Post Top Ad

'Nie ma rodziców doskonałych' - najlepsza książka dla rodziców jaką czytałam! [+KONKURS!]

Nie jestem fanką poradników. Pisałam o tym już kilkukrotnie. Nie szukam moralizowania, nakazów i zakazów ani jedynego słusznego modelu wychowania. Dlatego, jeśli już sięgam po książki z gatunku poradników, jestem zawsze bardzo sceptycznie nastawiona. Tak też było w przypadku książki Isabelle Filliozat "Nie ma rodziców doskonałych".  I okazało się, że jeszcze żadna książka dla rodziców nie wywarła na mnie tak pozytywnego wrażenia!



Isabelle Filliozat to francuska psychoterapeutka i autorka innego bestsellera "W sercu emocji dziecka".  W nowej książce "Nie ma rodziców doskonałych" tłumaczy nasze codzienne relacje z dziećmi - źródła naszych emocji i zachowań oraz uczuć i zachowań dzieci,  a także podpowiada, co zrobić, by nasze wzajemne stosunki i wspólne chwile były lepsze, pełniejsze i budowane na zaufaniu oraz miłości.

Pierwszą, niesamowitą rzeczą w tej książce, z którą nie spotkałam się nigdy wcześniej, jest uświadomienie nam, rodzicom, że tak naprawdę historia naszych dzieci zaczyna się od nas samych. Autorka w bardzo przekonujący sposób pokazuje, jak nasze dzieciństwo, a nawet dzieciństwo naszych przodków wpływa na nasze dzieci i na nasze względem nich postępowanie. To jednocześnie przerażające jak i budujące, bo jak pisze Filliozat pracując nad sobą, możemy wszystko naprawić w relacjach z naszymi dziećmi.

Druga sprawa, która wyróżnia ten poradnik na tle innych, to fakt, że jego autorka nie moralizuje, nie krytykuje, nie skreśla rodziców tylko dlatego, że zdarzyło im się popełnić błąd. Przede wszystkim autorka podkreśla, że błędów w byciu rodzicem nie unikniemy i są one rzeczą naturalną. Zdarzają się każdemu. Nawet takie jak krzyknięcie na dziecko, zwrócenie się do niego obraźliwym słowem czy klaps... Musimy sobie jedynie uświadomić, gdzie leży źródło tego typu naszych zachowań. Filliozat przekonuje, że naprawdę niemal każdy rodzicielski błąd można naprawić! 

Książka składa się z czterech rozdziałów: "Rodzic wobec własnego dziecka", "Przyczyny naszych wybuchów", "Kwestia wieku" oraz "Poradnik sensu stricto". W każdym z nich znajdziecie wiele przykładowych sytuacji z życia, w których odnajdziecie siebie i swoje dzieci oraz swoje postępowanie. A dzięki wyjaśnieniom Isabelle Filliozat zrozumiecie, dlaczego zachowujecie się tak, a nie inaczej i jak możecie to zmienić.

Nie będę opisywać słowo po słowie każdego rozdziału. Musicie sami przeczytać tę książkę. Nie pożałujecie. Bo to książka, która daje nadzieję na lepsze rodzicielstwo każdemu rodzicowi!

Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Esprit - wydawcy niniejszej książki - możecie wygrać 1 egzemplarz. Szczegóły na plakacie oraz na Facebooku: KONKURS.

WYNIKI KONKURSU:

Książkę wygrywa Joanna Paszkowska.

Gratuluję!

Zgłoś się do mnie na priv lub maila wokoldzieciblog@gmail.com






9 komentarzy:

  1. na pewno świetny temat na ksiażkę :) Ja dziś pisałam o Nieperfekcyjnej mamie-równiez polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co najbardziej kocham w byciu rodzicem - dobre pytanie, nigdy się nie zastanawiałam nad tym.Wiele tego jest chociaż czasem są bardzo ciężkie chwile szybko się zapomina jak taki szkrab przyjdzie, przytuli się i powie "kocham Cię mamo" wtedy wszelkie złości, zmartwienia pękają jak bańka mydlana. Kocham być rodzicem bo mogę obserwować zmiany jakie zachodzą w córce jak była malutka pierwsze, kroki, słowa.... i z każdym dniem dostrzegam inne rzeczy które mnie zaskakują. Ona dla mnie jest wiecznie moją małą córką a jednak z każdym dniem udowadnia że jest jednak już 8 latką z własnymi decyzjami, spostrzeżeniami, własnym zdaniem i FOCHEM no nie ukrywajmy bycie rodzicem to też niepowodzenia, fochy naszych dzieci, złe dni. Jednak to to też kocham w byciu rodzicem, że mogę starać się prowadzić ją drogą, wskazywać co dobre, co nie jednak nie zapominając o tym, że chociaż ma 8 lat jednak to jest jej życie i muszę ją wspierać w jej decyzjach póki co może małych ale juz ważnych,

    OdpowiedzUsuń
  3. Najbardziej kocham w byciu rodzicem to że pokazujemy świat naszym dzieciom i to ze od nich też sie czegos uczymy, np beztroski i innego patrzenia na świat.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rodzicielstwo to najwspanialsza "przygoda" jaka mogła mnie spotkać w życiu! Uwielbiam spać razem z Synkiem i cała noc się do niego tulić (tak wiem, wiem, że powinien spać w łóżeczku - ale kiedy będziemy się tak przytulać? Jak skończy 18 stke ☺?), uwielbiam słuchać jak śmieje się przez sen i głaskać po główce gdy śni mu się coś niedobrego! Kocham patrzeć jak Synek zdobywa nowe umiejętności tj. Pierwszy obrót z pleców na brzuch, pierwsze samodzielne stanie przy meblach, pierwsze kroki itp.- cieszy mnie to tym bardziej, że synek jest małym Leniuszkiem. Kocham jego małe rączki na mojej szyi i w moich włosach ☺ Kocham jego szczery, niewymuszony śmiech gdy się razem bawimy i to, że przypomina mi jak to fajnie było być dzieckiem! Mogę się wygłupiać bez ograniczeń bo przecież bawię się z synkiem (samej raczej tak zachowywać by się nie wypadało 😉). Kocham tez to jak motywuje mnie do przodków - jak już powyrzuca wszystkie (najczęściej swoje) ciuchy z szafy wtedy ja układając je z powrotem od razu odkładam te za małe ☺ Mogła bym tak pisać i pisać o tych przyjemnościach... Ale kocham także te trudne chwile bo one też sie zdarzają i to dosyć często. Raz lepiej, raz gorzej ale radzimy sobie! Staram się nie powtarzać popełnionych błędów i wyciągać z nich wnioski. Podsumowując: tak po prostu, najzwyczajniej w świecie kocham być mamą za wszystko co się z tym wiąże 💜

    OdpowiedzUsuń
  5. Długo zwlekalam z podjęciem decyzji o dziecku zastanawialam się czy chce czy dam radę czy mam tyle cierpliwości czy podałam finansowo z utrzymaniem. Przyszedł ten najwspanialszy dzień kiedy dowiedziałam się że jestem w ciąży i juz wtedy poczułam miłość bezgraniczna miłość.. Gdy po ciężkim porodzie położyli mi mojego synka na piersi poczułam ta miłość milion razy większa radość uczucie nie do opisania. Bycie rodzicem jest najwspanialszą nagroda w życiu jaka dostałam i mogłam sobie wymarzyc kocham być rodzicem czuć to że jestem najważniejsza dla mojego synka że jestem mu potrzebna dzięki niemu poczułam swoją wartość bycia mama uwielbiam przytulać go bawić się całować go mimo nieprzespanych nocy jestem silna i wytrwała ale nie idealna.. kocham pokazywać mu świat uczyć go czuje że bycie rodzicem jest moim powołaniem.. ❤

    OdpowiedzUsuń
  6. Co najbardziej kocham w byciu rodzicem? Przede wszystkim fakt, że czuję się potrzebna własnemu dziecku, a co za tym idzie - wyjątkowa i przez nie kochana. Daje mi to poczucie zadowolenia oraz życiowego spełnienia w roli kobiety - matki. Za co jeszcze? Za czarujący i ujmujący serce uśmiech naszej córeczki, którym obdarza nas każdego dnia, już po przebudzeniu. A uśmiech ten jest dla mnie wspaniałą nagrodą za nieprzespane noce i liczne trudności związane z opieką i wychowaniem. Za momenty, kiedy Młoda podbiega do mnie i przytula się, kiedy przesyła słodkie całusy. Nie ma nic wspanialszego w byciu rodzicem, jak obserwowanie rozwoju własnego dziecka, jego postępów, którymi niejednokrotnie potrafi zaskoczyć i zadziwić jednocześnie. Bycie rodzicem to najcudowniejsza ze wszystkich możliwych ról społecznych. <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Najbardziej w byciu rodzicem,

    kocham wzruszające chwile,których nie zliczę...

    Każda z nich jest wyjątkowa,

    każda pomaga mi wyciągać wnioski by swe dziecko dobrze wychować.

    Począwszy od czasów niemowlęcych-gdy dziecko nocami kwiliło,

    cierpliwości i wsłuchiwania się w muzykę serca mnie nauczyło.

    Pierwsze samodzielne kroki,z nocniczkiem oswajanie,

    to nasze „kroki milowe”,pamiętam jak bardzo czekałam na nie...

    Potem stłuczone kolanko podczas jazdy na rowerze,

    maminy całus najlepszym lekarstwem,które dziecko chętnie „bierze”.

    Teraz - pierwsze lata szkoły,wspólne lekcji odrabianie,

    kto nie jest rodzicem,ten nie wie jak ważne jest to zadanie.

    Jak kiedyś moja Mama siedziała ze mną nad lekcjami zadowolona,

    tak teraz ja sama czuję się w matczynej roli spełniona.

    Jestem z siebie dumna i serce mi się raduje

    gdy wiem,że mój Kubuś mnie potrzebuje!

    Zaś gdy osiągnięcia i występy mego dziecka obserwuję,

    unoszę się z dumy 3cm nad ziemią ,i że żyję-czuję!

    OdpowiedzUsuń
  8. Magdalena Matuszewska13 października 2016 23:32

    Nie jestem już młoda mamą. Moje dzieci maja od 18 lat do roku. To co ja kocham w byciu rodzicem to cisza jaka zalega po długim dniu i zaginięciu całej czwórki do łóżek. Bezcenne chwilę na odpoczynek, zebranie myśli, zaplanpwanie kolejnego dnia, chwilę dla siebie i męża. To nie tak że ja nie kocham swoich dzieci. Kocham je ogromnie. Tylko po tylu latach bycia mamą, oprócz potrzeb moich dzieci zaczęłam dostrzegać również moje.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kinga Zielińska22 czerwca 2017 23:49

    Super artykuł, bardzo dosadny :) Każdy rodzic pragnie być najlepszym opiekunem swojego
    dziecka. Polecam książkę: Zatrzymać dzień. Mega pozytywna. Dobra, bo: krótka i przyjemna ;)

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram