Post Top Ad

18:17

Gra planszowa jako prezent na Dzień Babci i Dziadka? Tak! Poznaj i wygraj grę 'Jak to wtedy było?'.

Napisała , w

Dzień Babci i Dziadka zbliża się wielkimi krokami i z pewnością kochające wnuki jak i ich rodzice zastanawiają się,co wyjątkowego podarować z tej okazji? Ja mam dziś dla was zupełnie oryginalną  i innowacyjną propozycję! W tym roku zamiast kwiatów i laurek obdarujcie dziadków ... grą planszową! Zaskoczeni? Poznajcie wyjątkową grę nie tylko dla babci i dziadka, ale dla całej rodziny "Jak to wtedy było?"!


Idealny prezent na Dzień Babci i Dziadka

Kwiaty, czekoladki, jakiś bibelot do postawienia na półce... Standard, oklepane, coroczne prezenty, które kupuje się w dobrej wierze, ale w gruncie rzeczy wiedząc, że to NIE JEST "TO". Babcia i dziadek zasługują na coś wyjątkowego, ale nam zwyczajnie brakuje pomysłów.... 

Jeżeli ma się zdolności w rękach, to prezenty handmade zawsze są dobrym rozwiązaniem! Są robione z serca i można je spersonalizować, stanowią świetną pamiątkę a często też można je łatwo dopasować do zainteresowań i gustu obdarowywanych: wełniany szalik, szydełkowana serweta, ciepłe skarpety, ramka na zdjęcie czy piękna kartka zawsze ucieszą dziadków. A laurka zrobiona przez kilkulatka, nawet nie będąca dziełem sztuki, raduje przez swą szczerość, starania małych rączek i wartość sentymentalną. Dlatego jeśli chodzi o rękodzieło w prezencie ja jestem na TAK!

W tym roku jednak babcia i dziadek dostaną od moich dzieci, a swoich wnuków coś jeszcze bardziej niepowtarzalnego i oryginalnego: grę planszową "Jak to wtedy było?". 

Gra planszowa dla babci i dziadka - dlaczego warto zrobić taki prezent?

Dlatego, że to prezent, który przede wszystkim zbliża pokolenia, zacieśnia więzi i pomaga zachować wyjątkowe wspomnienia! 

Gra "Jak zachować wspomnienia?" zawiera kilkadziesiąt kart ze zdjęciami retro, które stanowią główne wątki opowieści opowiadanych przez graczy. Gracze kolejno losują karty z fotografiami i inspirując się nimi, przypominają sobie historie ze swojego życia. 


W kolejnym etapie trzeba odpowiedzieć na pytania związane z przytoczonymi historyjkami. Pytania również zawarte są na specjalnych kartach. Prawidłowe odpowiedzi to kolejne ruchy do przodu na planszy. Wygrywa oczywiście osoba, która zapamięta najwięcej szczegółów z opowiadanych historii, ale nie zwycięstwo jest tu najważniejsze!


Gra planszowa " Jak to wtedy było?" tak właściwie nie jest tylko dla dziadków! To jest gra dla całej rodziny! Najpiękniejszym prezentem dla babci i dziadka będą popołudnia i wieczory spędzane z wnukami, dziećmi i znajomymi na wspólnym graniu, wspominaniu, śmiechu i wzruszeniach!


Specyfikacja gry:

· Gra jest przeznaczona dla 2-12 graczy od 6 do 120 lat,

· Czas gry to 45-90 minut,

· Gra zawiera dużą planszę, karty z retro zdjęciami, karty z pytaniami i 12 drewnianych pionków

Więcej informacji na stronie: https://moidziadkowie.pl/pl/

Zapraszam was na Facebooka, gdzie możecie wygrać egzemplarz gry w konkursie: KONKURS





11:03

'DIY Żyj pięknie!', czyli handmade dla każdego.

Napisała , w

"DIY Żyj pięknie" to ponad 70 pomysłów na dekoracje, prezenty, dodatki i potrawy. Dzięki tej książce odmienisz swoje mieszkanie, zrobisz oryginalny prezent bliskiej osobie, tchniesz nowe życie w stare przedmioty, ale przede wszystkim przekonasz się, że handmade jest naprawdę dla każdego!



"DIY Żyj pięknie"  to pięknie wydana, ponad 300 stronnicowa, bogato ilustrowana książka, która została stworzona przez projektantów znanej platformy DaWanda pod przwodnictwem Marysi Szymańskiej. Twórcy wystawiający swoje prace na DaWandzie robią właściwie ... wszystko - od ubrań, przez dekoracje do mieszkania, po kosmetyki. Dzięki ich wspólnej pasji i doświadczeniu nie jest to książka monotematyczna typu: "Podstawy szydełkowania", a wszechstronnie inspirujący poradnik, który nie rozczaruje ani doświadczonego rękodzielnika ani laika, który twierdzi, że ma dwie lewe ręce.

Całość została podzielona na rozdziały: "Drobne podarunki dla każdego","Domowe zacisze", "Dzieciaki", "Impreza", 'Moda i przeróbki", "Uroda", "Wyjątkowe okazje i święta". W każdej z sekcji znajdziesz pomysły na różnorodne przedmioty, ozdoby i inne rzeczy, które można bez większego trudu zrobić samemu. Czasami tylko brakuje nam ... pomysłu właśnie i inspiracji, a to właśnie daje ta książka!

Można działać zgodnie z planem - tutorialem pokazanym w książce na zdjęciach i szczegółowo opisanym albo po prostu tylko się zainspirować i na podstawie tegoż stworzyć coś zupełnie innego, swojego. Co tylko ci wyobraźnia podpowie!

Świetne jest w tej książce to, że nie ma tu pomysłów jak ja to mawiam "z kosmosu", tylko normalne, proste i osiągalne dla każdego sposoby na to, by zrobić coś wyjątkowego włąsnymi rękami!







Kiedy jakiś czas temu dostałam propozycję zrecenzowania tej książki od Wydawnictwa Egmont, pomyślałam: " To idealna książka dla mnie! Przecież interesuję się rękodziełem!". Okazuje się jednak, ze "DIY Żyj pięknie" to propozycja dla każdego - także dla zupełnej "nogi" w kwestii handmade i każdy może dzięki niej zrobić własnymi rękami coś, co odmieni wnętrze, stylizację albo stanie się fajną zabawką dla dziecka! Dlatego, jeżeli uważasz, że rękodzieło nie jest dla ciebie, siegnij po tę książkę koniecznie!

Książkę wydało Wydawnictwo Egmont, w serii HANDMADE. Kupisz ją tutaj: KLIK
10:00

Matka Polka Do Niczego

Napisała , w

Ileż to razy pomyślałaś o sobie, że jesteś zlą matką? A jeżeli nawet nie złą, to niewystarczająco dobrą, nie taką, jaką chciałabyś być? Ile razy miałaś wyrzuty sumienia, że coś zrobiłaś nie tak? Ile razy czułaś, że masz już dość? A ile, że nie powinnaś tak czuć?


Odpowiedz sobie na te pytania, proszę, a na koniec zastanów się jeszcze nad jednym:
co musi się stać,żebyś dostrzegła, ile jesteś warta?





Żyjemy w dziwnych czasach, w czasach skrajności. Niestety dotyka to też macierzyństwa. Gdzie nie spojrzę, tam wśród niewielkiego odsetka tych mam, które potrfią złapać rownowagę na tym rollercoasterze, widzę te, które powinny nazywać się Matki Polki Męczennice i te drugie - Matki Polki Do Niczego... Te pierwsze robią z zimnej kawy życiowy dramat i obdzierają macierzyństwo z lukru do tego stopnia, że nie dostrzegają już nawet tej prawdziwej słodyczy, która w nim naprawdę jest [bywa], a te drugie z uporem maniaczek twierdzą, że zimna kawa im smakuje, bo przecież tak wypada mówić DOBREJ matce, a ty tak bardzo chcesz nią być!

Dzisiaj chcę powiedzieć kilka słów właśnie do ciebie - Matko Polko Do Niczego! Chcę ci powiedzieć, że nie masz racji klasyfikując siebie jako matkę gorszego sortu. Chcę dać ci kopniaka w postaci tego tekstu, żebyś wreszcie otworzyła oczy i przekonała się, że jesteś NAPRAWDĘ DOBRA, WYSTARCZAJĄCO DOBRA, NAJLEPSZA dla twojego dziecka! Chcę, żebyś zaczęła żyć pełnią życia i być szczęśliwą mamą!  Mną też ktoś tak niedawno potrząsnął. Życie mna potrząsnęło. Dziś ja chcę odbić tę piłeczkę do ciebie!


Źle, źle źle. Wszystko źle! Nie tak urodziłaś, nie tak wykarmiłaś, nie tak wychowujesz.

Nie tak, jak inne, te lepsze, idealne. Nie tak, jak każą w telewizji, w gazetach i w internecie.

Nie tak, jak oczekuje rodzina i nie tak, jak oczekują obcy ludzie, którzy gówno o tobie wiedzą.

Nie tak, jak sama tego od siebie oczekiwałaś. Pewnie - nie powinnaś się tym przejmować.

A jednak nie umiesz...


Slowa twojego dziecka: "Jesteś najepszą mamą!" jednym uchem ci wpadają, drugim wypadają. A przecież to one powinny być dla ciebie najważniejsze...  Jednak czasami bywa tak, że musisz dojść do ściany, żeby odbić się od niej i otworzyć oczy. Czasami życie musi nakopać ci do dupy, żebyś zamiast się pogrążyć, obudziła się z tego koszmarnego snu. I żebyś zobaczyła uśmiech swojego dziecka w prawdziwej okazałości, a nie przysłonięty twoimi bezpodstawnymi wyrzutami sumienia. Czasami ktoś musi tobą mocno potrząsnąć i powiedzieć: 

"Ogarnij się dziewczyno! To nie poród, nie rodzaj mleka, nie łzy z bezsilności i nie trzaśniecie drzwiami w nerwach są wyznacznikiem tego, czy jesteś dobrą mamą! To miłość... Tylko miłość! A ty kochasz swoje dzieci jak nikt na świecie! Pokochaj tyko jeszcze siebie i nic więcej juz nie trzeba!".

Potrząsam więc tobą i mówię. Pobudka! Daj sobie prawo do błędów. Przestań się szufladkować. Zapomnij o stereotypach i idealnych modelach wychowania. A tak naprawdę to po prostu wyluzuj! Za parę lat, kiedy twoje dziecko wyrośnie na fajnego człowieka, będzie już za późno na cieszenie się w pełni jego pierwszym krokiem, walką na poduszki i tuleniem wieczorem pachnącego ciałka, a dziś odbierasz sobie radość z tych niepowtarzalnych chwil, idiotycznymi wyrzutami sumienia i wmawianiem sobie, że wszystko robisz nie tak, jak trzeba...

Głupia ty! Patrz, biegnie do ciebie z szerokim uśmiechem na buzi i rozłożonymi rączkami to twoje szczęście! Przecież tak naprawdę niczego więcej nie trzeba, by poczuć, że jest właśnie tak, jak być powinno!...


15:47

Jak szybko i niedużym kosztem odmienić mieszkanie? [+ dodatki od polskiej marki Bluble]

Napisała , w

Urządzając mieszkanie bez worka pieniędzy można albo iść na łatwiznę i stwierdzić, że nie da się zrobić w nim nic ciekawego, albo szukać oryginalnych dodatków, które łatwo pozwolą odmienic wnętrza! Ja stawiam na to drugie rozwiązanie, dlatego w pokoju powiesiłam 50-letni zegar po dziadkach,uwielbiam poduchy i poduszki i nie oszczędzam miejsca na rodzinne zdjęcia. Niedawno w naszych nowych czterech kątach zagościły też dodatki od polskiej, rodzinnej marki Bluble - praktyczne i klimatyczne jednocześnie! Ja się zakochałam - pokochacie je i wy!


IKEA kontra IDEA 




Urządzanie mieszkania to nie lada wyzwanie! Bardzo łatwo przepaść w natłoku tego, co oferują sklepy meblowe, a szczególnie wielkie sieci i zatracić poczucie estetyki i własnego gustu w gąszczu trendów wnętrzarskich. Szczególnie, jeśli ma się ku temu środki. 

Natomiast jeżeli się ich nie ma albo ma bardzo niewiele, to często idzie się w drugą stronę, czyli stwierdza, że nic ciekawego nie da się w tej sytuacji z mieszkaniem zrobić i niech sobie jest, jakie jest, a my poprzestaniemy na wzdychaniu do fotek na Instagramie i blogach...

Tymczasem nie trzeba mieć mebli z IKEI, żeby mieszkać ładnie. Po pierwsze dlatego, że nie to ładne, co ładne, a to, co się komu podoba ;) a po drugie dlatego, że są sposoby, by odmienic mieszkanie nie zmieniając wszystkiego od A do Zet. W dodatku nie za miliony monet!

Jak odmienić mieszkanie niewielkim kosztem?


1. Postaw na dodatki! Za nowe poszewki czy narzutę na łóżko nie zapłacisz tyle, co za nowe meble, a efekt naprawdę będzie widoczny!


2. Szukaj używanych dodatków i mebli gdzie się da: na allegro, olx, ale też na wystawkach czy u znajomych. Czasem można zrobić cudo z czegoś, co ktoś inny chce wyrzucić albo odsprzedać za grosze!

3. Pomyśl, co możesz zrobić sama albo czy ktoś z twoich znajomych nie ma talentu do rękodzieła? Na przykład firanka kupiona w sklepie a ta uszyta to różnica w cenie rzędu przynajmniej kilkudziesięciu złotych, a szyta zawsze jest niepowtarzalna! Z kolei stare meble można z łatwością odnowić malując je farbą do drewna i efekt może być naprawdę piorunujący [poszperaj w internecie, a oko ci zbieleje ;)].

4. Przestawiaj i zmieniaj! Czasem wystarczy raz na jakiś czas przesunąć stolik albo zamienić miejscami łóżko i komodę, by pokój zyskał zupełnie nowy wygląd!

5. Zrób coś dużego z malych rzeczy!

Bluble - klimatyczne, praktyczne i oryginalne dodatki, w których się zakochasz [tak jak ja :)]

Tak, teraz będzie reklama :). Bo są takie rzeczy, które polecać warto i robi się to z prawdziwą przyjemnością!

Bluble to firma rodzinna, która powstała ze wspólnej pasji. A jak jest pasja to jest gwarancja, że to co z niej powstaje będzie jedyne w swoim rodzaju!

TAKIE przyborniki, segreagtory, lampy, dekoracje, ozdoby i dodatki widzę po raz pierwszy i od razu wiem, że TO JEST TO! A kiedy otwieram paczuchę, na którą czekałam z niecierpliwością, to po prostu ... OCH I ACH  z zachwytu :). Nasze mieszkanko było jeszcze wtedy na początkowym etapie budowy, więc od razu przetestowałam lampę u rodziców i juz wtedy wiedziałam, że będzie pięknie pasować do naszego nowego pokoju!


LAMPA, a właściwie lampion zajął honorowe miejsce na nocnym stoliku tuż obok naszego ulubionego rodzinnego zdjęcia z wakacji w Hotelu Sośnica [jeżeli szukasz idealnego miejsca na wakacje w górach z dziećmi, koniecznie przeczytaj: Wakacje z dziećmi w Zakopanem - tylko w hotelu Sośnica!], kwiatka od przyjaciółki i świecznika od siostry. Efekt po jego właczeniu w ciemności jest niesamowity [czego niestety niesposób uchwycić na zdjęciu, ale wierzcie mi na słowo].

Lampy Bluble wykonane są z laminowanej płyty HDF i tworzywa sztucznego.  Do wyboru macie lampy małe i duże, w naprawdę różnorodnych wzorach: sowa, małpki, bambus,kwiat czosnku i wiele innych, a także  różne kolory obudowy.


A tu znajdziecie mnóstwo innych propozycji: LAMPY.







SEGREGATORY - KAMIENICZKI stały się głównym elementem mojego scrapowego kącika do scrapowania. Mam do dyspozycji tylko nieduże biurko, więc muszę dobrze je zagospodarować. Sama zrobiłam dla siebie kilka organizerów na drobiazgi, a segregatory doskonale sprawdziły się do przechowywania większych bloków papierów, ścinków, tekturek i innych różności, które wykorzystuję w moich kartkach i albumach. Segregatory można do siebie dostawiać tworząc przy okazji stylową dekorację.

Dostępne są różne wzory i kolory, a segregatory wykonane są z laminowanej płyty HDF. Więcej wzorów tutaj: SEGREGATORY




Rzeczy od Bluble łączą w sobie trzy cechy, które czynią je dla mnie idealnymi. Są: piękne, praktyczne i oryginalne. Wystarczy jedna tak klimatyczna lampa albo przybornik, by nadać wnętrzu niezwykłego klimatu i charakteru!



11:31

O postanowieniach noworocznych, których nigy nie dotrzymałam i zyciu, które zmieniło się bez nich.

Napisała , w

Grudzień bombardował nas podsumowaniami mijającego roku, a styczeń dla odmiany niesie falę tekstów o noworocznych postanowieniach i zmienianiu swojego życia. Dieta, praca, ćwiczenia, czytanie książek, studia – to chyba najczęstsze postanowienia noworoczne. Za to na mijający rok najczęściej się narzeka i na co drugiej facebookowej tablicy czytam: 'Oby nowy był lepszy!”. Ja jednak naprawdę jestem jakaś inna, bo u mnie wszystko na odwrót...




Trzy postanowienia noworoczne, których nigdy nie dotrzymałam

PRZYTYJĘ

Postanawiałam sobie to, odkąd pamiętam. Patrząc na to, ile kobiet postanawia sobie coś zupełnie odwrotnego, czułam się zawsze jak kosmitka. Mój rozmiar XS spędzał mi sen z powiek przez wiele lat. Tak jak inne kobiety stają na wadze i boją się spojrzeć, bo pokazuje ona za dużo, tak ja bałam się, bo zawsze pokazywała za mało. Każdy nowy rok zczynałam więc od mocnego postanowienia: „W tym roku będę miała cycki i biodra! Zacznę się tuczyć i wytrwale będę jadła kluski, pączki i tłuste kiełbasy! Założę wreszcie wymarzony rozmiar M i dołączę do grona tych PRAWDZIWYCH kobiet, które mają krągłości!”. I co? I każdy kolejny rok niezmiennie kończyłam w rozmiarze XS.

ZACZNĘ NOSIĆ SZPILKI I SUKIENKI

Trampki i trapery do dżinsów to cała ja! Lata mijały a ja czułam coraz większ presję na wyglądanie bardziej kobieco. W końcu trzydziestce nie wypada już ubierać się jak nastolatka, a poza tym nie da się ukryć, że inne kobiety wyglądają tak atrakcyjnie i seksownie w butach na obcasach i sukienkach! Też bym tak chciała... Rok rocznie obiecywałam sobie, że zacznę w końcu nosić szpilki i sukienki. Ba, że w ogóle nauczę się chodzić na obcasach! I co? I w Sylwestra 2017 założyłam mega wysokie buty i sukienkę. Poczułam się mega kobieco, ale … buty zdjęłam jeszcze przed wejściem na parkiet, a sukienkę oddałam siostrze na drugi dzień...


WRESZCIE SIĘ PORZĄDNIE ZORGANIZUJĘ

Jak ja podziwiam te kobietki, które mają wszystko skrzętnie zapisane w swoich zeszycikach i kalendarzach! Mało, że wizyty u lekarza [bo te to akurat też gdzieś tm zpisuję], ale każde odkurzanie i obiady na cały tydzień też! Na początku fascynacji scrapbookingiem, kiedy odkryłam też coś takiego jak Boullet Journal myślałam nawet, że dzięki temu będę się wreszcie i ja tak ładnie organizować, ale nie... na rysunkach się skończyło :). Roztrzepanie nie mija mi z wiekiem, a dziś obserwuję je u moich dzieci. Ale czy bez niego byłabym taka fajna ak teraz :) ?

W minionym roku znowu nie utyłam tyle, ile chciałam, nie zaczęlam ubierać się bardziej kobieco, nadal nie odłożyłam więcej niż zapomnaine drobniaki w filiżance a notes na zpiski pozostał pusty. A mimo to moje życie zmieniło się o 180 stopni!



Nie przesadzę, jeśli powiem, że miniony rok był dla mnie rokiem przełomowym. A przecież 1 stycznia 2017 nie mialam żadnego postanowienia. Wyjątkowo nie obiecywałam sobie niczego. Byłam w takim momencie życia, że po prostu nie miałam na to siły...

Mogłabym napisać o depresji i nerwicy, o prochach i terapii, o lękach, kołowrocie w głowie, bezsenności, braku siły, by zwlec się z łóżka, obwinianiu się o wszystko, poczuciu własnej wartości na poziomie minus milion. Mogłabym. Ale nie chcę. Gdzieś tam podziwiam blogerki, które potrafią pisać o tak intymnych sprawach. Jeden z najlepszych tekstów, jakie czytałam na ten temat napisała Radomska [którą uwiebiam]:" Co z tą szmatą?". Ja takiego nie napiszę pewnie nigdy. Odważę się jednak wyznać, że dziś jestem innym człowiekiem niż jeszcze rok temu!

Za mną rok, który był pełen trudnych decyzji, być może najtrudniejszych w moim dotychczasowym życiu, wyzwań, których do tej pory nie miałam odwagi podjąć i walki – tak, to wcale nie zbyt górnolotne określenie – walki o siebie samą i szczęście swojej rodziny. Nie powiem że wygrałam, bo zbyt łatwo jest osiąść na laurach,ale zmieniłam siebie i swoje życie na lepsze!

2017

Walka o siebie, przeprowadzka do zrobionego własnymi rękami mieszkania, zmiana szkoły dzieci, wyjście z domu i zaangażowanie się w życie społeczne, realizowanie swoich pasji i dzielenie się nią z dziećmi na warsztatach, pomoc potrzebującym ot tak, z porywu serca, poznanie nowych, wspaniałych ludzi i otworzenie się na innych, docenienie tego co mam i samej siebie - tak moge podsumować rok 2017. 


2018


Ja - nadal w dżinsach, z chudym tyłkiem i bez oszczędności na koncie, a jednak zupełnie inna zaczynam kolejny rok. Zaczynam go ze świadomością tego, co jest w życiu naprawdę ważne – na pewno nie rozmiar ubrania i życie według ściśle rozpisanego planu. A co? Odpowiedz sobie sama i żyj z tą odpowiedzią w sercu i we wszystkim, co robisz!

Post Top Ad

Instagram