Post Top Ad

Ile kosztuje dziecko?


Ile kosztuje dziecko? To pytanie zadaje sobie chyba każdy rodzic i pojawia się ono bardzo często w różnego rodzaju artykułach, zestawieniach i statystykach. Prawda jest taka, że ilu rodziców i dzieci, tyle możliwych odpowiedzi. W każdym razie na pewno sprawy nie załatwia 500+...




Próbowaliście mamo i tato zrobić kiedyś taki rachunek wydatków na dziecko? A może robiliście symulację jeszcze przed narodzinami potomka? Eeee, pewnie nie, bo wtedy bylibyście za bardzo przerażeni, żeby się na dziecko zdecydować ;).
Ja przyznam, że nigdy nie robiłam żadnych zestawień. Zawsze wiedziałam, że dziecko kosztuje niemało, ale mimo to, bywały miesiące, że uświadomiwszy sobie, ile przyszło mi zapłacić w aptece albo za garderobę dla malucha na kolejny sezon, łapałam się za głowę...

Co w utrzymaniu dziecka kosztuje najwięcej?


To jest tak, że najpierw twierdzisz, że wyprawka, potem, że przedszkole, a jeszcze później, że szkoła. Niestety prawda jest taka, że dziecko kosztuje DUŻO przez cały czas, czyli do momentu aż się nie usamodzielni...

Przykłady można mnożyć w nieskończoność...


MALUCH:

Wózek to koszt rzędu 600 – 2000 zł, w zależności od tego, z jakiej „półki” albo z której ręki się go kupuje. Oczywiście górnej granicy w sumie nie ma...

Pieluchy to przynajmniej dwie duże paczki miesięcznie, co daje nam 60 zł przy zakupie z Biedry a ponad 100 zł przy markowych Pampersach.

Mleko modyfikowane to kolejna nietania rzecz. Pamiętam, że Julia potrzebowała 8-10 kartonów NAN, co dawało koszt ok. 120 zł.

STARSZAK:

Wyprawka do szkoły to koszt rzędu minimum 500 zł. Same książki do „zerówki” kosztowały mnie w tym roku prawie 200 zł, a gdzie tu plecak, przybory plastyczne, ubranie... Co dopiero, kiedy mnoży się to razy dwa, trzy czy więcej...

Ciuchy i buty na każdy sezon to wydatek, który zwykle u nas przekracza 400 zł, a niestety kilkulatki są na takim etapie rozwoju, że o noszeniu tych samych butów przez dwa sezony można zapomnieć.

Nowy rower, rolki czy hulajnoga – niby rzecz niekonieczna, ale które dziecko nie posiada i które nie marzy? No właśnie... My wydaliśmy w tym roku na rower 600 a na hulajnogę 150 zł... Radość dziecka – bezcenna – wiadomo!

NASTOLATEK [tego jeszcze nie doświadczyłam na własnej skórze, ale już niedługo...]:

Elektronika typu smartfon czy laptop to nastoletni must have – wiadomo. A koszt, no cóż... 500 zł to mało...
\
Buty i ubrania nadal aktualne, jak w przypadku kilkulatka. Szczególnie, jeśli jesteś mamą chłopca musisz się liczyć z częstą wymianą butów, bo stopy potrafią rosnąć jak szalone. A jeśli jeszcze zażyczą sobie NIKE czy Adidas, to już w ogóle pies pogrzebany...

Hobby [tak, nastolatki je miewają!] też jest ważne i większość rodziców dba o pasje swojego dziecka. Gitara? Zwykłe pudło to koszt rzędu 600 zł. Gry komputerowe? Jakieś 100 zł za sztukę, a tych sztuk potrzeba nastolatkowi sporo. Nawet książka kosztuje niemało, bo średnio 35 zł...

Na czym można zaoszczędzić?


A można ;)? Ilu rodziców, tyle pomysłów. Ja korzystam choćby z ciucholandów czy grup, gdzie można kupić rzeczy z drugiej ręki, praktykuję wymianki np. zabawkami czy książkami albo praktyczne prezenty urodzinowe od rodziny. Inni używają pieluch wielorazowych czy sami przygotowują przetwory dla maluchów. Są jednak rzeczy, na których oszczędzić się nie da albo jest bardzo trudno: lekarze i lekarstwa, przedszkole i szkoła czy żywność.

Skąd wziąć, jak ... nie ma skąd?


Bądźmy szczerzy: każdy był kiedyś pod kreską i każdy przynajmniej raz w życiu głowił się, skąd wytrzasnąć pieniądze. Można pożyczyć od rodziny czy znajomych, ale nie zawsze ich na to stać, a poza tym nie zawsze chcemy wydać się przed bliskimi, że brakuje nam pieniędzy. To nic miłego.

Każdy też musiał poczynić jakąś większą inwestycję, jak choćby nowe meble do pokoju rosnącego dziecka czy wspomniany rower i szukał najlepszej oferty rat albo pożyczki. Tylko jaki bank wybrać?

Warto przyjrzeć się ofercie hapipożyczki – pożyczki nr 1 w Polsce wg rankingów Bankier.pl, eBroker.pl czy TotalMoney.pl. Oferta hapipożyczek charakteryzuje się lekkimi ratami, okresem kredytowania do 36 miesięcy [z możliwością pierwszej spłaty nawet po 2 miesiącach] oraz kwotą pożyczki aż do 15 tysięcy złotych.

Z hapipożyczką to Ty decydujesz ile pieniędzy chcesz pożyczyć i jakiej wielkości raty płacić co miesiąc. Sam wybierasz zarówno dzień, w którym chcesz rozpocząć spłatę pożyczki, jak również to jak długo chcesz ją spłacać. Sam możesz również wstrzymać jej spłatę, korzystając z tzw. „wakacji od spłat”. Jeśli masz życzenie możesz także wcześniej spłacić pożyczkę w całości.
To naprawdę proste! „ [informacja ze strony https://hapipozyczki.pl/pl/]


Nie szukaj dalej! Weź hapipożyczkę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram