Post Top Ad

Niedoczynność lub nadczynność tarczycy - ten problem może dotyczyć też ciebie!

Ciągłe zmęczenie, nerwowość, kołatanie serca, drżenie rąk, problemy skórne - to tylko niektóre objawy, które mogą wskazywać na problemy z tarczycą. Choroby tarczycy dotykają coraz większej liczby kobiet, a sprzyja im postęp cywilizacyjny i stres. Niedoczynność tarczycy zdiagnozowano u mnie prawie rok temu, a co ważne, wcale nie miałam typowych dla niego objawów. Odkąd zaczęłam się leczyć, odetchnęłam. Dziś mam dla ciebie krótki poradnik, jak rozpoznać problemy z tarczycą i co oznacza dla ciebie diagnoza?


Z objawami chorej tarczycy chodziłam długo. Za długo. Objawy zrzucałam na karb przemęczenia albo stresu. Te oczywiście również miały swoje miejsce, ale z drugiej strony znalazłam się w błędnym kole: stres wzmagał problemy z tarczycą, a tarczyca wzmagała stres, nerwowość i  uczucie wiecznego zmęczenia. Byłam wiecznie zmęczona, a mimo to w nocy nie mogłam spać, miałam lęki, serce kołatało mi jakby chciało wyskoczyć z piersi, pociłam się niemiłosiernie, trzęsły mi się ręce, wkurzało mnie byle co, miałam problemy z apetytem. Moje TSH było na górnej granicy normy i lekarz rodzinny odsyłał mnie z kwitkiem, tymczasem ogólnie przyjęte normy wcale nie są właściwe dla każdego, a oprócz TSH trzeba wykonać szereg innych badań, by z całą pewnością wykluczyć lub potwierdzić kłopoty z tarczycą. Wreszcie sama postanowiłam skonsultować się z endokrynologiem. I okazało się, że TSH 4,18 wcale nie jest prawidłowe w moim wieku, a przy tym pozostałe badania też pozostawiały wiele do życzenia. U mnie po szeregu badań i USG stwierdzono niedoczynność tarczycy, a co zabawne miałam wiele objawów typowych dla nadczynności i nie tyłam. Endokrynolog na pytanie o to, jak to możliwe, tylko się uśmiechnął i stwierdził, że przy niedoczynności wcale nie trzeba tyć (9% chorych nie tyje, a wręcz chudnie). 

Jak wiadomo tarczyca to gruczoł odpowiedzialny za wydzielanie hormonów (tyroksyny i trójjodotyroniny) , a hormony  - choć ważne w ogóle dla funkcjonowania organizmu - dla organizmu kobiety mają znaczenie szczególne. I to głównie kobiety na choroby tarczycy chorują. 
Podłoże tych problemów jest różne: od predyspozycji genetycznych (jeśli twoja mama choruje, jest duże prawdopodobieństwo, że i ty będziesz miała problemy z tarczycą) przez ciążę, leki, po wiek. Ryzyko zachorowania na choroby tarczycy rośnie z wiekiem.
W przypadku niedoczynności tarczycy wytwarza ona za mało hormonów, natomiast w przypadku nadczynności jest ich za dużo. Są to choroby autoimmunologiczne. 

Objawy niedoczynności tarczycy:

- tycie (ale niekoniecznie!)
- sucha skóra
- obfite, przedłużające się miesiączki
- zwiększony apetyt,
- problemy z płodnością
- problemy z utrzymaniem ciąży
- ciągłe zmęczenie
- senność
- przygnębienie, a nawet depresja
- wypadanie włosów
- łamliwość paznokci
- osłabienie
- bóle mięśni i stawów
- zaparcia



Objawy nadczynności tarczycy:
- chudnięcie, niemożność przytycia (często, ale nie zawsze)
- kołatanie serca
- wzmożona potliwość
- napady wilczego głodu - szczególnie wieczorami
- skąpe, rzadkie krwawienia, a nawet zanik okresu
- ryzyko niedonoszenia ciąży
- uczucie gorąca
- bezsenność
- lęki, niepokój
- bóle mięśni i stawów
- biegunki

Oprócz tych dwóch podstawowych problemów z tarczycą, mamy do czynienia także z chorobą Hashimoto czy zespołem Gravesa - Basedowa. Innym problemem są guzki tarczycy, które lekarz może wybadać za pomocą USG. Pamiętaj, że guzek nie oznacza od razu nowotworu, ale konieczna jest dalsza diagnostyka, aby określić jego charakter (m.in. biopsja).

Tak naprawdę objawy są bardzo różnorodne i nie próbuj diagnozować się na samej tylko podstawie zmęczenia, wypadających włosów czy kołatania serca. Jeśli czujesz, że problem może dotyczyć tarczycy zrób najpierw podstawowe badania: TSH, fT3 i fT4, a potem wybierz się do endokrynologa, który je oceni, zrobi USG i zleci w razie potrzeby dalsze badania (np. na przeciwciała antyTPO i antTG).
Przy nadczynności i niedoczynności tarczycy zwykle wystarczy po prostu brać leki regulujące równowagę hormonalną (Letrox, Euthyrocs), a efekty są często odczuwalne już po kilku - kilkunastu dniach. Oczywiście leczenie trzeba dopasować, bo są kobiety, które po danym leku czują się kiepsko i trzeba go zmienić, podobnie z dawką. Dobry endokrynolog wie, jak to zrobić. Dlatego ja chodzę prywatnie... Po pół roku poziom TSH spadł mi o 3. Odkąd biorę leki bardzo rzadko odczuwam kołatanie serca, jestem mniej drażliwa, udaje mi się skuteczniej odganiać ponure myśli, nie mam już problemów z cerą. Żałuję, że wcześnie nie zrobiłam z tarczycą porządku, bo jest duże prawdopodobieństwo, że przyczyniła się ona niestety do utraty ciąży rok temu.

Nie rób tego błędu, który ja zrobiłam i nie czekaj, aż tarczyca tak utrudni ci funkcjonowanie, że niemal biegiem polecisz do endokrynologa! 
Dbaj o swoją tarczycę, bo jeśli zachoruje, objawy będzie odczuwać cały twój organizm, a niestety choroby tarczycy często powodują inne schorzenia i niestety zostają z nami na całe życie.

[źródła: poradnikzdrowie.pl, polki.pl, portal.abczdrowie.pl, ale przede wszystkim własne doświadczenia]

2 komentarze:

  1. Aneta Skierkowska28 listopada 2016 12:51

    Problem chorej tarczycy dotyczy także i mnie. O chorobie dowiedziałam się podczas trwania ciąży, kiedy to Pani ginekolog skierowała mnie na badania krwi. Okazało się, że mam nadczynność, która później przerodziła się z kolei w niedoczynność. Od II trymestru aż do 2 tygodni przed wyznaczoną datą porodu, przyjmowałam leki. Po ciąży tarczyca ustabilizowała się. Obecnie znowu pojawiły się problemy. Typowe objawy (takie, jak miałaś Ty), spowodowały, że lekarz, który zasugerował depresję, zlecił dodatkowo badania TSH, FT3 i FT4. Okazało się, że miałam tendencję spadkową przez okres 4 miesięcy (robiłam badania równo co miesiąc). Na chwilę obecną badania wykazały tendencję wzrostową. Jednym słowem hormony skaczą. Jestem umówiona na wizytę do endokrynologa, zobaczymy, co mi powie. Tak, jak piszesz, tego problemu nie wolno lekceważyć. Trzeba się badać profilaktycznie, aby jak najwcześniej wykryć schorzenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ileś razy robiłam badania i zawsze wszystko wychodzi super, a właśnie widziałam u siebie sporo z tych objawów, ale prawdopodobnie u mnie były to kwestie nerwowe. Gdy moje życie się ustabilizowało i weszło na właściwe tory, to i objawy się uspokoiły.

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram