Post Top Ad

7 najgłupszych tekstów z cyklu: 'Twoje dziecko wejdzie ci na głowę, bo...'.

Wychowanie - niełatwe zadanie. Wie o tym każdy, kto ma dzieci [bo ci, którzy nie mają zdają się niekiedy sądzić inaczej].  Jednym z dyżurnych haseł, które pojawia się podczas tego pięknego, acz żmudnego procesu jest "rozbestwianie" vel. rozpieszczanie dziecka. I tak z różnych "życzliwych" źródeł słyszymy całą listę rzeczy, która na pewno nasze dzieci rozbestwi. I nagle okazuje się, że niemal wszystko, co robisz, może sprawić, że twoje dziecko stanie się rozwrzeszczanym, rozpsutym małym potworem, który wejdzie ci na głowę...



Zakładam, że twoje dziecko  nie ma przyzwolenia na oglądanie bajek 24 godziny na dobę, jedzenie nutelli na śniadanie, obiad i kolację, wybieranie ze sklepowych półek, co mu się żywnie podoba i mówienie do ciebie per "stara". Umówmy się, że to jest tekst o "normalnych", przeciętnych rodzicach. którzy starają się kochać dziecko mądrą miłością i wiedzą, że dziecko potrzebuje pewnych granic. Sama siebie i Grześka do takich rodziców zaliczam, a jednak tacy rodzice też często słyszą, że "psują" dziecko...

Poznajcie 7 najczęściej słyszanych i najgłupszych tekstów z cyklu: "Twoje dziecko wejdzie ci na głowę, bo...":

1. ...bo nosisz na rękach.
Są wyznawcy teorii, że malucha na rękach nosić nie wolno, bo się przyzwyczai. Ba, są i tacy, którzy twierdzą, że kilkumiesięczne dziecko potrafi manipulować dorosłymi i wymuszać na nich branie na ręce. Czy jest ktoś, kto nie słyszał "dobrej rady" typ: "Nie noś, bo rozpieścisz"? Ja słyszałam setki razy i ... nosiłam, bo okazywałam w ten sposób miłość moim dzieciom. Nigdy nie miałam wrażenia, że na mnie to wymuszają. Co więcej, dziś, kiedy mają 4 i 8 lat jakoś nie muszę ich nosić, więc chyba aż tak się nie przyzwyczaiły... ;).

2. ...bo usypiasz.
Dziecko powinno zasypiać samo. Najlepiej zaraz po dobranocce i w pięć minut. Jeśli śpiewasz m kołysanki albo co gorsza kładziesz się obok czy tulisz do snu, to je rozbestwiasz. Oczywiście według "życzliwych inaczej". A już szczytem rodzicielskiej głupoty jest spanie z dzieckiem! Roczniak, któremu pozwalasz spać w swoim łóżku na bank napluje ci na głowę jako nastolatek... Taaaak, a świstak siedzi i zawija je w te sreberka...;)

3. ... bo dmuchasz "ała".
Spotkaliście z pewnością na swojej rodzicielskiej drodze wyznawców "twardego wychowania". Według nich okazywanie dziecku współczucia i troski świadczy o słabości rodzica i powoduje, że dziecko staje się rozpieszczonym mazgajem. A ja sobie myślę, że sami nie zaznali empatii w dzieciństwie i trochę mi ich żal... I daję moim dzieciom tyle cudownego lekarstwa w postaci dmuchania i całusów, ile tylko potrzebują.

4. ...bo kupujesz zabawkę.
Najlepiej udostępnić dziecku tylko karton i dekielki od słoików... Bo jak kupisz wymarzoną lalkę czy klocki, to pokazujesz dziecku, że może z tobą robić, co chce.Ja nie przeczę, że przesada w tej kwestii nie jest dobra, bo nie chcę mieć dzieci materialistów, ale dzieciństwo to także zabawa i marzenia. Sama marzyłam o Barbie i ją dostałam. I Barbie nie sprawiła, że nie szanuję moich rodziców. Wspominam za to z ogromną miłością także tego typ małe gesty, które świadczyły o tym, jak jestem dla nich ważna.

5. ...bo pozwalasz zrobić bałagan.
Czasem mam wrażenie, że niektórzy żyją tylko po to, żeby sprzątać. I strasznie ich dziwi, że moje cele życiowe są jednak nieco inne... Szczególnie wtedy, kiedy w pokoju dzieciaków leżą klocki, misie, puzzle i zabawa trwa w najlepsze. Podobno świadczy to o tym, że moje pociechy są rozpieszczone. A ja kurczę nie wiem, jak można bawić się klockami nie wysypując ich z pudełka?! I dokładnie pamiętam, jaki z rodzeństwem potrafiliśmy zrobić chaos w domu (a mieliśmy jakieś 40 metrów kwadratowych na 5-osobową rodzinę). Oczywiście potem wspólne sprzątanie, ale nie darcie gęby za każdy leżący klocek czy rozłożone na podłodze tory!

6.....bo chwalisz.
W paru "mądrych"miejscach czytałam, że dzieci chwalić nie wolno, bo to sprawi, że ich motywacją będzie właśnie uzyskanie pochwały. Z kolei od "mądrych" osób niejednokrotnie słyszałam, że za dużo chwalę moje dzieci i je przez to rozpieszczę. Podobno chwalone dzieci później się wywyższają, ponad rodzicami też :P. A ja uważam, że chwaląc postępy moich pociech, ładnie pokolorowane obrazki, samodzielnie zasznurowane buciki, buduję w nich poczucie własnej wartości, pewność siebie i poczucie, że rodzice je doceniają.

7. ....bo nie krzyczysz i nie dajesz klapsów.
To już hit hitów wśród najgłupszych tekstów o rozpieszczaniu dzieci! I naprawdę można go dosyć często usłyszeć! "Oj, ja to bym przyrżnęła!" albo "Ode mnie by dostał klapsa!". Plus komentarz, że skoro ode mnie nie, to głupia jestem i daję sobie wchodzić na głowę. Może tym, którzy tak mówią też przydałby się klaps,bo przecież skoro szef czy partner ich nie bije, to wejdą m na głowę...

Oczywiście długofalowe efekty naszego wychowania będą widoczne po latach, ale wiele widać już teraz. Mimo robienia wszystkich tych rzeczy, które według niektórych sprawiają, że dzieci wejdą nam na głowę, jakoś żadnego ciężaru na głowie nie czuję. Czuję za to słodki ciężar na szyi - to małe, ściskające ją rączki.

Napiszcie koniecznie, jakie hitowe teksty wy usłyszeliście na temat rozpieszczania dzieci, a jeśli tekst wam się podoba udostępnijcie go znajomym!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram