Top Ad

Skąd się biorą dzieci?

Prędzej czy później każdy rodzic usłyszy to pytanie, pytanie, którego wielu z nas się obawia: Skąd się biorą dzieci? Skąd ja się wzięłam / wziąłem? Można opowiadać bajeczki o bocianach i kapuście, jednak wtedy trzeba liczyć się z tym, że dziekco dowie się całej prawdy z innego źródła i być może w sposób, który niekoniecznie będzie dla niego odpowiedni. Moje kilkuletnie doświadczenie rodzicielskie pokazuje, że zdecydowanie lepiej stawić czoła sytuacji i od początku odpowiadać dziecku zgodnie z prawdą, aczkolwiek z wyczuciem, rozsądkiem i delikatnością. 
Jak rozmawiać z dziekciem na "te tematy"? To zależy od was! Sposób odpowiedzi na pytanie "skąd się biorą dzieci?" trzeba dopsować do wieku maluszka, jego charakteru, sytuacji w jakiej się znajdujecie podczas rozmowy. Pomocne mogą okazać się książki poruszające tę tematykę, których można znaleźć na rynku coraz więcej oraz zabawki tematyczne takie jak choćby bardzo modne ostatnio lalki anatomiczne. Mnie zaintrygowała oferta sklepu Nie wierzę w bociana, W naszym domu zawitała jedna z dostępnych w tymże sklepie ksiażek o jakże znaczącym tytule: "Skąd się biorą dzieci?" autorstwa Marcina Brykczyńskiego.




To właściwie pierwsza ksiażeczka na temat seksualności, jaka zagościła w naszej biblioteczce. Właściwie nie wiedziałam, czego się po niej spodziewać: szczegółów anatomii, naukowego wywodu czy raczej ogólnikowego podejścia do tematu? Okazało się, że książeczka odpowiada na fundamentalne pytanie zgodnie z prawdą, ale też z taktem, delikatnością i humorem, czyli w sposób wystarczający dla kilkualtka.


Julka z wielkim zainteresowaniem podeszła do tej książeczki, gdyż już sam rysunek bobaska na okładce i tytuł sprawiły, że w małej, ciekawskiej główce zapaliła się żaróweczka! ;)
Książeczka jest pisana wierszem, więc czyta się ją szybko i przyjemnie. Marcin Brykczyński w prosty i humorystyczny sposób wyjaśnia, skąd się bierze dziecko w brzuskzu mamy, a potem na świecie. Nie znajdziecie tu anatomicznych szczegółów, a raczej "owiniętą w bawełnę" prawdę. Ta "bawełna" jest jednak potrzebna kilkulatkowi, który nie potrzebuje encyklopedycznych wjaśnień na temat stosunku i porodu, ale raczej prawdy o swoim pochodzeniu podanej w subtelnej historii o miłości. Julce ta historia pochodzenia jej samej i wszystkich dzieci wystarczyła. Nie pytała o więcej szczegółów, a to oznacza, że sposób, w jaki autor odpowiada na tytułowe pytanie jest odpowiedni dla dzieci sześcioletnich i zapewne troszkę młodszych i troszkę starszych.
















































Kolorowe, szczegółowe ilustracje autorstwa Iwony Całej wzbudziły zarówno zainteresowanie Julii, jak i Szymona. Młodszemu szczególnie spodobał się czerwony smaochód, którym przyszli rodzice jechali na zakupy. :)



Maluchy chętnie sięgają po tę książeczkę i sami przeglądają ilustracje albo przynoszą mi lub tacie prosząc, abyśmy im poczytali. Julkę bez wątpienia już interesuje ten temat, natomiast Szymuś koncentruje się na razie na pięknych ilustracjach.
Trzeba pamiętać, że ksiażka taka jak "Skąd się biorą dzieci?" jest jedynie pomocą podczas rozmów o seksualności. Nie wystarczy przeczytać słów autora, aby "mieć z głowy" ten trudny temat. Wspólna lektura to pretekst i pomoc podczas rozmowy z dzieckiem, które zadało to ważne pytanie i oczekuje od nas prawdziwej, odpowiednio "podanej" odpowiedzi. Nie bójmy się tego tematu i pokażmy dziekcu, że to my - mama i tata - jesteśmy osobami, któr zaspokoją każdą jego ciekawość i przekażą wiedzę, której szuka w sposób, który je wzbogaci i poszerzy jego horyzonty.

Książkę Marcina Brykczyńskiego "Skąd się biorą dzieci?", którą serdecznie polecam, możecie kupić TUTAJ. odwiedźcie też fanpage sklepu Nie wierzę w bociana.

A jak Wy rozmawiacie z dziećmi na temat seksualności? Boicie się "tych tematów"? Korzystacie z podobnych książek i pomocy?

2 komentarze:

  1. fajny pomysł. Chyba zainwestuję w taką ksiązke za jakiś czas, bo sama nie wiem jak odpowiem kiedy moja mała zapyta skąd się wzięła. Nie chce sciemniac i gadac o bocianach i kapustach, bo po co? Dzięki za podpowiedź

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka jest bardzo fajna widziałam w bibliotece ale jeszcze nie dla nas ... chociaż nigdy nie wiadomo :)

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram