Post Top Ad

Halo! To ja!

No cześć. Wreszcie tu wróciłam. Tak naprawdę - z literami pod palcami, bo myślami wracałam do bloga i do was czytelniczki moje bardzo często. Dzisiaj chcę na nowo się z wami przywitać, kilka rzeczy wyjaśnić i zaproponować wam nieco innego bloga niż był do tej pory. Bo nie może być taki sam, skoro ja jestem inna niż jeszcze trzy miesiące temu. Mam jednak nadzieję, że to będzie naprawdę "dobra zmiana" ;) 





Jak to było, kiedy mnie nie było?

Nie będę kłamać, że przez ponad trzy miesiące milczenia blogowego przez cały czas mi brakowało pisania. Na początku nie brakowało w ogóle. Na to, że zrobiłam sobie "wolne" od bloga złożyło się wiele czynników i nie o wszystkich chcę pisać (zawsze miałam wyraźną granicę prywatności i tak zostanie). Jednak przesyt blogosferą był jednym z nich na pewno. Na siłę próbowałam się dopasować. Chciałam być taka jak inne blogerki. Poruszać popularne tematy, reklamować się gdzie się da, być lubiana przez wszystkich. Zagubiłam się w treściach, jakie tak naprawdę chcę przekazywać, w ilości czasu, jaki chcę naprawdę poświęcać na blog, we współpracach... 

I wiecie co? Blog zaczął mnie zwyczajnie męczyć. Bardzo męczyć. A nie tak powinno być, nie sądzicie? Nie potrafiłam w sobie odnaleźć tego entuzjazmu, frajdy i pasji, która towarzyszyła mi wcześniej w blogowaniu. Bardzo chciałam, ale nie mogłam...

Do tego zmęczenia dołożyły się jeszcze inne czynniki, jednak zbyt osobiste, żeby o nich pisać.Sprawiły one jednak, że przewartościowałam w swoim życiu wiele rzeczy. Zrozumiałam, czego naprawdę chcę od życia. I zaczęłam walczyć o siebie. 

Przez te trzy miesiące przynajmniej kilkanaście razy już prawie wciskałam guzik "usuń"... Jednak za każdym razem było mi żal i coś mnie powstrzymywało. Powstrzymywałyście mnie wy, dziewczyny, reagujące na każdy mój wpis, który od czasu do czasu wrzucałam na fanpage bloga i myśl o tym, jaką fajną, zgraną ekipę razem tworzyłyśmy. Powstrzymywało mnie to, że ten blog to kawał mojego życia. I jeszcze to, że ja przecież w gruncie rzeczy nie przestałam kochać pisania! Przestałam jedynie lubić to, jaki stał się mój blog przez moje złe podejście...

Dlatego właśnie po wielu przemyśleniach doszłam do wniosku, że zamiast kasować bloga, muszę po prostu zmienić moje podejście do niego i w efekcie cały blog.

Co się tutaj zmieni?

1. Nazwa. Bo nie będzie to już blog typowo parentingowy. Zresztą nazwa Wokół Dzieci dawno przestała mi się podobać :). Mam inne pomysły :).

2. Częstotliwość pisania. Koniec zabijania się o post każdego dnia! To nie jest fajne! Planuję, aby tygodniowo pojawiały się dwa - góra trzy wpisy.

3. Tematyka. Nie będzie to już blog typowo parentingowy, choć tematy okołodzieciowe pewnie będą się pojawiać. Chciałabym jednak poruszać też inne sprawy, kobiece, związane z moimi pasjami.

Pojawią się nowe działy. Niektóre znikną albo zostaną przekształcone. Zmieni się grafika bloga. Będzie mniej recenzji, ale na pewno nie zabraknie wartościowych książek i fajnych zabawek.

Nie będę się spinać na poruszanie tematów na topie. Nigdy nie czułam się kompetentna do tworzenia postów poradnikowych, od których roi się na każdym blogu parentingowym, więc nie będę ich tworzyć na siłę.


Co się nie zmieni?

Mam nadzieję, że zgrana ekipa, fajna, normalna atmosfera i wasza obecność. A i nowe czytelniczki powitam z otwartymi ramionami!


Jedno jest pewne: na szczyt listy popularności w blogosferze to ja jednak nie trafię, ale wcale tego nie chcę i nie potrzebuję! Teraz to wiem na pewno! 
Ważniejsze dla mnie jest to, by pisanie sprawiało mi frajdę i przyciągało fajne, lubiące naturalność, ciepłą atmosferę i pasję grono czytelników! I myślę, że to się uda. Co wy na to :)? 


P.S. Wszelkie wasze sugestie na temat zmian na blogu przyjmę z otwartym sercem! Piszcie w komentarzach, na priv, jak wam wygodnie!

12 komentarzy:

  1. Agata Wierzgacz9 kwietnia 2017 18:12

    Trzymam kciuki i już się cieszę z tych zmian 👍 cieszę się że wracasz do nas 💚

    OdpowiedzUsuń
  2. No i super, tak trzymaj! Cieszę się, że wróciłaś i nie porzucasz blogowania. Przyznam Ci, że i ja niedawno odeszłam od parentingu, bo byłam zmęczona tematem rodzicielskim i wreszcie czuję się dobrze w mojej blogowej skórze :). A szczyty mi nigdy nie przyświecały, więc piszę bez obciążenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Napewno nadal od czasu do czasu zajrzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam kciuki za powrót, ja dalej czekam na to "coś" ;) Moja przerwa trwa nieco dłużej. Być może niedługo zmienimy całe nasze życie, więc może wtedy coś mnie natchnie do powrotu na włości bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasami trzeba od wszystkiego odpocząć :) Fajnie, że wróciłaś i trzymam kciuki za nowy etap :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aneta Skierkowska10 kwietnia 2017 07:27

    Ja swoje sugestie przedstawiłam już dłuższy czas temu. Jednak przyjmę wszystko, co zaproponujesz, ponieważ Twoje wpisy zawsze albo mnie motywowały, albo powodowały, że "mądrzeję" i nabieram ogłady. Jestem "początkującą" żoną i mamą i nie pozjadałam wszystkich rozumów, choć na wiele kwestii mam swoje osobiste teorie. Będę dzieliła się zatem wszystkim, co wiem i co myślę na temat konkretnych rzeczy, zjawisk, problemów.
    Cieszę się, że wróciłaś i czekam na Twoje nowe wpisy i dyskusję z Wami wszystkimi. Fajnie jest dzielić się doświadczeniem, rozmawiać i poznawać nowe rozwiązania, których być może jeszcze nie znam. A być może i ja będę mogła Wam w czymś pomóc? :)
    Życzę powodzenia na tej Twojej nowej drodze życia oraz przyjemności z pisania i cieszę się, że istnieją jeszcze tacy wspaniali ludzie, jak Ty, którzy nie uczestniczą w wyścigu szczurów chcąc się dopasować pod publikę, tylko dzielą się szczerze tym, co im w duszy gra.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję Ci Aneta za twoje niezwykle mądre i treściwe komentarze. Uwielbiam je czytać! :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak własnie jest. W życiu są rzeczy ważne i ważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Aga mam nadzieję, że i ty wrócisz z nowymi pomysłami!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam nadzieję, że częściej niż od czasu do czasu nawet :).

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę właśnie u ciebie zmiany! Muszę znaleźć czas, by częściej zaglądać do ciebie :)

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram