Post Top Ad

Wakacje z dziećmi w Zakopanem - tylko w hotelu Sośnica!

Ach, co to były za wakacje! Od 19 do 26 sierpnia byliśmy gośćmi Hotelu Sośnica w Zakopanem. Przejechałabym i 20 godzin, zamiast 9, które jechaliśmy z naszego Czerska Świeckiego w góry, by móc raz jeszcze poczuć ten wspaniały klimat i korzystać ze wszystkich wspaniałości, jakie Sośnica oferuje swoim dużym i małym gościom! Dzieci nie chciały wracać do domu, co chyba najlepiej świadczy o uroku miejsca, w którym mieliśmy okazję być...


Hotel Sośnica zaprasza...

Są takie maile, które po otwarciu niczym piniata rozsypują wokół radość i niedowierzanie ze odkrytej niespodzianki :). Tak właśnie było z tą wiadomością. Tydzień dla całej czwórki w progach hotelu Sośnica i testowanie pakietu FWP - Familia, Wakacje, Przygoda, który Sośnica oferuje swoim gościom.  Zaproszenie do Sośnicy dostaliśmy w lipcu, a w sierpniu już pakowaliśmy walizki. Bo nad czym tu się zastanawiać, kiedy o zobaczeniu gór marzy się od dzieciństwa, a w dodatku ma się okazję pobyć w hotelu, o którym słyszało się i czytało tyle dobrego?

"Sośnica*** to miejsce położone w samym centrum miasta lecz jednocześnie, w miejscu całkowicie odseparowanym od zgiełku popularnej miejscowości turystycznej. Tutaj możesz poczuć klimat spokojnego, górskiego kurortu z którego po chwili trafisz do wylotu tatrzańskich dolin. A tylko od Ciebie zależy czy po kilkuminutowym spacerze znajdziesz się w centrum wydarzeń, na najpopularniejszym deptaku w Polsce.
Jesteśmy pewni że pokażemy Ci Zakopane które pokochasz! Zapraszamy."
Tak czytałam na stronie Sośnicy przed wyjazdem. Ciekawi jesteście, czy po tygodniu w tym hotelu zgadzam się z tymi słowami?

Pierwsze wrażenia...

Do Zakopanego wyruszyliśmy o 7:00 rano w piątek, a o 16:00 zawitaliśmy w progi Sośnicy. Pierwsze wrażenie? Budynek sporych rozmiarów, ale już na pierwszy rzut oka widać, że z wyjątkowym klimatem! Biel ścian połączona z ciemnym drewnem, doniczki z kwiatami nad wejściem a tuż obok stoliczek z krzesełkami - to wszystko daje uczucie przytulności i ciepła. 

W recepcji powitał nas przemiły pan, który dał nam klucze do pokoju i zaraz po rozpakowaniu zaprosił na obiad.


Pokój 324

Sośnica to trzypiętrowy budynek, a na każdym piętrze drzwi, drzwi, drzwi... :) Takie jest pierwsze wrażenie, gdy zacznie się przemierzać schody i korytarze. Nasz pokój był wyjątkowy (tak, tak, nie inaczej ;)), bo był to ostatni pokój na ostatnim piętrze. Na nasze lokum składał się korytarzyk z dużą szafą i lustrem, łazienka oraz pokój, a w pokoju duże łóżko i dwa małe, stolik z krzesłami, biurko, szafka nocna, telewizor i radio. Dzieciakom bardzo spodobała się też mała półeczka nad ich łóżkami, na której od razu ustawiły wszystkie zabrane z domu zabawki :).

No i BALKON! Po pierwszym nań wyjściu dosłownie nas zamurowało - mieliśmy Giewont niemal na wyciągnięcie ręki! To było coś wspaniałego! Kawa pita na świeżym, górskim powietrzu i to przy takim widoku smakowała wyjątkowo!

Na terenie całego hotelu porozstawiane są wygodne, miękkie fotele i stoliczki. Jest miejsce, gdzie można spokojnie poczytać książkę i taras, gdzie można usiąść i rozkoszować się świeżym powietrzem. Dzieci nie omieszkały wypróbować większości tych miejsc :).










Pyszności!

W pakiecie FWP - Familia, Wakacje, Przygoda - z którego skorzystaliśmy podczas pobytu były dwa posiłki: śniadanie w formie szwedzkiego stołu oraz obiadokolacja. I powiem wam, że chyba w życiu nie jadłam tylu pyszności!

Śniadanko zadowoliłoby najbardziej wymagających. Były i płatki, i wędliny, i sery, i warzywa, i owoce. Do tego codziennie inna sałatka, różnego rodzaju pasty kanapkowe  i jajka. Nie zabrakło też soków, herbat i wyśmienitej kawy z ekspresu.


Obiadokolacja składała się z 4 dań: przystawki, zupy podawanej w wazie, dania głównego i deseru. Wszystko było smaczne i różnorodne, ale moje serce skradły zupy! Nigdy na przykład nie jadłam kalafiorowej z ryżem i makaronem, która w dodatku miałaby tak delikatny a jednocześnie wyrazisty smak! No i desery... Ależ bym sobie dzisiaj zjadła ten krem z wiśniami albo ciastko francuskie z serem... :).

W jasnej, pięknie urządzonej jadalni siadywało się z prawdziwą przyjemnością, a panie z kuchni zawsze były uśmiechnięte i rozmowne :).






Basen, siłownia, bawialnia, plac zabaw, bar - wszystko na miejscu!

To jedna z rzeczy, które świadczą o wyjątkowości Sośnicy - wszystko w jednym miejscu! Nie trzeba biegać po mieście, żeby dzieci mogły pobawić się na placu zabaw czy szukać po Zakopanem basenu. Tu jest właściwie wszystko, co niezbędne do kompleksowego, rodzinnego wypoczynku. A my nie omieszkaliśmy z tego wszystkiego skorzystać!

Najpierw muszę opisać bawialnię, bo ona podbiła serca dzieci na tyle, że chodziliśmy tam po każdy posiłku (jako, że bawialnia sąsiadowała z jadalnią, to dzieci już miały gotowy plan, co będą robić po śniadaniu czy obiedzie). A bawialnia to sporych rozmiarów sala wyposażona w zabawki, gry, książeczki, stoliczki z krzesełkami, materace, a do tego wszystkiego Play Station dla nieco starszych dzieci. Bawialnia jest kolorowa i przyjazna, a w godzinach przedpołudniowych odbywają się też na niej animacje dla najmłodszych. Julia znalazła tam swoje ukochane zwierzątka LPS a Szymek tory Hot Wheels i figurki smoków, także nie było dnia bez zabawy w bawialni!




Kolejna atrakcja dla dzieci to plac zabaw zbudowany całkiem niedawno na tyłach hotelu. Kolorowe drabinki, zjeżdżalnie i huśtawki spodobają się na pewno każdemu malcowi.Bliskość placu zabaw bez wątpienia jest ogromnym plusem Sośnicy, bo nie trzeba biegać po mieście, gdy dzieci akurat mają ochotę dla odmiany od wędrówek po tatrach, pohuśtać się na huśtawce (a zwykle mają ;)). Dodam jeszcze, że kilkaset metrów od hotelu znajdziecie też inny, duży plac zabaw.



Basen w Sośnicy należy do najnowocześniejszych w Zakopanem. Podzielony jest na dwie głębokości: 130 i 180 cm. Rodzice mniejszych dzieci mogą mieć obawy, ale całkiem niepotrzebnie! Szymek (ma 110 cm) bawił się w nadmuchiwanym kółku na całego - oczywiście podtrzymywany przeze mnie i tatę. Podobnie Julka, która też nie umie pływać. Do dyspozycji są deski i makarony, a także cały czas nad wszystkim czuwa ratownik. Obok znajduje się także sauna, z której jednak z uwagi na opiekę nad dziećmi nie mieliśmy możliwości skorzystać.


Siłownia jest nieduża, ale znajdują się na niej fajne sprzęty dla każdego: zarówno hantle, jak i bieżnia, rowerek i piłki. Dzieciakom jak widać się podobało :).
Do dyspozycji gości jest także stół ping-pongowy tuż przed basenem i siłownią.



Bar umiejscowiony w piwnicy to niezwykle klimatyczne miejsce, w którym człowiek przenosi się w czasy PRL-u.  Imitacje starych banknotów na ścianach, eksponaty w postaci wagi, na jakiej dawniej ważyło się cukier w sklepach (koniecznie w szarych torebkach) i obrusy w groszki na stolikach. Tutaj odbyło się też disco dla dzieci w ramach pakietu FWP i tak oto mój czterolatek chce teraz na disco chodzić niemal codziennie :))).



Pakiet FWP - czy warto?


Pakiet FWP, czyli Familia, Wakacje, Zabawa to specjalna propozycja hotelu Sośnica dla rodzin z dziećmi. W cenie mamy tutaj nie tylko noclegi i wyżywienie, korzystanie z basenu, sauny, siłowni i wszystkich pozostałych hotelowych atrakcji, lecz także szereg warsztatów i spotkań z ciekawymi ludźmi. Wraz z Julką i Szymkiem braliśmy udział m.in. w spotkaniu z biathlonistką, z pracownikiem TPN i TOPR, w warsztatach lutniczych i malowania na szkle. 


Było to bardzo ciekawe urozmaicenie pobytu! Po górskich wędrówkach można było usiąść i posłuchać ciekawych opowieści o historii Zakopanego, florze i faunie Tatr czy historii biathlonu, a także a może przede wszystkim dokształcić się w wielu kwestiach. Z zaciekawieniem słuchała nie tylko Julia (Szymek z uwagi na swoje 4 latka zwykle nie wytrzymywał do końca i uciekał do bawialni ;)) ale również ja! Piękną pamiątką są zdjęcia i obrazek namalowany własnoręcznie na szkle, który udało nam się zrobić.


W pakiecie mieściło się też disco, które odbyło się w niezwykle klimatycznym barze oraz nauka nurkowania, z której niestety nie skorzystaliśmy, bo dzieciaki nie są jeszcze na tyle odważne.


Pakiet FWP przewiduje jednak też coś dla dorosłych! Atrakcją były warsztaty barmańskie oraz uroczysta kolacja góralska, z której mam szczególnie wesołe wspomnienia! Na owej kolacji grała nam prawdziwa kapela góralska, o Góralach opowiadał prawdziwy baca. Gwoździem programu były wybory gaździny wieczoru (oczywiście spośród gości) i konkurencja z nartą, w której trafiło mi się wziąć udział... Niezła to była niespodzianka muszę przyznać ;))) (taka, po której robi się gorąco w żołądku a człowiek potem jakiś weselszy...). 


Pakiety FWP będą dostępne w Sośnicy także na czas ferii zimowych, więc koniecznie sprawdzajcie na stronie www.sosnica.pl!


SPOTKANIE Z BIATHLONISTKĄ


SPOTKANIE Z LUTNIKIEM 



SPOTKANIE Z PRACOWNIKIEM TOPR-U


KOLACJA GÓRALSKA 




Sośnica - idealne miejsce dla rodzin z dziećmi!

Koniecznie trzeba podkreślić, że Sośnica zlokalizowana jest w bardzo spokojnej części Zakopanego, a jednocześnie na Krupówki idzie się kilka minut! Bliziutko jest do Wielkiej Krokwi, Gubałówki czy do Dolin Strążyskiej, Białego i Ku Dziurze. Wszędzie tam można sobie dojść spacerkiem, nawet z małymi dziećmi. 

Długo można by o Sośnicy opowiadać! Ten budynek, który początkowo może wzbudzać obawy związane ze swoją wielkością, już po pierwszym dniu jawi się jako pełen ciepła i rodzinnej atmosfery. Nie tylko przez to, jak jest urządzony, ale też, a może przede wszystkim dzięki ludziom!Życzliwość i uśmiech są wizytówką Sośnicy! Panie z kuchni, pracownicy recepcji, sprzątaczki - wszyscy pozdrawiają cię wesołym "dzień dobry", zagadują i mają świetne podejście do dzieci. A rodzinna atmosfera udziela się także gościom, którzy podobnie jak my, czują się zrelaksowani i zadowoleni. 

Pisząc o innych gościach nie mogę nie wspomnieć o Anecie, Marku i ich synku Janku z pokoju 322 :). Z tego miejsca dziękuję za fantastyczne towarzystwo w hotelu i podczas wyprawy nad Morskie Oko! Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy! Przyznam, że zdążyłam troszkę zapomnieć, jak miło jest poznawać nowych ludzi! Dzięki Sośnicy odkryłam to na nowo :). 

Kiedy w piątek wyjeżdżaliśmy do domu, z jednej strony czuliśmy jakby ten tydzień minął w kilka godzin - tyle wspaniałych wrażeń sprawiało, że czas mijał naprawdę szybko, a jeszcze tyle nie zdążyliśmy zobaczyć - a z drugiej jakbyśmy byli tam już kilka miesięcy - bo po prostu łatwo poczuć się w Sośnicy jak w domu! Pozostaje nam robić wszystko, aby tam jeszcze wrócić. Wiem, że będzie na nas czekał uśmiech, pozytywna energia i mnóstwo wspaniałych przeżyć!





Dziękujemy za najlepsze wakacje w życiu:)!

20 komentarzy:

  1. Taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaakie wielkie zazdro. Ja wciąż wierzę, że i nam uda się pojechać w Góry, bo marzę żeby pokazać je misiowi. Sami byliśmy w 2007 roku i powiem Ci, że strasznie tęsknie za tym widokiem, za powietrzem. Fajnie, że odpoczęliście. Widać, że dzieciaki zadowolone :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Wszystko w jednym miejscu - rewelacja! Na pewno kiedyś skorzystamy wybierając się w góry (y)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie szykujemy się do wyjazdu do "Zakopca" i jestem w trakcie poszukiwania miejsca przyjaznego rodzinie :) koniecznie z basenem, bo tatuś sobie wymarzył ;D Post w idealnym momencie wpadł mi w oko :D Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  4. A właśnie szukaliśmy fajnego hotelu na narty ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że nie udało nam się spotkać, ale licze, że nadrobimy to następnym razem! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne miejsce. Niby góry mam tak blisko, ale zbieram się tak, że zebrać się nie mogę :-D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Zakopane, a dawno nie byłam, więc muszę mieć ten hotel na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Żyć nie umierać13 września 2016 09:35

    No tak piknie opisałaś to miejsce, że jak w końcu zdecydujemy się na wyjazd do Zakopanego, to na pewno wybierzemy się do Sośnicy :) Byliśmy w górach 4 czy 5 lat temu i chłopcy ciągle mówią, że chcą znów pojechać, ale jakoś ciągle nam plany się zmieniają lub są inne duże wydatki, ale może w przyszłym roku nam się uda. Oby! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aneta Skierkowska13 września 2016 13:37

    Moim marzeniem także jest wyjechać kiedyś w góry. Ani ja, ani mój M. jeszcze nigdy nie byliśmy w górach. Mamy więc wiele do nadrobienia. ;) Tym bardziej, że tak wiele chcielibyśmy pokazać naszemu dziecku. Liczę więc na to, że wkrótce te marzenia zrealizujemy. ;)
    Czytając relację można odpłynąć i przenieść się do Sośnicy. Pięknie tam jest. Wręcz bajecznie! No i będziecie mieli co wspominać. Super! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cieszę się, że mogłam pomóc :). Są już pakiety rodzinne na ferie, więc zajrzyj koniecznie na stronę hotelu i sprawdź!

    OdpowiedzUsuń
  11. Też żałuję, ale ten tydzień tak szybko minął :( Mam ogromną nadzieję, ze to nie koniec naszej przygody z górami i Zakopanem i że będzie jeszcze okazja :*

    OdpowiedzUsuń
  12. No widzisz :). Fajnie, że akurat na niego trafiłaś! Myślę, że nie pożałujesz wybierajac Sośnicę!

    OdpowiedzUsuń
  13. Też mi się ten fakt podoba, że wszystko jest w jednym miejscu :). A do tego tacy cudowni ludzie! Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Anetko to ja też tak miałam. mąż co prawda był, ale jako dziecko, a ja wcale i tak oto spełniły się moje marzenia. Trzymam kciuki za spełnienie twoich, bo warto! Pokochasz góry!

    OdpowiedzUsuń
  15. Warto - tym bardziej, że na ferie są już nowe pakiety rodzinne, a w nich m.in. nauka jazdy na nartach :).

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj, jak ja bym chciała mieć blisko!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. I wcale ci się nie dziwię! :) Ja byłam pierwszy raz i pokochałam od pierwszego wejrzenia. Już strasznie tęsknię!

    OdpowiedzUsuń
  18. Polecam gorąco, naprawdę! A chłopcom się nie dziwię, bo ja już tęsknię za klimatem zarówno hotelu jak i gór!

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram