Post Top Ad

Pierwsze wakacje w górach z dziećmi - jak się przygotować?

Odliczamy dni! W piątek po raz pierwszy mamy ruszyć całą rodziną do Zakopanego i przez tydzień będziemy poznawać piękne, polskie Tatry. Radość, ekscytacja, niecierpliwość mieszają się ze stresem. Taka wyprawa to nie lada wyzwanie, szczególnie, że musimy przejechać niemal całą Polskę, by dotrzeć do celu. Jak się przygotować, by pierwszy wyjazd z dziećmi w góry był udany? O tym, czy będzie udany dopiero się przekonamy, ale już dziś mogę ci zdradzić, jak przygotowujemy się do wyjazdu. Może i ty mi coś podpowiesz?



Po pierwsze dużo czytam! Szukam informacji o tym, co warto zobaczyć będąc w Zakopanem przede wszystkim pod kątem pobytu z dziećmi. Trzeba być świadomym tego, że wysokie szczyty i niektóre trasy nie są dla początkujących i dla małych dzieci. Wcześniej w ogóle się tym tematem nie interesowałam, więc przed wyjazdem (a od decyzji do wyjazdu mieliśmy zaledwie miesiąc) miałam bardzo dużo do nadrobienia. Pomocny okazał się Facebook i takie profile jak np. Góry z dzieckiem oraz różne strony internetowe np. dzieciochatki.pl.  Mam ogólne rozeznanie w tym, jakie szlaki są dla nas osiągalne, a jakie lepiej sobie darować. Na Giewont z czterolatkiem na pewno nie wejdziemy, ale na pewno odwiedzimy Gubałówkę, Wielką Krokiew czy zobaczymy wodospad Siklawica.

Po drugie słucham bardziej doświadczonych! Po moim poście na facebooku odezwało się do mnie wiele z was, podpowiadając, jak się przygotować do takiej wyprawy i co warto zobaczyć. U jednej z moich czytelniczek (jak się okazało z tej samej wsi) byłam nawet na kawie i pożyczyłam mapy :).Takie rady są dla mnie niezwykle cenne! Dowiedziałam się nie tylko, gdzie koniecznie musimy pójść, ale też jakie ubrania zabrać, ile kosztują wstępy czy gdzie można za darmo napić się herbaty.

Kolejną ważną rzeczą jest poznanie hotelu, w którym się zatrzymujemy: jego usytuowania, co pozwoli zaplanować wycieczki i tego, co oferuje, a czego tym samym nie musimy zabierać z domu. Hotel Sośnica  zaskoczył mnie tym, jak wiele potrzebnych rzeczy ma dla odwiedzających! Nie muszę zabierać żelazka, suszarki do włosów czy szlafroka, a gdybym miała malutkie dziecko, hotel dałby mi dla niego wszystko od A do Zet: od zabezpieczeń szafek, przez nosidła aż po krzesełka i wózki! To ogromna ulga, kiedy trzeba spakować czteroosobową rodzinę na cały tydzień!
Oczywiście stronę internetową hotelu znam już na pamięć, a i tak mam małe obawy, że się zgubię :).

Sama podróż to minimum 8 godzin, bo czeka nas ponad 600 km jazdy samochodem. Oprócz tego, że my, rodzice, musimy bez wątpienia przygotować się na nią psychicznie ("Mamo, daleko jeszcze?" słyszę jadąc 25 km do Biedronki, a co dopiero 600 w góry...), to na pewno będę pamiętać o innych ważnych rzeczach. Przede wszystkim przed wyjazdem zmieniliśmy foteliki. Pisałam już o tym w jednym z ostatnich tekstów : niedawno zmieniliśmy fotelik Julce, a teraz przed wyjazdem też Szymonowi. Od dawna szukaliśmy bezpieczniejszych foteli niż te, które mieliśmy do tej pory, a decyzja o tak długiej podróży sprawiła, że wreszcie się zdecydowaliśmy. Poza tym na tak długą podróż wiadomo kanapki i duży zapas picia. 

Pakowanie. Zaczynam od jutra, bo na 7 dni dla czteroosobowej rodziny spakować trzeba sporo (na szczęście dzięki temu, że Sośnica bardzo dba o swoich klientów, zabrać muszę dużo mniej niż podejrzewałam, bo wiele potrzebnych rzeczy zapewnia hotel!). Ubrania - na cebulkę, więc i t-shirty, i cienkie koszulki, i polary, i kurtki, i czapki. Przybory toaletowe, stroje kąpielowe, klapki, a i dla zabawek musi się znaleźć miejsce. Nie zapominam o tym, co musimy mieć przy sobie podczas każdej górskiej wędrówki: plecaki a do nich termosy, latarki, przeciwdeszczówki. Poza tym obowiązkowo ładowarki i aparat, bo te chwile, które spędzimy w tak wyjątkowym miejscu, musimy koniecznie utrwalić i zachować!

No i najważniejsze: duża dawka energii i pozytywnego nastawienia! Choć los trochę nam robił na złość przed wyjazdem, mam nadzieję, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło i naprawione auto bezpiecznie dowiezie nas do celu, a Zakopane przyniesie nam niezapomniane, wspaniałe wrażenia!

Może coś mi jeszcze doradzisz przed wyjazdem? Bywasz w górach z dziećmi? Podpowiedz, o czym jeszcze powinnam wiedzieć i pamiętać!






6 komentarzy:

  1. Na taki wyjazd to trzeba się zapakować ,że sie tak wyrażę ....;")

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno trzeba zabrać cieple rzeczy, bo u nas sierpień to już jesień Zresztą u nas w ogóle jest albo zima, albo coś, co zimę przypomina z kilkoma dniami ciepła w roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy jeszcze w górach nie byłam, ale mam nadzieję, że i ja się kiedyś wybiorę z całą swoją familią. A jak na razie to Wam życzę udanej podróży i pięknych widoków.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Byliśmy pierwszy raz w górach kiedy nasz maluszek miał 8 miesięcy i było super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Buty dla dziecka i dla was nad kostkę i nieprzemakalna oraz kurtki nieprzemakalne, a dla dziecka jeszcze spodnie to wg mnie podstawa :) Powodzenia! My byliśmy w Tatrach w 2,5 latką, daliśmy radę, ale raczej tak ostrożnie np. zeszliśmy z Kasprowego Wierchu piechotą, ale wjechaliśmy kolejką. Morskie oko było częściowo w nosidle, częściowo na nogach (nosidło wypożyczyliśmy w wypożyczalni, gdzie dowożą do kwatery, ważne by miało daszek i pokrowiec na deszcz). Byliśmy też w dolinie Kościeliskiej - tutaj głównie na nogach i... cały czas w deszczu. W tym roku wybraliśmy Góry Sowie i Beskid Śląski.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj na to trzeba sie na prawdę przygotować minimum 2 kurtki ze 3 pary butów, bo jednak szybko mogą się zamoczyć, albo ubrudzić tak, ze ciężko je szybko domyć. http://www.naszebieszczady.com/co-robic-w-bieszczadach-z-dziecmi/ Tu kilka wskazówek jeśli chodzi o Bieszczady, sama byłam w tym roku i to bardzo ciekawy kierunek mogę polecić, bo widoki są śliczne,a trasy nie są wymagające.

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram