Post Top Ad

'Na tabliczkę sposób nowy...' - książkowy!

Wyzwanie tabliczki mnożenia "rzucone" nam przez Wydawnictwo Prószyński i S-ka przyjęłyśmy z Julką pełne obaw. Właściwie nie - to j byłam pełna obaw! Książka dla dzieci, która pomoże w nauce tabliczki mnożenia, w dodatku na wesoło, bez "tradycyjnego" wkuwania na pamięć? To chyba niemożliwe! W dodatku tylko 15 minut dziennie przez 15 dni i mają być efekty?  Byłam raczej sceptyczna, ale pomyślałam, że warto spróbować i sprawdzić... Julka od początku podchodziła do sprawy z uśmiechem (co widać na załączonym obrazku ukazującym pierwsze spotkanie z książką :)). 


Książka Adriana Markowskiego "Na tabliczkę sposób nowy, sama wchodzi ci do głowy. łatwa nauka tabliczki mnożenia" to propozycja dla dzieci zaczynających przygodę z matematyką i tym szczególnie problematycznym dla wielu zagadnieniem jakim jest tabliczka mnożenia. Autor podchodzi do tematu z dużą dozą humoru opisując każde działania zabawną, krótką rymowanką. Ilustrator Dariusz Wójcik do każdej rymowanki tworzy równie zabawny, pobudzający wyobraźnię obrazek. I tak na przykład: "Sześć myszek toczy do norek sery - sześć razy dziewięć pięćdziesiąt cztery" :). Zobaczcie sami:




Założenie wyzwania było takie: 15 minut dziennie z książką "Na tabliczkę sposób nowy..." przez 15 dni. A potem sprawdzenie efektów. 

Julka wcześniej nie miała styczności z tabliczką mnożenia, ale jako drugoklasistka krok po kroku zagłębia się w matematyczny świat. Obecnie wraz z klasą jest na etapie dodawania i odejmowania do 20 różnymi sposobami. Tabliczka mnożenia pojawi się niedługo... My zaczęłyśmy wcześniej z książką Adriana Markowskiego przyjmując Wyzwanie Tabliczki Mnożenia...

Starałyśmy się sięgać po książkę codziennie poświęcając jej 15 minut, choć przyznam szczerze, że zdarzyło nam się opuścić bodaj 2 dni. Każde spotkanie  z książką polegało na czytaniu rymowanek zarówno przeze mnie jak i Julię, odpowiadaniu na pytania do każdej z nich (ile to jest 4 razy 4?) i utrwalaniu poprzez powtarzanie wyników, o których przeczytałyśmy.


Czytało nam się wesoło i przyjemnie. Wierszyki łatwo wpadają w ucho i szybko zaczyna się je zapamiętywać, a wraz z nimi wyniki działań...  :).  

Ostatnim etapem był ... test :). Przyznam, że bez specjalnie dużych oczekiwań zaczęłam zadawać Julce proste przykłady. Jakież było moje zdziwienie, kiedy większość prostych działań rozwiązała poprawnie! 2 razy 2, 2 razy 3, 3 razy 3 czy 2 razy 5 nie sprawiły jej żadnych problemów! Nieco trudniejsze typu 4 razy 4 czy 5 razy 6 przysporzyły jej już troszkę trudności, ale po poprawkach, sama znajdowała prawidłowy wynik. Przykłady z wyższego levelu typu mnożenie przez 7, 8 i 9 szły już gorzej (dodam z ręką na sercu, że sama do dziś mam z tym często zagwozdkę... ;)).




Podsumowując akcję #WyzwanieTabliczkiMnożenia: tabliczka mnożenia rzeczywiście nie musi być  tak szalenie trudna i nudna jak się większości z nas wydaje! Tak, tak - większości z nas - bo przecież doskonale pamiętamy wkuwanie jej na blachę ze swoich szkolnych lat! Adrian Markowski oraz Wydawnictwo Prószyński i S-ka proponują dzieciom i rodzicom zupełnie inne, świeże spojrzenie na o matematyczne zagadnienie. Książka "Na tabliczkę sposób nowy..." naprawdę świetnie spełnia swoje zadanie - uczy w zabawny i interesujący sposób. 

Julka co prawda nie przyswoiła w 15 dni całej tabliczki mnożenia aż do 100, ale szczerze uważam, że już to, czego się w tym czasie i dzięki tej książce nauczyła, to bardzo wiele!Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona efektami naszego udziału w tej akcji! Nadal będziemy utrwalać tabliczkę mnożenia z książką Adriana Markowskiego. Z pewnością przyda się także w szkole, kiedy przyjdzie czas na ten etap matematycznej edukacji. 

Niech i waszym dzieciom tabliczka mnożenia sama wejdzie do głowy :)


Książkę kupicie na stronie Wydawnictwa Prószyński i S-ka >>> KLIK.

#WyzwanieTabliczkiMnożenia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram