Post Top Ad

15:37

Książeczki dla dzieci o magii Świąt.

Napisała , w

Święta, Święta - czas, w którym najważniejsza jest rodzina! Świąteczne wieczory można też wykorzystać na wspólne czytanie. A co najlepiej czytać w Święta? Oczywiście książeczki, które o nich mówią! Zobacz nasz tegoroczny TOP 3!




LIST DO MIKOŁAJA

Kolorowa, zabawna, świąteczna historyjka o Julce i Franku, małej myszce i oczywiście o Świętym Mikołaju. Nieoczekiwane losy listu, jaki rodzeństwo napisało do Świętego sprawiają, że spełnia się również świąteczne marzenie myszki, której brakowało ciepłej kołderki. 

Książeczka pokazuje jak wspaniale jest dawać prezenty i spełniać małe marzenia innych, a dodatkową atrakcją jest dołączony do niej wzór listu do Mikołaja, który mały czytelnik ma oczywiście uzupełnić własnoręcznie.

Wydwnictwo Wilga



ŚWIĘTA TUPCIA CHRUPCIA

Tego małego, rezolutnego chomiczka znają chyba wszystkie dzieci. Tym razem Tupcio pisze list do Mikołaja, bawi się w śniegu i poznaje ptaszka, który uczy go, jak ważne jest pomaganie innym. Ważniejsze niż prezenty!

Piękne, nastrojowe ilustracje Marco Campanellego - uwielbiam ja i na pewno pokocha każde dziecko :).

Wydawnictwo Wilga



GĄSKA ZUZIA I PIERWSZA GWIAZDKA

Świąteczna historyjka mówiąca o tym, że tak naprawdę gwiazdką z nieba są bliscy i przyjaciele i to oni sprawiają, że nasze dni są piękne i jasne! Przekonała się o tym gąska Zuzia, która chciała umieścić na choice prawdziwą gwiazdę i o mało nie zgubiła się w śnieżnej zawierusze! Kto jej pomógł? Oczywiście przyjaciele!

Bjka wigilijna w wersji polsko - angielskiej z niwielką ilością tekstu i pięknymi, klimatycznymi ilustracjami.

Wydawnictwo Babaryba







15:17

Klasyka literatury dziecięcej w nowym wydaniu. Książki idealne pod choinkę!

Napisała , w

Wydawnictwa prześcigają się w wydawaniu coraz to ciekawszych i bardziej nowoczesnych książek dla dzieci. Jako miłośniczka literatury dziecięcej staram się śledzić te nowinki i wiele takich współczesnych książek znakomicie się u nas przyjęło - choćby tworczość Here Tulleta. Nie zapominam jednak o klasyce i od dawna rozglądałam się za ładnym wydaniem klasycznych baśni i poezji dziecięcej. Wreszcie trafiły do nas cztery nowości od Wydawnictwa Wilga - klasyka literatury dziecięcej w nowych wydaniach. Zobacz koniecznie, bo to idealne książki dla dzieci pod choinkę!





BAŚNIE DLA NAJMŁODSZYCH, czyli:

twarda oprawa duży format, piękne, barwne ilustracje i najbardziej znane baśnie dla dzieci. Znajduja się tu takie klasyki jak "Kot w butach" czy "Złotowłosa i trzy misie". Dzięki temu, że książka ma 4 ilustratorów, ilustracje są różnorodne i nie pozwalają się nudzić. 

Mnie osobiście nieco irytuje fakt, że baśnie bywają tutaj nieco zmienione w stosunku do oryginału, a to chyba dlatego, że autorzy tych wersji chcieli pozbawić je elementów mogących bardzo przestraszyć milusińskich. Dla przykładu Jaś i Małgosia wcale nie mają złej macochy, a tata nie wyprowadza ich za jej namową do lasu, tylko sami się gubią idąc na jagody... :). Bardzo dobra wersja dla malutkich wrażliwców!







KSIĘGA BAŚNI ANDERSENA, czyli

totalna klasyka! Zarówno pod względem tekstu jak i ilustracji to wydanie jest bardziej tradycyjne niż książka powyżej. O wiele bardziej przypomina oryginalne baśnie Andersena. Rodzic czytając przenosi się do czasów własnego dzieciństwa, a dziecko poznaje niezapomniane baśnie, które wzruszają i bawią pokolenie po pokoleniu... 




KSIĘGA POLSKICH RYMOWANEK ...

...to zbiór rymowanek i które zna chyba każdy z nas! Niektórych uczyła babcia, innych mama, jeszcze inne poznawało się w szkole albo w trakcie zabawy z koleżankami i kolegami. Wyliczanki, wierszyki i dziecinne przyśpiewki, które nierozerwalnie kojarzą się z dzieciństwem. Nasze dzieci też powinny je znać! 




WIERSZE NA CZTERY PORY ROKU ...
... to poezja dla dzieci autorstwa najsłynniejszych poetów: od Tuwima, przez Brzechwę po Chotomską. Wiersze podzielono na pory roku i okazje np. kołysanki ale i tak tę książkę czyta się dzieciom od deski do deski! Bajecznie kolorowe ilustracje dopełniają całości.




Moim zdaniem biblioteczka dziecięca bez takich klasyków jak te książki jest niepełna! Co ważne, te piękne, kolorowe wydania baśni i poezji dla dzieci nie kosztują majątku (ok. 25 zł). Jeżeli nie macie jeszcze wszystkich prezentów pod choinkę, to są idealne propozycje!

Wszystkie książki zostały wydane nakładem Wydawnictwa Wilga i na stronie Grupy Wydawniczej Foksal znajdziecie więcej informacji na ich temat: https://www.gwfoksal.pl/


10:35

Szukasz gry idealnej na długie, zimowe wieczory? Zobacz nasze cztery hity od FoxGames!

Napisała , w

FoxGames to bogactwo gier planszowych dla najmłodszych i dla tych całkiem dorosłych. W ofercie wydawnictwa będącego częścią Grupy Wydawniczej Foksal, znajdziesz zarówno znane i doceniane na całym świecie gry jak i premiery polskich oraz zagranicznych autorów, które mają szansę stać się hitami! Dziś chcę wam pokazać cztery propozycje FoxGames, które idealnie sprawdzą się podczas długich, zimowych wieczorów i zastąpią TV i internet: FANTAZJA, ZAPLĄTANA SAWANNA, HOKUS POKUS oraz WIKINGOWIE NA POKŁAD!



FANTAZJA

Jest to gra kafelkowa stworzona przez polskich autorów Marcina Podsiadło i Tomka Larka. Cała zabawa polega na odbudowaniu baśniowej krainy Fantazji, a zrobić mogą to tylko Rzeźbiarze Natury lub Inżynierowie Światła. To oni rywalizują ze sobą w rozgrywce, która przeznaczona jest tylko dla 2 osób. Budować trzeba na określonych zasadach, a to, jakie budynki będziemy stawiać ma znaczenie przy ostatecznej punktacji i wyborze zwycięzcy.

Gra dosyć trudna. Przeznaczona dla dzieci 7+, ale moim zdaniem raczej dla jeszcze starszych. Zasady są dosyć skomplikowane i trzeba się z nimi dobrze zapoznać, żeby rozgrywka przebiegała sprawnie. W moim odczuciu to gra dla wytrawnych graczy! Nie zainteresuje każdego, a na pewno nie najmłodszych milusińskich.

Link do gry: http://foxgames.pl/fantazja-2/



HOKUS POKUS

To propozycja FoxGames dla młodszych dzieci i gra z gatunku błyskawicznych. Cała zabawa polega na tym, by jak najszybciej ułożyć stos magicznych przedmiotów w taki sposób, jak przedstawia to wylosowana karta. Dobra zabawa gwarantowana! A wyobraźnia milusińskich podpowie też z pewnością inne sposoby zabawy magicznymi przedmiotami (przynajmniej tak jest u nas :)).

Gra dla dzieci od 6 lat, dla 2-4 graczy, ale z pomocą dorosłych poradzą sobie i dzieci młodsze.





ZAPLĄTANA SAWANNA

Kafelki ze zwierzątkami i dwa sznurki to główne elementy tej gry. Jeden sznureczek tworzy sawannę, a drugi służy graczom do odgradzania poszczegółnych grup zwierząt zgodnie ze wskazówkami z kart badań również dołaczonych do zestawu. 

Gra początkowo wydawała mi się dosyć skomplikowana, ale szybko okazało się, że jest na tyle prosta, że z moim 5-latkiem i 9-latką spędziliśmy naprawdę niejeden ciekawy wieczór bwiąc się i poznając przy okazji afrykańskie zwierzęta.

Gra jest przeznaczona dla dzieci w wieku 6+, dla 3-5 graczy, a długość rozgrywki wynosi przeciętnie 30 minut.

Link do gry: http://foxgames.pl/zaplatana-sawanna/

WIKINGOWIE NA POKŁAD

Typowa gra startegiczna przeznaczona dla starszych dzieci i dorosłych. Cała zabawa polega na zapanowaniu nad morskimi szlakami handlowymi, przejęciu najlepszych statków i ich zaopatrzenia. Świetna grafika, fajne figurki (których mój synek używa do zabawy :)) i statki. 

Gra przeznaczona dla 2-4 graczy w wieku od 8 lat. Wymaga sporo czasu i koncentracji.

Link do gry: http://foxgames.pl/wikingowie-na-poklad/





Jak widać wśród propozycji FoxGames każdyznajdzie coś dla siebie: "Zaplątana sawanna" i "Hokus Pokus" będą ciekawą rozrywką dla młodszych dzieci, a "Fantazja" i "Wikingowie na pokład" na pewno nie zawiodą strszych i tych bardziej wytrawnych graczy!

Nie muszę chyba dodawać, że planszówki będą doskonałym pomysłem na prezenty pod choinkę!

Wszystkie gry wydała Grupa Wydawnicza Foksal, a właściwie jego część FoxGames.
Więcej o grach przeczytasz zatem na stronie internetowej: http://foxgames.pl/

15:06

Odrobina dizajnu w dziecięcym pokoju - plakaty Taki Papier.

Napisała , w

Nasze nowe mieszkanie będzie urządzane i dopieszczane jeszcze długo. Niestety nie mogę powiedzieć, że mamy wymarzone meble i piękne dodatki, a skłamałabym też mówiąc, że mi się takowe nie marzą. Póki co jednak urządzamy się po troszeczku i wzbogacamy nasze cztery kąty w drobiazgi, które dodają im chrakteru, przytulności a także odrobiny nowoczesnego dizajnu. Dzisiaj chcę wam pokazać plakaty od Taki Papier, które jakis czas temu trafiły do pokoików Julii i Szymona. Zobaczcie, jak taki niepozorny dodatek, może odmienić pokój!



Dizajn po mojemu


Czytelniczki, które mnie już troszkę znają, wiedzą, że do wszelkiego "dizajnu" podchodzę z dużym dystansem. Nie mam parcia na supermodne meble, a mój gust dotyczący wnętrz jest dość specyficzny - ważniejsze dla mnie, by moje mieszkanie miało duszę niż najmodniejszy styl. Jestem zdania, że nie trzeba wymieniać całego wyposażenia wnętrz, żeby je zmienić - STAWIAM NA DODATKI, bo to one są najprostszym sposobem, by nadać mieszkaniu charakteru i sprawić, że be wielkiego nakładu finansowego będzie się ciekawie prezentować.

Papier = nieograniczone możliwości

Papier to niesamowicie wdzięczne tworzywo, z którego można zrobić niemal wszystko... Odkąd sama zajmuję się rękodziełem, widzę to szczególnie wyraźnie: od kartek i albumów, przez obrazki, metryczki, plakaty, po wiklinę papierową i tworzone z niej cuda, worki na zabawki czy tapety. Właściwie, gdyby się uprzeć, to można zmienić całe mieszkanie wyłącznie przy pomocy papierowych dodatków!

Postery od Taki Papier - oryginalny dodatek do dziecięcego pokoju

Pokój dziecięcy to musi być ... pokój dziecięcy! Dlatego w pokojach moich dzieci są takie zabawki, którymi one się bawią, takie książki, które one lubią i jeszcze często jest bałagan. I tak ma być! Dodatki do swoich pokoików też wybierają same. 
Nie powiem, że się nie zdziwiłam, kiedy Szymon z całej oferty posterów Taki Papier wybrał akurat różowo - błękitnego loda, ale nie przekonywałam go, że to wzór i kolor dla dziewczynek, szczególnie, że bardzo wiarygodnie uzasadnił swój wybór: "Mama, ja po prostu lubię lody!". Tak więc dostał loda, który póki co czeka na swoje miejsca, bo szymkowy pokój jest jeszcze w lekkiej rozsypce.
Wybór Julki był z kolei dla mnie dość oczywisty - nie od dziś wiem, że uwielbia konie, kucyki i jednorożce, więc jej wybór padł na poster Little Unicorn. Tak się złożyło, że kolorystycznie idealnie komponuje się z lodem Szymona.

Plakaty można wkomponować w wystrój dziecięcego pokoju na różne sposoby. Ja dorobiłam sznurek i w ten sposób powiesiliśmy jednorożca nad Julki biurkiem, ale można go też włożyć w ramkę albo np. ulokować na sztaludze.











A teraz zobaczcie, jakie aranżację ze swoimi posterami proponuje sama autorka - Taki Papier:





www.takipapier.com

W ofercie znajdziecie o wiele więcej wzorów posterów, a oprócz tego genialne lightboxy, foto karty i zaproszenia. Warto polubić też Taki Papier na Facebooku: TAKI PAPIER



19:30

Czy można mieszkać na strychu u rodziców i być szczęśliwą?

Napisała , w

"Jak wam się mieszka?" to jest zdecydowanie najczęściej przeze nie słyszane pytanie w ciągu ostatnich tygodni. To zupełnie zrozumiałe po przeprowadzce. Mam jednak niekiedy wrażenie, że za tym pytaniem kryje się dużo więcej i powinno brzmieć: "Czy można mieszkać na strychu u rodziców i być szczęśliwą?". No właśnie - można? Można!



Mam na imię Ola. Mam 30 lat i mieszkam z rodzicami. Co prawda w oddzielnym mieszkaniu zrobionym na poddaszu, ale jednak w domu rodziców. W dodatku z wyboru. W dodatku na kredyt. W dodatku jestem blogerką i nie mam stałego łącza internetowego. Ani białych mebli. Ani w ogóle nowych mebli, tylko stare - jedenastoletnie. A część rzeczy mam w kartonach. Czy w takiej sytuacji mam prawo na zasadnicze ostatnio pytanie: "Jak wam się mieszka na nowym?", odpowiedzieć: "Zajebiście!"?...

Nie bez powodu to brzmi tak jak brzmi. Mam nieodparte wrażenie, że niektórzy ludzie oczekująodpowiedzi w stylu: "Wiesz, kiepsko tak z rodzicami, ale za 5 lat wezmę następny kredyt, tym razem 300 tysięcy i jednak postawimy ten dom. Bo trzeba mieszkać osobno, żeby było dobrze!". A jeśli już nawet na to nie chcę narzekać, to chociaż pousprawieldiwiać się i poużalać by wypadało, że nie mam wszystkiego na cycuś glancuś, jak z żurnala albo z Instagrama chociaż. Bo tak jednak dziwnie jakoś, że na pytanie: "Jak wam się mieszka na nowym?", odpowiadam zwyczajnie: "Fajnie" albo "Super". Tak niewiarygodnie to brzmi biorąc pod uwagę fakt, że to TYLKO mieszkanie na poddaszu u rodziców!


A mnie naprawdę FAJNIE się mieszka! I to niewielkie mieszkanie na strychu u rodziców NAPRAWDĘ jest moim spełnieniem marzeń! I NIE ŻAŁUJĘ, że nie udało nam się wybudować domu! I wcale nie jestem taka pewna, że byłoby mi lepiej zupełnie osobno!


Pozwolę sobie rozwinąć to słyszane ostatnio nieustannie pytanie i - mam nadzieję - zaspokoić ciekawość zarówno życzliwych ludków, których mam wokól siebie wielu (powiem wam, że taka sobie przeprowadzka może dość dużo ujawnic w tym temacie ;)) jak i tych zwyczajnie ciekawskich :). 

Czy mieszkanie z  rodzicami /  teściami może być znośne? Albo nawet fajne?

TAK. Wszystko zależy od ludzi i ich charakterów.

Czy mieszkanie na strychu, z krzywiznami i starymi meblami może być znośne? Albo nawet fajne?

TAK. Na szczęście uwielbiam antyki i styl vintage, a krzywo to też prosto, tylko trochę inaczej 😁 A tak serio meble sobie kiedyś kupię, a dziś ważniejszesą dla mnie inne rzeczy. I to co najważniejsze osiagnęłam dzięki temu mieszkanku. Nie muszę sie bać, że dach zawali mi się na głowę a na ścianie za chwilę wylezą czarne plamy grzyba. Poza tym co więcej potrzeba do szczęścia 4 ludzi niż 60 metrów? Kto by to, kuźwa, sprzątał ;)?

Czy trzeba mieszkać oddzielnie - czyli z dala od rodziców i teściów -  żeby być szczęśliwym?

NIE. Można mieszkać razem i być nieszczęśliwym, a nawet samotnym, a można też odnaleźć radość w bliskości najbliższych. U mnie właśnie w tej kolejności. I teraz jest dobrze. Kiedyś, owszem, marzyłam o tym, żeby wyprowadzić się na koniec świata, ale mi przeszło i doszłam do wniosku, że jednak jestem zwierzątkiem stadnym. Lepiej mi, kiedy rano nie piję kawy do lustra a z mamą i lepiej, kiedy mogę pogadać o tym, że była wypłata i nie ma wypłaty albo że dziecko ze mną nie rozmawia, bo mu nie kupiłam zabawki w PEPCO z kimś życzliwym bardziej niż cztery ściany. Serio.

Czy trzeba wybudować dom, żeby czuć się spełnionym i zapewnić szczęście rodzinie?

NIE. Ilu ludzi tyle marzeń. A czasem wielkie marzenia trzeba zweryfikować względem rzeczywistości. Ja podziwiam ludzi, którzy naprawdę wytrwale dążą do celu, ale jestem zdania, że nic za wszelką cenę... I czasami naprawdę lepiej wyciągnąć rękę po coś, co ma sie na jej wyciągnięcie, niż rzucać się z motyką na słońce. Wystarczy mi mały kredyt na 5 lat aniżeli duży na 30... Zresztą innego dać nie chcieli ;).

Czy to juz ostatnia przeprowadzka?

Myślę, że TAK :)

Czy wreszcie pokażę więcej zdjęć naszych nowych czterech kątów ;) ?

TAK, TAK,  TAK! Tylko muszę znaleźć ten moment w ciągu dnia, kiedy zabawki nie fruwają po pokojach, na moim biurku nie ma rozpierduchy związanej z produkcją świątecznych kartek, a naczynia przestaną zalegać na mikroskopijnym fragmencie blatu, który posiadamy. Dobrze by było, gdyby jeszcze pojawiły się firanki w oknach, listwy przypodłogowe i ta stara ława ustąpiła miejsca nowocześniejszej... A to może niestety potrwać... 

No chyba, że chcecie foty bez względu na fakt, że daleko im będzie do tych z Czterech Kątów a nawet Instagrama znanych estetów ;) ?

Dajcie znać :).

Podsumowując moje pełne humoru rozważania: każdy ma prawo być szczśliwy na swoich własnych warunkach. Dla jednego szczęściem będzie wyłącznie mieszkanie w nowowybudowanym domu, na działce oddalonej co najmniej kilometr od rodziny i nie ma w tym nic złego, a dla innego załatanie dachu i zrobienie łazienki (patrz program "Nasz nowy dom").  Dla mnie to mieszkanie na strychu u rodziców. Serio.

Post Top Ad

Instagram