Post Top Ad

Ty też jesteś czarodziejką!

Mówi się, że będąc mamą jesteś jednocześnie lekarką, kucharką, psychologiem, pokojówką, nauczycielką albo nawet od razu - robotem wielofunkcyjnym. I trochę cię to przeraża, szczególnie kiedy jesteś na początku swojej macierzyńskiej drogi.  Nie jesteś sama! Też czasami mam dosyć tego, że muszę odnajdywać się w dziesiątkach ról jako mama. Ale wiesz, co myślę w takich chwilach? Że dzięki byciu mamą, bardzo często bywam też ...  CZARODZIEJKĄ! Ty również!


Bo ta miłość jest jak magia...

Wypełnia cię całą od czubka głowy aż po koniuszki palców. I przez to, że jest tak bezwarunkowa, nie może się równać z żadną inną. Nie zawsze od razu. Bywa, że ta miłość potrzebuje czasu. A bywa też, że rozpiera ci serce, kiedy tylko położą ci tę małą, bezbronną istotkę na brzuchu. Nie czułaś tego nigdy wcześniej. A im dłużej jesteś mamą, tym bardziej zaskakuje cię siła tej miłości. Czarujesz nią wszystko dookoła. Z dzieckiem za rączkę każdy zwykły spacer staje się pełną przygód wędrówką, każda biedronka baśniowym stworzeniem, a na końcu każdej tęczy naprawdę znajduje się garnuszek ze złotem...

Dzięki niej widzisz świat w innych barwach, a uśmiech twojego dziecka każdy dzień maluje na różowo. Pewnie, że bywają też gorsze chwile. Jest płacz, wyrzynające się zęby, nieprzespane noce, bolące brzuszki, nawet rzucanie się na podłogę w sklepie i dni pod znakiem ma-ru-dze-nia o wszy-stko. Potem są problemy w szkole, bunty, fochy i cała litania innych trudności. Ale czy nie jest tak, że to właśnie ten beztroski uśmiech, to rozbrajające "Mama, kocham" i te małe łapki na twojej szyi sprawiają, że mimo wszystko to kochasz - kochasz być mamą? I czy to nie jest magiczne?

Czarujesz dotykiem...

Czy kiedykolwiek wcześniej pomyślałaś, że twój dotyk może działać cuda? "Zrobiłeś sobie ała? Daj, mama podmucha!". I już nie boli! "Ktoś zrobił ci przykrość? Ojejku, chodź, przytulę!". I nagle problemy tej małej główki stają się mniejsze, a małe serduszko zamiast smutku, wypełnia poczucie bezpieczeństwa. "Boli brzuszek? Pomasujemy!" Delikatny dotyk twoich rąk uspokaja maluszka. 

Tulisz, całujesz, bierzesz za rączkę i widzisz ufne spojrzenie. To twój dotyk uspokaja płacz, łagodzi stres, sprawia, że dziecko jest bardziej radosne i beztroskie. Mało tego - udowodniono naukowo, że dziecko, które od narodzin (i już przed nimi poprzez głaskanie ciążowego brzuszka) jest z czułością dotykane przez mamę (a także przez tatę) lepiej się rozwija. Dotyk ma dla dziecka także znaczenie zdrowotne: pobudza wydzielanie hormonu wzrostu, usprawnia funkcjonowanie układu oddechowego i odpornościowego i krążenia (za: dzidziusiowo.pl). Czyż nie powinnyśmy czuć się czarodziejkami :)?

Czarujesz głosem...

Śpiewanie kołysanek to jeden z najpiękniejszych rytuałów pomiędzy mamą i dzieckiem. Jakie to niesamowite, że pod wpływem głosu mamy, malec uspokaja się i zasypia! A każde pełne czułości słowo wypowiedziane do niemowlaczka, wywołuje uroczy uśmiech na jego buzi. Potem moc twojego głosu nie maleje! Bo mówisz, że kochasz, że jest dla ciebie ważne. Bo budujesz wiarę w siebie chwaląc za piękny rysunek (a przecież dla mamy w każdym rysunku dziecka jest coś pięknego), za samodzielnie zawiązane buty, za piątkę w szkole. Bo pocieszasz, kiedy jest mu źle. Bo opowiadasz bajki, historie z dzieciństwa i odpowiadasz na niezliczone pytania (a przecież ty według dziecka wiesz wszystko - prawdziwa czarodziejka!). 

Prawda, że to cudowne uczucie?

Uświadom sobie, że będąc mamą, masz w sobie coś z czarodziejki! A nawet więcej niż coś, nawet całkiem dużo. Nie da ci tego żadna inna życiowa rola! To trochę tak, jakbyś spełniała swoje marzenie z dzieciństwa, bo całkiem prawdopodobne, że tak jak ja, marzyłaś, by umieć czarować - być wróżką, czarodziejką, dobrą czarownicą. I macierzyństwo pozwala ci poczuć, jak to jest!  Dostrzeż tę magię każdego dnia bycia mamą...  Ty też masz tę moc! I nagle wszystko staje się prostsze. Prawda:)? 

13 komentarzy:

  1. Karina Twarkiewicz27 czerwca 2016 11:31

    Kochana nasze wielkie gratulacje mlodzi rodzice :) duzo radosci w wychowywaniu najwiekszego skarbu na swiecie :*cos tak wlasnie czulam ze wysylam smsa w ostatniej chwili :) mam nadzieje ze nie meczylas sie bardzo :/ michalek jest przesliczny :* duzo zdrowka dla ciebie i dzieciatka :* ale sie ciesze :D .

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda bycie mamą to magia i bardzo się cieszę, że dane mi jest ją od ponad czterech lat co dzień praktykować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I ty czarujesz Tym pięknym tekstem! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za słowa dodające mi skrzydeł <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Najpiękniejsza magia jakiej można się nauczyć!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bożena Jędral28 czerwca 2016 10:00

    Aż mam ochotę zaśpiewać: "mam te moc!" :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Karina Twarkiewicz28 czerwca 2016 12:54

    dokładnie mamy tę moc :) gdy mojego synka coś zaboli ten magiczny całus naprawdę działa cuda :) uwielbiam też jak mój pięciomiesięczny drugi syn uspokaja się przy piersi jest taki bezbronny :) cudowne uczucie :) no i śpiewanie szczególnie "Laleczka z saskiej porcelany" gdy nie może zasnąć naprawdę go uspokaja i trzylatek zasypia na niej nim jeszcze skończę śpiewać :) wniosek : chyba nie fałszuje aż tak :P Miłego dnia pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Często powinnyśmy to robić :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Aneta Skierkowska28 czerwca 2016 16:03

    Świetny tekst! :) Nie ma piękniejszej roli od roli bycia Mamą. <3 Dla naszych Pociech jesteśmy i zawsze będziemy Czarodziejkami. Bo często Mamy potrafią wyczarować coś z niczego. Zupełnie jak MacGyver. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nieperfekcyjnie odzieciach30 czerwca 2016 15:48

    Czarujace :-) zapraszam http://nieperfekcyjnieodzieciach.blogspot.com/?m=1 w wolnej chwiluni ❤

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram