Post Top Ad

'Mały żółty i mały niebieski' - krótka historia o przyjaźni i tolerancji.


W tej książce intryguje wszystko: od historii jej powstania, bo pierwowzorem małego żółtego i małego niebieskiego były kawałki papieru, poprzez fakt, że stała się inspiracją dla Herve Tulleta do stworzenia jego fenomenalnej, hitowej "Naciśnij mnie!" aż po niezwykle głębokie drugie dno, jakie ma opowiastka o dwóch małych, różnokolorowych przyjaciołach. Ty też poznaj wraz z dzieckiem fenomen książki pt. "Mały żółty i mały niebieski" Leo Lionniego!


Zacznijmy od początku, czyli od tego, skąd Leo Lionni wziął pomysł na napisanie tej wyjątkowej w swej prostocie a jednocześnie głębi książeczki:

Krótka historia powstania książki Mały żółty i mały niebieski

Leo Lionni wracał z wnukami – pięcioletnim Pippo i trzyletnią Ann – pociągiem z Nowego Jorku do domu w Greenwich. Na dworzec dotarli bardzo wcześnie i wsiedli do prawie pustego wagonu. Dzieci były po raz pierwszy same z dziadkiem. Początkowo zachowywały się grzecznie, onieśmielone całą sytuacją. Jednak już po kilku chwilach para małych aniołków zamieniła się w parę małych diabełków, dziko skacząc z jednego siedzenia na drugie…

Pasażerów w pociągu z każdą minutą było coraz więcej. Leo Lionni zdał sobie sprawę, że jeśli szybko nie wymyśli wnukom jakiejś zabawy, to cała podróż zamieni się w piekło.

Na szczęście kupił sobie magazyn „Life”, żeby poczytać podczas podróży. Zaczął przeglądać go razem z dziećmi, opowiadając im śmieszne historie o reklamach. Kiedy trafili na stronę z niebiesko-żółto-zielonym obrazkiem, Leo Lionni wpadł na genialny pomysł.

Wyrwał stronę z gazety i podarł ją na małe kawałki. Dzieci obserwowały go z zainteresowaniem i narastającym napięciem. Niebieski fragment papieru delikatnie przedarł na jeszcze mniejsze kawałki. To samo zrobił z żółtym i zielonym. Na kolanach położył swoją teczkę, żeby zrobić sobie stoliczek i powiedział niskim głosem: „To jest mały żółty, a to jest mały niebieski...”.

(cytat ze strony babaryba.shoparena.pl)

Mnie ta historia zaintrygowała. A was?

Zaintrygowała też Herve Tulleta do stworzenia przebojowej książki "Naciśnij mnie!". Jeśli lubicie tego autora - a sądzę, że trudno nie lubić jego niesamowitych, angażujących dzieci i dostarczających im wspaniałych wrażeń książek - to "Mały żółty i mały niebieski" też wam się spodoba!

To historia o przyjaźni dwóch ... kolorów, kropek, kawałków papieru, które tak naprawdę są jak dzieci. Mieszkają obok siebie, uwielbiają się razem bawić i spędzać wspólnie czas. Wiele ich jednak różni - chociażby podstawowa rzecz - kolor. Pewnego razu tak mocno się przytulili, że zmienili barwę na zieloną, a wtedy nie poznali ich ani rodzice żółtego ani rodzice niebieskiego. Leo Lionni na tym prostym przykładzie pokazuje, jak ważna jest tolerancja dla inności i akceptacja ludzi takimi, jakimi są a także maluje przed małym czytelnikiem piękną opowieść o miłości i przyjaźni.

 Tulleta uwielbiam, a ta książka sprawiła, że chcę też poznać więcej książek Leo Lionniego. Julka i Szymon słuchają tej historii z zainteresowaniem i naprawdę emocjonalnie podchodzą do sytuacji ukazanej przez autora. Ta książka to kolejny dowód na to, że wcale nie potrzeba wymyślnych ilustracji ani rozbudowanej fabuły, by zaciekawić małego czytelnika i przekazać mu coś ważnego!




Więcej o książce na stronie: babaryba.shoparena.pl. Przeczytaj też recenzje innych nowości tego wydawnictwa: Świnka Malinka i słoń Leon oraz Zaśnij ze mną!.

Tytuł: MAŁY ŻÓŁTY I MAŁY NIEBIESKI

Autor: Leo Lionni

Wydawnictwo Babaryba

oprawa twarda

format: 210 x 210 mm

cena: 29,90 zł (w tym 5% VAT)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram