Post Top Ad

'Dziedzictwo Orchana' - miłość, zbrodnia i przeszłość, której nie można zapomnieć.

Jakie są wasze ulubione sposoby na spędzanie jesiennych wieczorów? Dla mnie jednym z najlepszych są książki. Uwielbiam zakopać się pod kocem z kubkiem dobrej kawy albo gorącej herbaty w jednej ręce i ciekawą, wciągającą książką w drugiej. Oczywiście o ile dzieci pójdą wcześniej spać. Moim ostatnim książkowo - jesiennym odkryciem jest "Dziedzictwo Orchana" autorstwa Aline Ohanesian. 


Orchan jest wnukiem ekscentrycznego Kemala - Turka, który po swojej śmierci pozostawia świetnie prosperujące przedsiębiorstwo produkujące dywany i dziwny testament. Największą część majątku pozostawia wnukowi - wygnanego niegdyś z ojczyzny za rzekomo polityczne zdjęcia, zapewnia też dożywotnie utrzymanie Fatmie - ciotce Orchana (a przynajmniej tak sądzimy na początku powieści). Najbardziej zaskakujące jest jednak dla rodziny to, że niemal zupełnie pomija syna - Mustafę oraz fakt, że domostwo - jak mogło się wydawać rodzinny dom - zapisuje Sedzie Melkonian. Wnuk Kemala postanawia za wszelką cenę dowiedzieć się, kim jest tajemnicza Seda i co kierowało dziadkiem... Trop prowadzi go do USA i domu opieki Ararat, gdzie spotyka się z ponad 90-letnią już Sedą. To, czego udaje mu się dowiedzieć najpierw szokuje, a potem porusza go do głębi i odmienia życie całej rodziny...

Seda to tak naprawdę Lucine - ormianka, która przed I wojną światową żyła z rodziną w rodzinnym domu Orchana. Z Kemalem połączyło ją niezwykłe, młodzieńcze uczucie. Niestety ona jest Ormianką, a on Turkiem. Nie mają prawa być razem od samego początku - przez odmienność wyznania i statusu społecznego, ale szczególnie dotkliwie przekonują się o tym, kiedy rząd Turcji podejmuje decyzje o eksterminacji Ormian. Po tym, jak państwo przyłącza się w wojnie do Niemiec, Ormianie zostają uznani za niebezpiecznych dla politycznych interesów. Oczywiście ludobójstwo narodu ormiańskiego odbywa się pod płaszczykiem przesiedleń, mówienia o bezpieczeństwie, konieczności.Ormianie przechodzą jednak piekło, które opowiada Orchanowi Seda - Lucine...

W czasie gdy Seda wraz z najbliższymi zostaje wygnana i  próbuje przeżyć wędrówkę po pustyni, głód, pragnienie i bestialstwo ze strony żołnierzy, Kemal zaciąga się do wojska. Życie jest  jednak nieprzewidywalne i ponownie splata ich losy. Tyle, że żadne z nich nie jest już takie samo jak przed wojną... Czy ta miłość ma szansę przetrwać? Jak dalej potoczyły się losy Kemala i Sedy, skoro on na starość znajduje się w jej dawnym domu w Turcji, a ona w domu opieki gdzieś za oceanem? I kim tak naprawdę jest Fatma? Jak wpłynęła na życie przyszłych pokoleń bolesna historia Ormian? Tego już musicie dowiedzieć się sami czytając jeden z największych bestsellerów tego roku!

"Dziedzictwo Orchana" przybliża nam świat zupełnie nieznany - świat Ormian i Turków oraz ich wspólnej historii. Nie sądzę, by wielu z nas wiedziało o tym, że w czasie I wojny światowej na terenie ówczesnego Imperium Osmańskiego władze państwowe dokonały masowego ludobójstwa ludności ormiańskiej, na skutek którego zginęło ok. 1,5 mln ludzi. Ja nie wiedziałam... Tym mocniej poruszyła mnie ta powieść.Wydarzenia historyczne nie są w tej powieści tłem - one odgrywają główną rolę i to przede wszystkim o ludobójstwie, które wciąż za takowe nie jest uznawane chce powiedzieć autorka. Miłość Lucine i Kemala doskonale ukazuje zawiłość losów dwóch narodów żyjących w tym samym miejscu. Boleśnie przekonujemy się, jak wiele podziałów sami między sobą tworzymy albo tworzy je polityka... "Dziedzictwo Orchana" to jednak także wezwanie dla młodych ludzi do tego, by pielęgnować historię i pamiętać o własnej tożsamości.

Polecam bardzo gorąco na jesienne wieczory i nie tylko!

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Kobiecego, a za egzemplarz recenzencki dziękuję Taniej Książce.





1 komentarz:

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram