Post Top Ad

Zmiany oczami dziecka, czyli jak pomóc maluchowi w stresujących sytuacjach?

Zmiany nie zawsze są łatwe, ale są nieodłączną częścią naszego życia. Czasami chciane, innym razem niekoniecznie, ale często są takie,które po prostu trzeba zaakceptować. Przeprowadzka, nowa praca albo szkoła, powiększenie rodziny, wyjazd rodzica czy choćby przenosiny do własnego łóżka - większość zmian wywołuje stres u dorosłych i bywa przez nas "odchorowywane". Dorosłym bywa ciężko, a co dopiero dzieciom... A tak często wydaje nam się, że stres ich nie dotyczy...


Zmiany, zmiany...

W naszym życiu w ostatnich miesiącach zaszło wiele zmian, a będą kolejne. Najważniejsze z nich to decyzja o przeprowadze, budowa i perspetywa rychłej przeprowadzki, zmiana szkoły Julki i debiut przedszkolny Szymona. Gdyby dodać do nich jeszcze to, co działo się w ciągu ostatnich dwóch lat - nieobecność taty czy choćby operację u Szymona, to nikogo nie powinno dziwić, że stresu mi nie brakuje. Gdzie jednak w tym wszystkim są dzieci?... 

Powiem wam szczerze, że często w pędzie i we własnym stresie, nie myśli się wystarczająco dużo o tym, jak zmiany przeżywają nasze pociechy... Człowiek koncentruje się na swoich myślach i na tym, żeby rozwiązać problemy, a nie dostrzega, jak one wpływają na dzieci. Bo są za małe, by rozumieć. Bo to sprawy dorosłych. Bo dziecko się szybko przyzywyczaja. A to błędne myślenie. Mała główka widzi i rozumie więcej niz nam, dorosłym się wydaje, a czasem właśnie dlatego, że widzi, a nie rozumie, tak bardzo przeżywa i tak bardzo potrzebuje wsparcia rodziców...

Jak dzieci mogą reagować na zmiany? Jak odreagowują stres? Oto objawy, które u dziecka mogą być związane ze stresem:

  • ból brzucha, nudności,
  • ból głowy
  • płaczliwość
  • krnąbrność, napady złości
  • zamknięcie się w sobie
  • mimowolne moczenie
  • koszmary, lęki nocne
  • brak apetytu
  • bezsenność
  • problmy z nauką
  • męczliwość

Jak możemy pomóc dziecku, które przeżywa stres? Jak oswoić dziecko ze zmianami?

Przede wszystkim to dostrzegać i jak najwięcej rozmawiać o zmianach, o stresujących sytuacjach. Nie udawać, że nic się nie dzieje, nie bagatelizować lęków dziecka i nie twierdzić, że to nic takiego. A to częsty błąd.Sama go popełniałam, bo myślałam, że zapewnienie: "Wszystko będzie dobrze" zdziała więcej niż rozmowa o tym, czym stresuje się dziecko i dlaczego. To zamiatanie problemu pod dywan... Trzeba rozmawiać i to bez względu na to, czy dziecko ma lat 4 czy 10. Wystarczy dopasować słowa i tłumaczenie.

Druga sprawa to własny przykład. Dziecko powinno widzieć, że ze stresem można sobie poradzić a zmiany nie oznaczają końca świata. I to jest cholernie trudne. Szczególnie dla takiego nadwrażliwca jak ja... Niestety często sama jestem czarnowidzem i bardzi przeżywam każdy problem i zmianę. A dzieci to widzą... Dlatego trzeba zmiany zacząć od siebie i swojego nastawienia.  Dziecko czuje zdenerwowanie rodzica...

O silną więź, poczucie bezpieczeństwa i tego, że dziecko jest kochane dbać trzeba cały czas, ale w obliczu trudnych dla dziecka sytuacji jest to szczególnie ważne. Dlatego warto poświęcać wtedy maluchowi jeszcze więcej czasu, nie zapominać o czułości, całowaniu przed snem, mówić o swoich uczuciach. Niemniej istotne są tu relacje między rodzicami i to, aby dziecko nie było świadkiem kłótni... Trudne, ale wykonalne.

Specjaliści podkreślają, że w radzeniu sobie ze stresem ważna jest higiena życia. O co chodzi? Ao o to, by zapewnić malcowi odpowiednią ilość porządnego snu, zbilansowaną dietę, pobyt na świeżym powietrzu, odporność. Zdrowy i silny organizm łatwiej poradzi sobie ze stresem. [U dorosłego tak samo.]

Co jeszcze może pomóc? Bajki terapeutyczne, opowiadanie podobnych sytuacji z własnego dzieciństwa, zabawy z odgrywaniem sytuacji, z jakimi boryka się dziecko. Warto szukać różnych rozwiązań, a jeśli pomysłów już brak, to wizyta u psychologa nie jest żadnym wstydem! Niestety wciąż panuje takie przekonanie i stanowi ona tabu...


Dzieciaki są niesamowicie dzielne!

Bo często dają sobie radę z sytuacjami i zmianami, które nam, dorosłym sprawiają trudność i przyprawiają o mdłości z nerwów! 

Dlatego dzisiaj powiem to Julii i Szymkowi: "Jesteście mega dzielni i jestem z was dumna, że tak świetnie sobie radzicie ze zmianami, które zachodzą w waszym życiu! I będzie dobrze! Damy radę! RAZEM!"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram