Post Top Ad

Żmija, zaskroniec czy padalec? Jak rozpoznać i jak się zachować podczas spotkania?

Mieszkam na wsi od urodzenia i oprócz tego, że ją kocham to też dosyć dobrze ją znam. I nie chodzi mi o to, gdzie mieszka pan Kowalski, a gdzie Zieliński, ale raczej o to, czego się można po wsi spodziewać. A mianowicie wieś to nie tylko piękne lasy, łąki i rzeki, ale też pewne niebezpieczeństwa. Latem do tych niebezpieczeństw trzeba zaliczyć gady. Jak odróżnić żmiję od zaskrońca, a zaskrońca od padalca? Co robić w razie spotkania oko w oko a w najgorszym przypadku w razie ukąszenia? 




Jeśli nie żmija, to co?


Kilka dni temu znajoma na Facebooku wrzuciła zdjęcie padalca bojąc się, że to żmija. Ja jako urodzona na wsi nie mam problemu z odróżnieniem tej jaszczurki od żmii, ale nie dziwi mnie fakt, że inni, szczególnie na wieś przyjeżdżający tylko na weekendy, mogą mieć z tym problem. Niestety niewiedza może być zgubna w skutkach... Z drugiej strony szkoda też żyć w nieuzasadnionym lęku przed rzekomą jadowitą żmiją, która jest zwyczajną jaszczurką. Jak zatem rozróżnić padalca, zaskrońca i żmiję zygzakowatą?



Padalec, zaskroniec czy żmija zygzakowata?

W  Polsce występuje kilka gatunków węży: gniewosz plamisty, wąż eskulapa, zaskroniec zwyczajny [sporadycznie zaskroniec rybołów] oraz żmija zygzakowata. Większość z nich jest jednak niejadowita, a wyjątkiem jest jadowita żmija zygzakowata. I to tylko jej tak naprawdę powinniśmy się obawiać spacerując po lasach czy łąkach!


Swoich spotkań z padalcami  zaskrońcami pewnie od dzieciństwa bym nie zliczyła, bo mieszkałam tuż przy lesie i często się w nim bawiłam [wychowanie było troszkę inne niż teraz i samodzielna zabawa w lesie nie była niczym niezwykłym] a poza tym te gady można było spotkać często wygrzewające się nad szosą w drodze do szkoły.  Żmiję zygzakowatą spotkałam w życiu kilka razy, ale zawsze po prostu popełzła sobie w swoją stronę. 

Wybierasz się na wieś? Weekend za miastem? Wakacje? Musisz wiedzieć, jak wygląda padalec, jak zaskroniec a jak żmija!

Padalec Zwyczajny


Przede wszystkim nie jest wężem tylko beznogą jaszczurką. Charakteryzuje się na ogół  brązowym lub szarym  ubarwieniem i połyskliwym grzbietem. Na brzuchu jest często żółtawy lub czarny. Można spotkać odmianę z turkusowymi plamkami na grzbiecie [Padalec Turkusowy; ja osobiście nie spotkałam].

Padalec NIE JEST jadowity i właściwie w żaden sposób niebezpieczny dla człowieka. Zobaczysz go gdzieś, to po prostu pozwól mu spokojnie sobie pełzać :).


[źródło zdjęcia: By © Hans Hillewaert, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=6944011]

Zaskroniec Zwyczajny

Pierwsza rzecz, która go wyróżnia o żółte plamki na głowie [ za skroniami - stąd nazwa]. Poza tym jego ubarwienie jest szarozielone lub brązowe, z kremowym brzuchem. Osiąga długość do 1,5 metra.  Zaskroniec NIE JEST jadowity!


[źródło zdjęcia:http://zwierzetainformacje.pl/weze-w-polsce/]


Żmija Zygzakowata 

Charakterystyczny dla tego gada jest zygzak na grzbiecie. Jest ona zawsze ciemniejszy niż reszta ubarwienia, które występuje najczęściej w kolorze szarym, brązowym lub zielonym [rzadziej czerwone, pomarańczowe, niebieskoszare]. Niestety zygzak nie zawsze jest widoczny.

Żmija Zygzakowata JEST JADOWITA! Nie każde ukąszenie żmii jest równoznaczne z wstrzyknięciem przez nią jadu, jednak jeśli to nastąpi jest to bardzo niebezpieczne! Jad żmii może powodować martwicę tkanek, uszkadzać układ nerwowy, zmieniać rytm pracy serca i zmniejszać krzepliwość krwi. 

W przypadku ukąszenia przez żmiję KONIECZNA JEST POMOC MEDYCZNA!



[źródło zdjęcia: http://zwierzetainformacje.pl/weze-w-polsce/]

Jak rozpoznać ukąszenie przez żmiję?


Czasami sprawa jest oczywista, bo widzimy, że nas lub kogoś innego po prostu zaatakowała żmija. Bywa jednak i tak, że na przykład przerażone dziecko, które biegało gdzieś nieopodal nie jest w stanie powiedzieć, co się stało albo gad jest ukryty gdzieś w gęstwinie  i gryzie po czym ucieka. 

Ślad po ukąszeniu żmii jest charakterystyczny: są to dwa punkciki oddalone od siebie o kilka milimetrów. Ukąszenie jest bardzo bolesne. Dookoła ranki często pojawia się zaczerwienienie, zasinienie lub obrzęk. W późniejszym czasie mogą się pojawić objawy takie jak: nudności, wymioty, biegunka, ból głowy, przyspieszone bicie serca, niepokój. W najcięższych przypadkach poszkodowany może zemdleć.

Co robić w przypadku ukąszenia?


Przede wszystkim nie wolno zbliżać się do niczego, co przypomina żmiję. Nawet jeśli znamy różnice pomiędzy padalcem, zaskrońcem a żmiją. Jeżeli już na swojej drodze któreś z tych zwierząt spotkamy, należy się odsunąć na bezpieczną odległość i pozwolić mu popełznąć w swoją stronę. Nie jest frazesem fakt, że  dzikie zwierzęta bardziej boją się ludzi niż na odwrót.

Jeżeli jednak zdarzy się, że ty lub ktoś z twoich bliskich zostaniecie ukąszeni przez żmiję należy przestrzegać kilku ważnych zasad:

1. Bezzwłocznie wezwać pogotowie!

2. Unieruchomić ukąszoną część ciała, co zapobiegnie rozprzestrzenieniu się toksyn. Poprosić także poszkodowanego, by w miarę możliwości nie ruszał się.

3. Zdjąć ciasną odzież, ewentualnie biżuterię.

4. W miarę możliwości przemyć ranę wodą z mydłem.

5. Można obłożyć miejsce ukąszenia lodem.

6. Czekać na przybycie pogotowia obserwując bacznie poszkodowanego.


Tego w przypadku ukąszenia przez żmiję robić NIE WOLNO!

1. Wyciskać i nacinać rany czy też wysysać jadu [skutek będzie odwrotny niż zamierzony!]

2. Zakładać opasek uciskowych.

3. Przemywać rany spirytusem.


Ostrożność i jeszcze raz ostrożność!

Tej nigdy za wiele! Nie ma sensu uciekać w popłochu kilometr od każdego padalca i dobrze wiedzieć, jaka jest różnica pomiędzy niejadowitą jaszczurką czy zaskrońcem a jadowitą żmiją, jednak będąc na wsi, w lesie, czy za miastem zawsze należy zachować ostrożność! 

Spacerując po lesie zawsze patrz pod nogi i uczulaj na to dzieci! A jeśli już dojdzie do spotkania z gadem oko w oko, nie podchodź, nie szturchaj ich kijem, nie drażnij, nie próbuj zrobić krzywdy. Po prostu odejdź i daj im żyć. 


A na koniec, dla rozładowania - CIEKAWOSTKA z mojego życia :). Moja wieś - Czersk Świecki - była swego czasu opisywana w gazecie jako miejscowość, w której jest wręcz "wysyp" żmij zygzakowatych! Pewnego dnia, kiedy rodzice byli w pracy, przeżyliśmy z rodzeństwem niezły horror, kiedy najmłodsza siostra zajrzawszy za szafę, krzyknęła: "Zmijaaaaaaaa!!!!". Tata musiał przyjechać z pracy [na szczęście były już wtedy telefony :P] i wyciągnąć nieszczęsnego zaskrońca, który wpełzł przez otwarte okno... Wspominamy to do dziś ;).

7 komentarzy:

  1. Agata Wierzgacz7 czerwca 2017 20:21

    Jak ja nie lubię węży , chyba będę mieć koszmary w nocy po tych zdjęciach brrr .A ta historia na końcu mrozi krew w żyłach brrr

    OdpowiedzUsuń
  2. Aneta Skierkowska7 czerwca 2017 21:02

    Nie cierpię ani jaszczurek, ani żadnych innych zwierząt pełzających. Jako dziecko, miałam koszmar z wężami w roli głównej, dostałam szału, nie mogłam się uspokoić ani zasnąć twierdząc, że pod kołdrą są węże. Aż mnie ciarki przeszły na tamto wspomnienie... U nas na wsi często spotykamy padalce. Te spotkania nie należą do przyjemnych. Po prostu się boję. Brr!

    OdpowiedzUsuń
  3. Iza Jurkiewicz8 czerwca 2017 00:43

    Ja jako dziecko wyobrażałam sobie że wąż wyjdzie z klozetu gdy podniosę klapę... Niby śmieszne, ale do tej pory nienawidzę wszystkiego co pełza...
    Artykuł i wiedza w nim zawarta jak najbardziej przydatna, ale podejrzewam że po takim uroczym "spotkanku" nie pamiętałabym niczego, co przeczytałam-jak to w sytuacjach paniki:(

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś podczas spaceru, żmija ugryzła naszego psa. Był potem w ciężkim stanie, ale przeżył. U nas niestety żmij jest dużo, dlatego nie zapuszczamy się w żadne łąki i zarośla.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo przydatny post :) U nas jest sporo padalcy i zaskrońcy!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiola Skawinska9 czerwca 2017 08:38

    Bardzo przydatne, zwłaszcza teraz w okresie wakacyjnym

    OdpowiedzUsuń
  7. dobrze wiedzieć

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram