Post Top Ad

14:32

Wyniki konkursu fotograficznego 'Dzieci kochają wiejskie klimaty!' tura I.

Napisała , w
Kochani!

Przede wszystkim bardzo wam dziękuję za to, że kolejny raz tak licznie wzięliście udział w zorganizowanym przeze mnie konkursie!
Nadesłaliście 144 zdjęcia i każde z nich było wyjątkowe, w każdym widać było wasze zaangażowanie, dziecięcą radość, naturalność i piękno wsi! Pokazaliście mi to, co chciałam zobaczyć :)! Pokazaliście najpiękniejsze strony przebywania na wsi, a jest ich całe mnóstwo! Cieszę się, że to dostrzegacie i tak trafnie pokazujecie oraz, że wasze dzieciaki kochają wiejskie klimaty :)!

Teraz przede mną najtrudniejsze, czyli wybór laureatów. Nagród jest sporo, ale jednak dużo mniej niż zdjęć, a więc trzeba podjąć decyzję!



Zatem Jury w składzie jednoosobowym ogłasza, co następuje: .....









10:10

Strefa Bajek dla twojego malucha! (+ KONKURS!)

Napisała , w

Jakie dziecko nie lubi oglądać bajek? Podobno są takie (Yeti też podobno ktoś kiedyś widział), ale moje do nich nie należą :). Julka i Szymek lubią oglądać bajki, a ja jestem daleka od zabraniania im tego. Uważam, że rola rodzica leży raczej w doborze dla dziecka odpowiednich bajek czy programów, a nie w całkowitym izolowaniu go od telewizji czy internetu.
Wybierając bajeczki dla moich pociech kieruję się zarówno ich wiekiem i etapem rozwoju, jak i tym, co pokazują bajki, jakie niosą ze sobą wartości. Nie da się ukryć, że to, co oglądają dzieci ma duży wpływ na ich sferę psychiczną i emocjonalną, może edukować, ale może też uczyć nieodpowiednich zachowań i propagować negatywne wzorce. Niestety coraz częściej w bajkach dla dzieci gości przemoc, wulgarny język, a fabuła często zdaje się być kierowana raczej do dorosłych. Nie chcę, by Julia i Szymon tak postrzegali świat, dlatego szukam dla nich bajek, które będą pokazywały dobro, radość życia, spokój, a przy okazji uczyły moje pociechy np. kolorów, cyfr, literek, kształtów, zasad dobrego wychowania, empatii. Do takich zdecydowanie należy większość "starych", dobrych bajek takich jak: "Bolek i Lolek", "Krecik", " Pingwin Pik Pok", "Miś Uszatek" czy "Pszczółka Maja", ale i wśród współczesnych bajek można znaleźć te wartościowe i tu wymieniłabym choćby "Pytalskich", "Zgaduj z Jessem", "Noddy'ego", "Stacyjkowo", " Wesołe cyfry".
10:19

Tata, zoo i dinozaury

Napisała , w

Od dawna marzyłam o takim weekendzie, jaki właśnie minął. Po tych wszystkich zawirowaniach, a właściwie po tym, jak nasze życie wywróciło się do góry nogami, wreszcie mieliśmy chwile prawdziwej beztroski i relaksu we czworo.Dziś, kiedy siedzę już sama przed monitorem, te chwile wydają mi się snem, ale czuję też, że dały mi dużo nowych sił i energii do stawiania czoła codzienności. Grzesiek właśnie dojechał do Verl, a ja zapraszam was na relację z naszego weekendu.

08:39

Była sobie żabka mała. Przyroda pod lupą.

Napisała , w

W ramach projektu "Przyroda pod lupą", do którego zaprosiła mnie Ilona z bloga Kreatywnym Okiem,  przeprowadziłam z moimi latoroślami lekcję o żabach. Muszę przyznać, że w tym roku jest ich u nas wyjątkowo dużo i pojawiają się jak grzyby... po deszczu :). Julka wraz z kuzynem mają ogromna frajdę ganiając je po ogrodzie, a i Szymek z piskiem się im przygląda. Żaby to płazy bezogonowe, a należy do nich 16 rodzajów, w obrębie których wyróżnić można ponad 350 gatunków.W Polsce występuje jednak tylko 6 gatunków tych stworzeń: żaba jeziorkowa, żaba moczarowa, żaba wodna, żaba śmieszka, żaba dalmatyńska i żaba trawna (na zdjęciu, w naszym ogrodzie).
23:39

Moje ciało - ciało mamy

Napisała , w

Czasami śni mi się, że biegnę po plaży, a one unoszą się i falują z niezwykłą gracją. Bywam w bikini a nawet topless, ale one są zawsze w centrum mojego snu. Zerkam na nie z dumą i podskakuję wyżej i wyżej, żeby tak sobie falowały i falowały, żebym wreszcie czuła, że je mam! Budzę się, dotykam ich i ...spadam z hukiem na ziemię...
23:01

'Kato-tata. Nie-pamiętnik', czyli o tym, o czym zapomnieć nie można...

Napisała , w
Dziś mam dla was recenzję książki dosyć bliskiej TEJ oraz TEJ, które wzbudziły zarówno moje jak i wasze wielkie emocje. "Kato - tatę. Nie - pamiętnik" czytałam już dosyć dawno, ale uczucia, które mi wtedy towarzyszyły, nadal są bardzo żywe. To historia, której się nie zapomina...
Mamy XXI wiek. Wydawać by się mogło, że słyszeliśmy już o wszystkich potwornościach tego świata. Tymczasem co jakiś czas, bombardują nas wiadomości, w które nie potrafimy uwierzyć... Twarze zmaltretowanych dzieci w porannych "Wiadomościach", siniaki, złamania, ale i poharatane dusze... Wyznania chwytające za gardło i dławiące niczym kamień... I zuchwałe spojrzenia oprawców, gwałcicieli, pedofili, katów... Jakże często uważanych za przykładnych obywateli i rodziców dzieci, którym zgotowali piekło na ziemi...


14:19

Przychodzi matka do lekarza...

Napisała , w
Przychodzi matka do lekarza. Po wielu dniach kombinowania przychodzi, a właściwie przyjeżdża ze szwagierką, przy okazji. Chciała starsze dziecko na rowerze zawieźć, ale nie miała z kim zostawić młodszego, a potem też młodszy zaczął prychać. Dwójki na rower nie posadzi. No może i posadzi, ale 11 km w jedną stronę ze swoimi gabarytami trzciny i ciężarem dzieci sięgającym niemal jej własnego chyba nie dojedzie... A lekarz przyjmuje tylko od 8 do 11 i  potem od 15 do 17. Matka musi się dopasować. matka musi kombinować. Szczególnie jak prawa jazdy nie posiada. Wreszcie się udało. Dojechała. 

Wypakowała dwójkę rozrabiaków przed ośrodkiem. Chciała wjechać wózkiem, ale akurat nie było podjazdu, więc starsza młodszego za rączkę i myk, myk po schodach na górę, a matka wózek pod pachę i za nimi. Parkując pod okienkiem rejestracji ma już jęzor na brodzie i jest zlana potem. A przed nią jeszcze godzina czekania w kolejce do pani doktor.

23:42

Co z ciebie za matka, skoro wkurzyłaś się na własne dziecko?!

Napisała , w
Kocham swoje dzieci. Oddałabym za nie życie i mówię to z pełną świadomością tych słów. Pragnęłam ich obojga. Rozczulają mnie ich nieporadne wyznania miłosne, wzruszają ich wspólne zabawy, rozśmieszają poprzekręcane słowa i głupie minki. Uwielbiam budzić się rano i spoglądać na ich śpiące buźki i zasypiać z ich łapkami zarzuconymi na szyję. Czasem lubię się z nimi pobawić, a zawsze poczytać im książkę. Bywają jednak takie chwile, a nawet dni, że moje dzieci mnie zwyczajnie wkurzają...

Nie oszukujmy się: słodkie berbecie produkujące wyłącznie uśmiechy na swoich obślinionych buźkach jak również ułożone, pełne taktu, rysujące grzecznie w swoim pokoju kilkulatki to ... wytwory naszej wyobraźni, no ewentualnie reklam telewizyjnych! W rzeczywistości obśliniona słodycz miesza się z wrzaskiem i płaczem. Z biegiem czasu repertuar poszerza się o: zrzucanie wszystkiego, co w zasięgu ręki, wdrapywanie się na najwyższe miejsca w mieszkaniu, darcie twoich pamiątkowych zdjęć, wrzucanie ulubionych ciuchów do kociej miski, oznaczanie terenu w mieszkaniu poprzez zostawianie kałuż co kawałek, by następnie ewoluować w niestrudzone: "Mamoooo nudzi mi się... Mamooooo pić / jeść / sikać / na spacer / spać / pobaw się ze mną / gdzie moja lalka?!", szturchanie młodszego rodzeństwa, popychanie starszego rodzeństwa, niszczenie twoich cieni do oczu, łamanie obcasów w butach, którymi "chciało się tylko pobawić", krzyk, płacz, marudzenie. Uffff...  Znacie te klimaty, co? Przyznajcie się!

09:30

Konkurs fotograficzny 'Dzieci kochają wiejskie klimaty!'.

Napisała , w
Zapraszam na zapowiadany od kilku tygodni konkurs fotograficzny!

Temat związany z moim blogiem (jestem ze wsi i nie wstydzę się tego :P): "Dzieci kochają wiejskie klimaty!".

Czekam na fotografie w wiejskiej scenerii, w towarzystwie krów, koników, kur, na sianie, w stodole i na łące! Ma być wesoło i kreatywnie! Nie macie żadnego zdjęcia na wsi? Nic nie szkodzi! Ruszcie głową i wyobraźnią, a na pewno wymyślicie coś w temacie konkursu!

Na zdjęciu / kolażu musi znaleźć się wasze dziecko i coś związanego z tematem konkursu, a praca musi być unikalna. Reszta zależy od waszej inwencji!

 Za chwilę szczegółowy regulamin, ale najpierw zobaczcie nagrody, które ufundowali wspaniali sponsorzy:
22:17

Po chrześcijańsku skazać na cierpienie...

Napisała , w
Pamiętacie na pewno mój tekst "Religijny ginekolog na wsi". Powstał jako refleksja po nagłośnieniu Deklaracji wiary lekarzy. Jak to zwykle bywa w tak kontrowersyjnych sprawach zdania były mocno podzielone. Niektórzy uważają, że wykonywaną pracę można, a wręcz trzeba uzależniać od wyznania, inni jednak zgadzają się ze stwierdzeniem, że życie prywatne od zawodowego powinno się odkreślać grubą krechą. Ja uważam, że każdy ma prawo wiązać wykonywaną przez siebie profesję z religią: poprzez wybór takiego zawodu, jaki z zasadami tejże religii jest zgodny, a nie poprzez wybiórcze wykonywanie swoich zawodowych obowiązków. Niezależnie od tego, jakie ja mam zdanie na temat antykoncepcji, eutanazji czy aborcji, nie mam prawa nikomu go narzucać i każdy człowiek powinien mieć możliwość dokonywania własnych wyborów w tej sferze w granicach obowiązującego prawa. 

Prof. Bogdan Chazan to lekarz, który stał się ikoną zwolenników deklaracji wiary. Myślę, że nie przesadzę tak go określając. Odmówił wykonania aborcji kobiecie, której dziecko miało bardzo poważną wadę. Nie wskazał jej też innego lekarza, który mógłby zabiegu się podjąć. Rzecznik Praw Pacjenta badający sprawę wydał już orzeczenie w dwóch kwestiach: stwierdzono naruszenie praw pacjentki do informacji a także do zgłoszenia sprzeciwu od orzeczenia lub opinii lekarskiej. Doktor  twierdzi, że uratował dziecku życie. 

23:02

W slippersach na podbój świata!

Napisała , w

Stopy są "podstawą" dla ciała i wiadomo nie od dziś, jak ważne jest ich zdrowie i prawidłowy rozwój. Dlatego ważnym zadaniem każdego rodzica jest dbanie o stópki swojej pociechy. Jednym z najistotniejszych elementów profilaktyki zdrowych stóp jest odpowiednio dobrane obuwie. Niestety  przyszło mi się o tym przekonać, kiedy Szymuś zaczął wykoślawiać nóżkę. Okazało się, że winne były źle dobrane buty.

Post Top Ad

INSTAGRAM @ola_greszcz