Post Top Ad

10:21

Rozkręcony Robot. Test zabawki DUMEL.

Napisała , w


Zabawki DUMEL od dawna oglądałam z zainteresowaniem. Ogromna różnorodność, renomowane marki i jakość widoczna właściwie już na pierwszy rzut oka. Jakaż więc była nasz radość, kiedy okazało się, że zakwalifikowaliśmy się do testowania zabawek DUMLA! Czekaliśmy na paczkę, która była zupełną niespodzianką z niecierpliwością i wypiekami na policzkach! Dotyczyło to szczególnie Julki i Szymka, ale mnie też :). Wreszcie kurier dostarczył sporej wielkości pudło, na które rzuciliśmy się całą trójką chcąc jak najszybciej przekonać, się czym obdarował nas DUMEL...

23:31

Powiem ci, kiedy powinnaś zostać matką!

Napisała , w

Miałam 19 lat, kiedy wyszłam za mąż. Przez trzy lata "chodzenia" z Grześkiem, chyba ze sto razy "posądzana" byłam o ciążę. W końcu jak szesnastolatka związuje się z o pięć lat starszym chłopakiem, to na bank lada chwila "wpadną". Starsze panie ze wsi czuły to bardzo wyraźnie! Musiały mnie chyba kilka razy widzieć, jak się mocno objadłam, bo innej opcji na dostrzeżenie u mnie symptomów nieistniejącej ciąży nie widzę! Mimo spojrzeń świdrujących mój brzuch niczym lasery albo promienie RTG w ciąży nie byłam ani przed ani w momencie stawania na ślubnym kobiercu. Wyszłam za mąż z miłości zaledwie rok po odebraniu dowodu osobistego. Niesamowite, prawda ;) ? Według wielu "życzliwych" wychodząc za maż tak młodo POWINNAM być w ciąży! A jakże wielu kuło to w oczy! Jakże wielu twierdziło, że to kaprys niedojrzałej gówniary (to nic, że znaliśmy się z Grzegorzem niemal od piaskownicy), ale to już temat na osobny post pt. "Powiem ci, kiedy powinnaś wyjść za mąż!" :). 
18:25

A czy ty wierzysz w anioły?

Napisała , w

Agnieszkę poznałam na jednym z portali społecznościowych. Zauroczyła mnie jej życiowa mądrość, której nigdy nie wygłaszała moralizatorskim tonem, a zawsze potrafiła przekazać w słowach pełnych ciepła i życzliwości, jakby przy okazji. Miłość do słowa pisanego i talent Agnieszki widoczne były w każdym jej wpisie na forum, podczas prywatnych rozmów, wszędzie... i choć nie poznałyśmy się osobiście, zawsze wiedziałam, że ona kiedyś napisze książkę! I napisała! O aniołach, chorych dzieciach i pasji będzie dzisiejszy wpis, w którym moim gościem jest Agnieszka Przywara.

21:52

'Świat się kręci wokół dzieci' -jak inspirują cię te słowa? KONKURS!

Napisała , w
Ruszamy dzisiaj z obiecanym konkursem z okazji 50 000 odsłon bloga!

Wymyśliłam sobie bardzo oryginalny temat... :) 
Jako, że ta okrągła liczba jest małym świętem mojej skrobaniny na bloggerze, to chciałabym abyście pokazali jak inspiruje was nazwa mojego bloga.

Temat brzmi zatem: 
"Świat się kręci wokół dzieci"-jak inspirują cię te słowa?

Jednak - uwaga - tym razem daję wam nieograniczone pole manewru! Możecie przysyłać zdjęcia, teksty, prace plastyczne, połączenie jednego z drugim! Dopuszczalna jest każda forma wyrazu, która będzie obrazować temat! Możecie być pewni, że nagrody podzielę sprawiedliwie nie dyskryminując ani tekstów ani fotek. Po prostu wybiorę te prace, które najbardziej mnie urzekną :)!

A oto nasze nagrody i sponsorzy, bez których konkursu by nie było:



12:27

Antidotum

Napisała , w

Moi stali czytelnicy wiedzą, że byłam ostatnimi czasy w nieco gorszej formie.Jestem wrażliwcem, który skrywa tę cechę pod pozornym pancerzem siły i obojętności. Podobno ci, co od razu płaczą albo wykrzyczą, co im leży na wątrobie mają w życiu lepiej i im jestem starsza, a stresu i trudnych emocji mam więcej, tym bardziej zazdroszczę temu typowi ludzi. Łzy, których nie widać są gorsze niż te, które można wytrzeć chusteczką, a ból brzucha i ściśnięte gardło przez często totalne błahostki, potrafią dodać siwych włosów... Jeśli jednak był ktoś, kto się o mnie troszkę martwił, mogę dziś powiedzieć: jest lepiej! Zdradzę wam nazwę sekretnego antidotum na moje dołki i doły. Stać na nie każdego, choć nie każdy ma szczęście być w jego posiadaniu. Ja jestem tą szczęściarą i choć czasem czarne myśli mnie przytłaczają, to jednak jego siła potrafi je przegonić. Pewnie już się domyślacie, jak nazywa się moje antidotum: tak, tak, to właśnie MIŁOŚĆ...
23:14

Miejsca mojego dzieciństwa

Napisała , w

Kiedy byłam mała uwielbiałam bawić się w stodole dziadka. Zapach słomy i kurzu, w którym grało słońce wkradające się przez szczeliny w deskach, zabytkowe maszyny, które skrzypiały przy każdym dotknięciu, skarby, które można było odnaleźć w zakamarkach tego wielkiego, drewnianego budynku - ot, choćby kolorowe nakrętki od słoików, starodawne butelki z odkręcanym kapselkiem a nawet monety - wszystko to sprawiało, że stodoła była miejscem magicznym. To tam znajdowaliśmy z rodzeństwem małe kotki i tam urządzaliśmy sobie "domki", gdzie gotowaliśmy zupy z piasku i wody. Tam też młodsza siostra przydzwoniła starszemu bratu kamlotem w czoło aż się krew polała... Płakałam, kiedy ją burzono, mimo, że byłam już wtedy nastolatką...
19:44

Najłatwiejsze rogaliki na świecie!

Napisała , w

Dziś przychodzę do was z krótkim i szybciutkim postem kulinarnym! Będzie tak samo krótko i szybko, jak robi się rogaliki, na które przepis dostałam od mamy mojej koleżanki! Pani Grażyno: dziękuję! Są to "dyżurne" słodkości, które wychodzą mi zawsze i które przygotowuję w razie nagłej ochoty na coś słodkiego! A jeśli zawsze wychodzą mi, to wyjdą każdemu! Nawet temu, kto stawia dopiero pierwsze kroki w sztuce pieczenia, tak jak ja! Nie zabierają dużo czasu i są naprawdę tanie!
08:56

'Wesołe bajki' nie tylko na dobranoc. (+ KONKURS!)

Napisała , w


Dzisiaj mam dla was recenzję kolejnej książeczki dla dzieci opatrzoną porcją letnich zdjęć! "Wesołe bajki" napisane przez Agnieszkę Frączek, a wydane przez AWM towarzyszyły nam bowiem podczas wakacyjnego lenistwa w ogrodzie.
11:26

Docenić to, co najważniejsze.

Napisała , w

Łatwo zagubić się w rutynie codzienności. Mając najbliższych tuz obok, tak często ich nie doceniamy. Wspólne chwile tracą znaczenie i często wydają się po prostu zwyczajne, powszednie, nudne... Marzą nam się jakieś nowe, wyjątkowe wrażenia, dalekie wyjazdy, zmiany... Kłócimy się z byle powodu, a byle deszcz potrafi nam popsuć miło zapowiadający się dzień. Wydaje nam się, że tak wiele nam brakuje do szczęścia, a to co mamy, czyli rodzina, to przecież nic nadzwyczajnego! Czasami ktoś albo coś musi nami mocno potrząsnąć, byśmy docenili to, co mamy i zrozumieli, co, a raczej kto jest najważniejszy...

08:44

Czy darmowy znaczy gorszy?

Napisała , w

Nadeszła wiekopomna chwila: w Julki, a zrazem moje ręce trafił okryty złą sławą jeszcze przed wydaniem darmowy podręcznik do I klasy. Pewnie powinnam od razu zacząć sypać "mięsem" na jego widok, może zemdleć z przerażenia a najlepiej natychmiast spalić go na stosie, jako jedną z ksiąg zakazanych! Toż to taka szmira, pretensjonalny "dizajn", program nauczania robiący z dzieci "zacofanych ludków"! Słowem: ten podręcznik to katastrofa! Po przestudiowaniu go wspólnie z Julką mam wrażenie, że jest katastrofą praktycznie tylko dlatego, że jest pomysłem naszego rządu... W końcu dla przeciętnego Polaka wszystko, co związane z polityką i ekipą rządzącą (bez względu na to, jaka to partia) jest złem!

Jak zdążyliście się już przekonać w poprzednich postach o tematyce szkolnej, daleka jestem od wieszania psów na rządzących za obniżenie wieku szkolnego i darmowy podręcznik. Nie znaczy to, że patrzę na to wszystko przez różowe okulary, ale staram się patrzeć obiektywnie, rozsądnie i biorąc pod uwagę odczucia mojego dziecka, a nie tylko swoje. W końcu to ona jest tu najważniejsza! Aha, no i jeszcze zanim wydam osąd, staram się sprawę czy rzecz poznać, zbadać, przestudiować, a nie iść jak owieczka za tłumem albo udawać, że wiem, skoro nie mam bladego pojęcia... Do rzeczy!

19:31

Pierwsza klasa

Napisała , w

Jak u wielu z was, tak i u nas rozpoczął się dzisiaj nowy, ważny etap: szkoła. Jeszcze rok temu drżałam na myśl o rozstaniu z Julką, która debiutowała w przedszkolu. Dziś drżę już tylko o jej nadruchliwość i gadatliwość w szkole hi hi :). Julka wróciła po wakacjach do tego samego budynku, w którym uczęszczała do oddziału przedszkolnego, więc  mamy z głowy zupełną zmianę otoczenia. To duży plus! wraz z przejściem z oddziału przedszkolnego do I klasy zmieniła się  Julki sala lekcyjna i wychowawczyni no i rzecz jasna program zajęć oraz wymagania. Rząd zafundował w tym roku dzieciom i rodzicom sporo nowości, o czym pisałam już TUTAJ. 1 września to czas, kiedy temat reformy zaczyna wzbudzać jeszcze większe emocje...

Post Top Ad

INSTAGRAM @ola_greszcz