Post Top Ad

Longin powraca w książce 'Longin, tu byłem!'.

Marcina Prokopa uwielbiam już nie tylko za poczucie humoru, ale też za książki :). Te - z założenia dla tych trochę starszych dzieci - okazują się pasjonującą lekturą także dla dorosłych. Ja - dziecko lat 80. odnajduję w nich wiele znajomych sytuacji i rzeczy. Czytając sobie zawsze odzyskuję dobry humor, a czytając dzieciom mam ubaw z wyjaśniania, co to BMX, Fasolki albo zielona noc. "Longin. Tu byłem." - kontynuacja przygód Longina rozpoczętych w książce "Jego wysokość Longin" miała swoją premierę 12 sierpnia.


Pierwsza książka Marcina Prokopa inspirowana wspomnieniami z dzieciństwa autora wciągnęła mnie bez reszty! Szczerze - najpierw przeczytałam ją sobie zakopana pod cieplutką kołdrą i kradnąca nikły blask nocnej lampki tak, by nie zbudzić dzieci. Ile śmiechu plus łez ze śmiechu tego wieczoru doświadczyłam to moje! Potem dopiero głośno czytałam ją dzieciakom, co znowu skutkowało salwami śmiechu... Bo zdziwienie pociech na wieść, że nie było w TV kilku kanałów z bajkami ba, w ogóle nie było kilku) i że w sklepach nie można było kupić Snickersów i Kinder Niespodzianek potrafi być naprawdę rozbrajająco zabawne... :). A potem tłumaczenie i odpowiadanie na pytania na temat mojego dzieciństwa - a choć od Marcina Prokopa jestem sporo młodsza, to jednak moje dzieciństwo przypadające na koniec lat 80. i lata 90. też mocno się różniło od dzieciństwa moich pociech...

"Longin. Tu byłem." to relacje Marcina - Longina z jego wyjątkowych małych i dużych podróży: na Mazury, nad morze a nawet do Paryża! Oj się będzie działo, jakby powiedział Jurek Owsiak ;). Znowu nieprzeciętny wzrost wpędza go w kłopoty, a niezwykle bujna wyobraźnia sprawia, że przeżywa przygodę za przygodą... A wszystko to w pełnych absurdu, ale też - przynajmniej z perspektywy czasu - swoistych uroków czasach PRL-u. 

Książka idealna na długie, jesienne wieczory - nie tylko do czytania dzieciom :). 


Książkę wydaną nakładem wydawnictwa Znak Emotikon kupicie TUTAJ.





"Longin. Tu byłem" Marcin Prokop, Znak Emotikon, 2015. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram