Post Top Ad

To nie czyni cię gorszą matką, a jednak ciągle tak myślisz....

Poczułaś się kiedyś kiepską matką, gorszą od innych? Jestem pewna, że tak. Żadna z nas nie jest wolna od takich chwil, mimo że większość robi wszystko, aby być jak najlepszą mamą dla swoich dzieci. Mamy takie czasy, że z zamiłowaniem tworzy się "wzorce", "ideały" i stereotypy we wszelkich sferach. Macierzyństwo zdecydowanie bije w tej kwestii na głowę wszystko inne! I tak czytamy, rozmawiamy, obserwujemy, słuchamy i ... się nakręcamy...




Oto TOP 10 powodów, dla których czujesz się gorszą matką, choć wcale nie powinnaś...


1. NIE KARMISZ PIERSIĄ
Oj to zdecydowany numer 1 mojej listy! Zauważyłyście, że pytanie: "Karmisz piersią?" - pada podczas każdego spotkania z bliskimi czy znajomymi po urodzeniu dziecka? Zauważyłyście, jak wiele mamuś karmiących zadaje to pytanie ze zmrużonymi ironicznie oczami i cichą nadzieją, że padnie odpowiedź "nie" i będzie można sobie "pojeździć" po takiej matce? No bo jak to - odbierasz dziecku to, co najlepsze? Jak śmiesz? 

UWAGA! Jeśli już karmisz, to bacz, by czynić to odpowiedni czas - nie za długi i nie za krótki! Coś pomiędzy rokiem a osiemnastką... Bo nigdy nie wiesz, na jaką część społeczeństwa ze swoim karmieniem trafisz - jedni są za tym, że rok i basta, drudzy preferują dwa - trzy lata, a jest jeszcze ta część matczynej społeczności, która każe karmić aż się samo odzwyczai...

2. NIE RODZIŁAŚ SIŁAMI NATURY
Cesarka to matczyny grzech numer 2! Bo na pewno bałaś się bólu albo szpecących blizn. Czyli stchórzyłaś! Bo matka, która powitała dziecko po serii bóli partych, kocha je bardziej niż ty! To nic, że często tych bóli też doświadczyłaś, ale nic z tego nie wyszło (dosłownie i w przenośni). Blizna, jaką nosisz na brzuchu, jest jak skaza, która do końca życia ma ci przypominać, że już na samym początku zrobiłaś coś nie tak... Nie tak, jakby chciała pewna część społeczeństwa... 

3. NIE ŚPISZ Z DZIECKIEM
Wychowanie w duchu bliskości jest teraz chyba jedynym słusznym podejściem o sprawy. Łóżeczko dla dziecka ma stać w pokoju głównie dla ozdoby i to koniecznie w pokoju rodziców! Spróbuj urzązić dziecku oddzielny pokoik, a będziesz nazwana wyrodną matką, a jeśli  jeszcze okaże się, że dziecko faktycznie w nim śpi, a nie z tobą w łóżku, to lepiej nie pytaj... Na pewno je zmuszasz i stosujesz metodę płaczu kontrolowanego. 

UWAGA! W pewnych kręgach możesz być gorsza także dlatego, że śpisz z dzieckiem! Bo to znaczy, że jesteś nadopiekuńcza i w dodatku narażasz je na przygniecenie, w razie, gdyby przydarzył ci się jakiś bardzo realistyczny sen (np. że walczysz o numerek w przychodni, bo kolejka do drzwi, a ty akurat przegapiłaś swoją wychodząc z dzieckiem na siusiu). 

4. WRÓCIŁAŚ DO PRACY
Pewnie jeszcze oddałaś dziecko do żłobka albo do przedszkola! Nie dość, że PO ukradło niektórym dzieciom rok dzieciństwa, to jeszcze ty - matka - to robisz i to z premedytacją! Żeby pracować! No coś podobnego! Na pewno robisz to z egoistycznych pobudek, a nie dlatego, że z najniższej krajowej męża nie jesteście w stanie się utrzymać (o poczuciu spełnienia zawodowego w ogóle zapomnij - u matki to niedopuszczalne!). Twoje biedne dzieci włóczą się po przedszkolach albo opiekunkach, a ty pewnie zapomniałaś jak mają na imię przez tę twoją pracę... 

UWAGA! Nie wróciłaś o pracy? Nadal możesz poczuć się gorsza! Z pewnością znajdzie się taka grupa osób, które z upodobaniem nazwą cie udupioną pieluchami kurą domową, która nie robi nic dla swojego rozwoju. I w dodatku dzieci na to patrzą... Dramat.

5. TWOJE DZIECKO NABIŁO SOBIE GUZA
Uderzyło się o szafkę albo wyrżnęło głową o podłogę podczas zabawy. A gdzie ty wtedy byłaś? Może obiad gotowałaś? Albo poszłaś do kibla? Lub nie daj Boże zagapiłaś się na serial? Matka i dziecko bez opieki na sekundę zostawiła, wzrok odwróciła, przegapiła! Patologia.

6. NIE JESTEŚ KREATYWNA
Kreatwyność to cecha konieczna, by być dobrą mamą! Dobre mamy bawią się z dziećmi tylko kreatywnie i nigdy nie brakuje im na to ochoty ani pomysłów! Musisz wycinać, rysować, wyklejać, konstruować i nigdy się tym nie nudzić.Bo inaczej twoje dzieci będą nieszczęśliwe. A już nie daj Bóg jeśli pozwolisz im bawić się samodzielnie!

7. PODNIOSŁAŚ GŁOS NA DZIECKO
Żadnej innej matce się to z pewnością nie zdarzyło! Cała reszta to oazy spokoju, anielice i wcielony spokój w jednym. Tym jednym krzyknięciem, kiedy zastałaś cały pokój w Sudocremie albo gdy maluch podstawił sobie krzesło i wysypał z szafki sól, cukier i mąkę na jedną kupkę, pewnie zniszczyłaś mu życie.

8. LUBISZ "SIEDZIEĆ" NA FACEBOOKU
Ty siedzisz na Fejsie, a dziecko ogląda książeczkę lub - o matko i córko - bajkę! Chciałaś tylko napisać o koleżanki albo wziąć udział w takim jednym konkursie z fajną sukienką, ale posiedziałaś całą godzinę!Zamiast zająć się dzieckiem, które akurat bawiło się samo. Samo! Szczyt egoizmu!

9.POZWALASZ DZIECKU OGLĄDAĆ TELEWIZJĘ / KORZYSTAĆ Z TABLETA
Ulala! Według amerykańskich czy jakichś tam naukowców, dziecko nie powinno mieć styczności z telewizją do trzeciego roku życia... Zaraz, zaraz a może do piątego?! Doniesienia są sprzeczne, aczkolwiek pewne jest, że nie wolno pozwalać dziecko oglądać telewizji ani tym bardziej korzystać z tableta. 15 minut mówisz? Tak się cieszył, mówisz? Dobra, dobra, pewnie chciałaś mieć chwilę spokoju, a ta bajka na tablecie odbije się na sto procent na rozwoju twojego dziecka.

10. NOSISZ DRES ALBO MASZ TATUAŻ...
No niby nie szata zdobi człowieka, ale...  W dresie to chodzą tylko zapyziałe kury domowe! Powiedz jeszcze, że bez makijażu? Dżizas! Porażka na całej linii! Przecież mama musi być sexy jak Kasia Cichopek! A tatuaże to mają więźniowie, wiesz? A nie matki! Więc schowaj go lepiej pod golfem i nie rób dziecku wstydu...

Poczułaś się kiedyś gorsza z jakiegoś z tych powodów? Gwarantuję ci, że nie jesteś jedyna! 
TOP 10 z przymrużeniem oka, ale poczucie bycia gorszą już takie zabawne nie jest, prawda?

Kiedyś, kiedy to nasze mamy czy babcie były na tym etapie, co my teraz, czyli wychowywały małe dzieci, przede wszystkim słuchały swojej intuicji. Nie porównywały się w swoim macierzyństwie do sławnych aktorek czy popularnych blogerek, nie czytały setek "mądrych" artykułów w prasie dla mam i w Internecie, nie miały presji na karmienie piersią czy  powrót do pracy... Tego im szalenie zazdroszczę, bo dzisiaj, choć byśmy chciały, nie możemy się całkowicie uwolnić od natłoku informacji, wpływów, społecznych nacisków, stereotypizacji i wyskakujących niemal z lodówki idealnych mamusiek w szpilkach i z uśmiechami na twarzach...A i "wyścig szczurów" udziela się nam, mamom, przez co niesłusznie dzielimy się na lepsze i gorsze...

Niestety wpływy i presja nie znikną. Zawsze będzie coś albo ktoś, kto będzie w nas niesłusznie wzbudzał poczucie bycia gorszą. Ale pomyślmy - czy to, w jaki sposób karmimy naprawdę świadczy o tym, jak kochamy nasze dzieci? Albo to, czy mamy na brzuchu bliznę po cesarce czy gdzieś indziej po porodzie siłami natury - czy to nas określa jako dobre lub złe matki? Czy faktycznie musimy się zmuszać do kreatywnych zabaw, jeśli akurat boli nas głowa albo ukrywać się przed dzieckiem z laptopem, bo nie mamy prawa do chwili czasu spędzonej w wirtualnym świecie? Otóż żadna z tych rzeczy nie szufladkuje nas w kategoriach lepszych i gorszych matek! Bo dobra matka to ta, która kocha swoje dziecko i stara się, by wychować je najlepiej jak umie. Brzmi znajomo? Wiem, bo 99% z nas właśnie takimi jest! Także te z tatuażami, po cesarce, karmiące butelką, nie potrafiące zrobić żaby z masy solnej, dmuchające guza, którego przypadkiem nabił sobie rezolutny dwulatek! Tak!

 I dopóki same sobie tego nie przetłumaczymy i nie nauczymy się ignorować "życzliwych", którzy twierdzą inaczej, patrzeć trzeźwo na wyfryzowane mamuśki w obcasach szczerzące się niezmiennie z telewizyjnego serialu , nieskazitelne wnętrza na Instagramie, gdzie dzieciom brakuje tylko białego tła pod pupą i zwyczajnie olewać te wszystkie niby - ideały, będziemy czuły się źle!

Dopóki nie nauczymy się podążać za głosem matczynego serca, dopóty nieustannie będziemy miały przez takie rzeczy wyrzuty sumienia i nie będziemy umiały w pełni cieszyć się tym wyjątkowym darem, jakim jest bycie mamą!


[Grafika: http://www.gratisography.com/]

1 komentarz:

  1. Aleksandra Greszczeszyn11 maja 2016 18:22

    Basiu grunt to samemu czuć się dobrze z własnymi wyborami. Ja ciągle się tej zasady uczę.

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram