Post Top Ad

Macierzyństwo inaczej, czyli 'Fajna mama' Alicii Silvestrone.

Alicię Silvestronę do tej pory kojarzyłam głównie z teledyskami jednej z moich ulubionych grup Aerosmith i może jeszcze z filmem o batmanie. Dlatego bardzo zaintrygowała mnie jej książka o macierzyństwie. Myślałam sobie - cóż może napisać o byciu mamą gwiazda taka jak ona? Co według niej oznacza bycie tytułową "Fajną mamą"? Przyznam, że ta książka mnie zaskoczyła! Czy pozytywnie?...


"Fajna mama. Naturalne i szczęśliwe macierzyństwo od poczęcia, poprzez ciążę, poród i pierwsze wspólne dni" - tytuł książki z jednej strony mówi wiele, ale z drugiej jest dość tajemniczy... Szczęśliwe macierzyństwo bowiem dla każdej mamy może oznaczać coś zgoła innego. Co oznacza dla Alicii Silvestrone? Wstęp do książki po części odpowiada na to pytanie: "...tak naprawdę wszystkie odpowiedzi można znaleźć w naturze" - pisze autorka. Zabierając się za czytanie tej okazałych rozmiarów książki wiemy zatem, że będzie w niej nawiązanie do ekologii. I to mnie troszkę przeraziło - nie do końca bowiem zgadzam się z filozofią eko macierzyństwa. Owszem - staramy się zdrowo jeść (ale bardziej produkty "swojskie" niż ze sklepów z eko żywnością), nie śmiecimy i segregujemy odpady, znam też właściwości maczki ziemniaczanej na odparzoną pupę czy soku z malin na przeziębienie, ale uważam, że część mam popada w skrajności w tej kwestii. W związku z tym na samym początku czytania miałam wiele wątpliwości: czy ta książka jest dla mnie? Czy Alicia nie okaże się jakąś zwariowaną eko mamą? Czy nie okaże się przypadkiem, że nie mogę być fajną mamą, bo jem mięso?


Jak się okazało, rzeczywiście Alicia pisze tutaj o byciu "bardzo eko": jest weganką, urodziła w domu, używa pieluch wielorazowych i jest za karmieniem piersią aż dziecko samo się odzwyczai. Jednak ... czytając jej historię, nie ma się poczucia bycia gorszą matką tylko dlatego, że wychowuje się dziecko inaczej niż ona (o byciu gorszą matką przeczytacie tutaj ----> KLIK). Alicia  nie moralizuje, nie nakazuje, nie ocenia. Ona w pełen ciepła sposób opisuje swoje własne doświadczenia i sprawia, że ... się jej wierzy! Piękne, pełne spokoju i miłości zdjęcia, którymi opatrzona jest publikacja, wzmagają uczucie niemal chęci zaprzyjaźnienia się z aktorką i autorką książki. Mimo, że jej sposób wychowania bardzo różni się od mojego, czuję, że mogę s tej książki wyciągnąć wiele dla siebie...

Alicia nie ogranicza się wyłącznie do opisywania swoich macierzyńskich doświadczeń. Choć fakt, że wszystkie rzeczy, o których pisze - od odstawienia mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego, przez naturalny poród i karmienie, po rozszerzanie diety dziecka zgodne z zasadami weganizmu sprawdziła na sobie i swoim dziecku, popiera swoje opinie wypowiedziami ekspertów: lekarzy, psychologów, dietetyków. Wszystko to tworzy bardzo spójną całość, która naprawdę skutecznie może przekonać do macierzyństwa w duchu ekologii!

Poradnik oprócz tego, iż traktuje o tym, jaki wpływ ma na płodność, ciążę i później zdrowie całej rodziny odpowiednie żywienie, daje też wiele wskazówek dotyczących innych aspektów macierzyństwa. Muszę przyznać, że wiele informacji np. dotyczących szkodliwości niektórych produktów, a dobroczynnego działania innych, właściwości kobiecego mleka, naturalnych antidotów na dolegliwości w ciąży czy w połogu naprawdę mnie zainteresowało. To coś na kształt babcinych metod, które sama w różnych sferach z upodobaniem stosuję, tyle że w nowoczesnym wydaniu. Nie mogę się nazwać eko mamą, ale jestem zdecydowanie za czerpaniem z natury tego, co ma nam do zaoferowania!


Jak już pisałam od Alicii Silvestrone bije w tej książce niezwykłe ciepło, a ja uwielbiam ciepłych ludzi! Czuć to w każdym słowie, w którym zwraca się do mam. Nie pisze po to, by oceniać inny sposób przeżywania macierzyństwa, ale by rzeczywiście w dobrej wierze dzielić się swoim własnym. Widać, że naprawdę chce dla czytelniczek po prostu dobrze. Szalenie podobają mi się fragmenty poradnika skierowane do tatusiów, bo i o nich Alicia pomyślała. Doradza w nich m.in. jak angażować się w ciążę, jak wspierać żonę w trakcie porodu, jak wspólnie budować na nowo intymność, gdy już pojawi się dziecko. Swój udział w tej publikacji ma także jej partner - Christopher, który dzieli się swoimi emocjami i doświadczeniami. Z drugiej strony kobietom Alicia radzi - "Doceniajcie tatusiów!". Jesteśmy za eko wychowaniem czy nie, ta książka to dowód na to, jak ważne i piękne jest "trzymanie wspólnego frontu w rodzinie", wspieranie się i budowanie więzi!


Reasumując: nie musisz przechodzić na weganizm, by wyciągnąć z tej książki coś dobrego dla siebie! Tak naprawdę każda mama znajdzie tutaj coś dla siebie - cenne porady dotyczące żywienia, karmienia, pielęgnacji, związku, a wszystko to napisane przystępnym językiem, w ciepłym, przyjaznym klimacie. Alicia to zdecydowanie fajna mama, a każda z nas też może się nią poczuć podążając za głosem własnej intuicji!



Te niemal 400 stron porad dotyczących naturalnego macierzyństwa możecie kupić na stronie Wydawnictwa Kobiecego.

Zapomniałabym dodać, że książka zaraz po wyjęciu jej z koperty, zauroczyła mnie tym, jak pięknie została wydana! Okazałe rozmiary, przepiękne zdjęcia i dbałość o każdy szczegół w tekście - będzie ozdobą każdej kobiecej biblioteczki!

Książka zyskała już status międzynarodowego bestsellera, a teraz i polskie mamy mają szansę ją poznać! Nie można tego przegapić!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram