Post Top Ad

Wiosna - pora dla matki radosna!

Nareszcie jest! Ta, o której tak marzyłam opatulona w puchową kurtkę i ciągnąca dziecko na sankach 1,5 kilometra, by dotrzeć do sklepu. Ta, na którą czekałam dygocząc z zimna, gdy o szóstej rano rozpalałam w piecu stojącym w gospodarczym. Ta, za którą tęskniłam, gdy codziennie rano musiałam odpowiadać na pytanie Julki: "Dlaczego wstajemy, kiedy jest ciemno?!". WIOSNA! Słońce, świeże powietrze, ciepły wiatr. Opalenizna, piegi, przyjemnie obolałe stopy od chodzenia. Las, łąka, piaskownica. Cudownie zmęczone dzieci, które po powrocie z podwórka padają jak muszki w swoich łóżeczkach! Ach, cudowna pora nastała! :)
Dzisiejszy dzień był esencją wiosny. Nogi dosłownie pulsują mi od chodzenia, ale ja lubię to uczucie! Twarz piecze wypieszczona promieniami marcowego słońca. Umysł przyjemnie przewietrzony. Trochę głupich myśli wyleciało. Akumulatory podładowane. Nawet natchnienie spotkałam dzisiejszego dnia i mam tyle pomysłów na teksty, że nie wiem, kiedy zdążę je wszystkie zrealizować! Zasypię was postami tej wiosny! :)

Z samego rana ruszyliśmy z Szymkiem na spacer. Niedaleko jeździł traktor, a traktory Szymek kocha bezgranicznie, więc trzeba było zobaczyć go z bliska. Na traktorze się nie skończyło, bo mamę nogi poniosły dalej, gdzie podziwialiśmy pierwsze kwiatki.Spacer zakończył się po jakimś 1,5 kilometra i to tylko dlatego, że Szymusia tak wiosna oszołomiła, iż zdrzemnął się biedak w wózeczku.
Po powrocie czekała na mnie niespodzianka: 10 tysięcy odsłon bloga i 600 polubień na Fb. I już sama nie wiem, czy większego powera dało mi dziś słońce i zmiana pory roku, czy wy! :)
Po obiadku  Julka wróciła z wycieczki do Torunia z pierniczkami dla mamusi. Zadowolona, choć i zawiedziona, bo przedstawienie "Słowik", na którym była, skończyło się niewesoło. Ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu wcale McDonalds nie przebił teatrzyku! Po McDonaldsie zostało tylko pudelku od zestawu Happy Meal i badziewna główka - zabawka z jakiejś kreskówki, natomiast po przedstawieniu bardzo wiele emocji i wspomnień. To dla mnie duży powód do dumy.
Popołudniu wyruszyliśmy na podwórko już całą czwórką. matce przypomniało się o zabunkrowanych w gospodarczym zabawkach do piasku, więc ojca zagoniła, by skombinował dzieciom trochę piasku. Poszliśmy przy okazji na pobliską łąkę, gdzie Szymek zachwycał się kretowiskami a Julka z kuzynem udawali, że zając zostawił im jajeczka w trawie.Po powrocie na podwórko nastąpiła błoga godzinka zabawy w piaskownicy. Odkryli ją na nowo po kilku miesiącach i przyniosło to chwile niesamowitej ciszy. Do 18:00 zdążyłam jeszcze odwiedzić z Szymkiem sąsiadkę i popchać go na rowerku kilka razy do ulicy i z powrotem. W międzyczasie jeszcze wywiesiłam kołdry i poduszki na dwór, rozwiesiłam dwie pralki prania, posprzątałam przy centralnym i wyrzuciłam śmieci. Ufffff. Niech wiosna przyniesie same takie energetyczne, ciepłe i pozytywne dni jak dzisiejszy!













A jak Wam minęły pierwsze wiosenne dni?

P.S. Jeśli ktoś jeszcze nie zauważył, wystartował konkurs wiosenny. Wiosenny konkurs fotograficzny: DZIECI [I] KWIATY.. Zapraszam serdecznie do wspólnej zabawy!

10 komentarzy:

  1. Pięknie. Też mam zakwasy. Zagadałam się z sąsiadką w południowe słońce, więc i opalenizna złapana i Zośka pospała na podwórku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szymuś w drodze ze spacerku też zasnął. :)

      Usuń
  2. Widać nie próżnujecie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też się wczoraj nałaziłyśmy, szkoda było marnować taką cudowną pogodę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas i dziś powtórka z łażenia :) Nogi bolą, ale samopoczucie o wiele lepsze, jak się człowiek tak zdrowo umęczy.

      Usuń
  4. Dobrze, że zajrzałam bo o konkursie nic nie wiedziałam :)
    Super, że wiosna tyle energii ze sobą przyniosła :)
    U nas też cudnie choć katarki się pojawiły :)
    Ale wiosna już niech zostanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas póki co spokój z chorobami, tfu, tfu!
      Twoja fotka już w galerii! :)

      Usuń
  5. Bajeczny czas. Uwielbiam, kocham i się cieszę. I u mnie na blogu mniej wpisów bo jesteśmy na placu zabaw! Nareszcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nas jest mniej Alu, bo na wsi w taką pogodę nie da się siedzieć w domu! :) Cieszę się, że w tym roku wiosna przyszła o czasie, a nie tka jak w ubiegłym.

      Usuń

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram