Post Top Ad

Książeczka zdrowia dziecka - znów jako dokument medyczny, a nie gadżet reklamowy.

Dostaliście książeczkę zdrowia dziecka po urodzeniu maluszka w szpitalu? Ja też! Jest to jednak tak naprawdę swego rodzaju gadżet reklamowy - drukowana przez firmy farmaceutyczne, nieujednolicona, zawierająca przynajmniej kilka reklam różnych środków pielęgnacyjnych czy parafarmaceutyków dla dzieci i przede wszystkim - nieobowiązkowa i niewypełniana przez lekarzy. Od 2016 roku książeczka zdrowia dziecka ma się na powrót stać obowiązkowym dokumentem medycznym, który będzie stanowił zapis wszystkich chorób dziecka, alergii, przepisywanych mu leków i innych ważnych informacji. Czy ta zmiana jest potrzebna i jak to będzie wyglądało w praktyce?


Gadżet reklamowy...

Z książeczki zdrowia moich dzieci mogę się dowiedzieć, kiedy się urodziły i  ile ważyły i mierzyły po porodzie plus kilka informacji z bilansów zdrowia. Niektóre szczepienia mamy wpisane, inne nie. Większość kart w książeczce pozostaje pusta. Tym samym wszelkie leki, jakie dostają dzieci, przechodzone choroby a często też szczepienie są zapisywane tylko w karcie leżącej w ośrodku zdrowia. Jaki mamy w nią wgląd każdy wie... Nikły albo żaden. Zapisujemy więc nazwy leków na karteluszkach, a okresy zachorowań w kalendarzu, bo przecież to ważne - szczególnie podczas wizyt u specjalistów, którzy przecież wglądu w kartę nie mają a w książeczce nie przeczytają niczego wartościowego...

Informacje pilnie potrzebne...

Nie wiem jak was, ale mnie niejednokrotnie irytują te puste kartki w książeczkach w momencie, gdy akurat potrzebuję jakichś konkretnych informacji o zdrowiu dzieci. Nie wszystko jestem w stanie spamiętać, a więc czasem pozostaje tylko telefonowanie do przychodni po informacje. Najbardziej irytujące jest tłumaczenie każdemu specjaliście, do którego się udajemy (a odwiedzamy m.in. chirurga dziecięcego, wcześniej kardiologa, alergologa i laryngologa), jaka jest historia zdrowia dziecka. O ile spyta. Bo czasem po prostu zerka w książeczkę i wyciąga swoje wnioski z tych pustych kartek...

Od 2016 KDZ obowiązkowe!

Jak czytamy w "Wyborczej" (KLIK) od 016 roku wypełnianie KDZ będzie obowiązkowe dla każdego lekarza. Znajdą się w niej szczegółowe informacje z bilansów zdrowia ( a te będą częstsze w pierwszych kilkunastu miesiącach życia, bo dojdzie w 6, 12 i 18 m.ż.), a także z każdej wizyty u lekarza. Do tego dane o kontrolach u dentysty, szczepieniach, badaniach słuchu i wzroku, a także siatki centylowe, BMI i ciśnienie tętnicze. Dość ważny jest wskaźnik BMI, który będzie obliczany dla dziecka - jego kontrola ma zapobiegać i leczyć dzieci z otyłości. Kolejną ważną kwestią, jakiej ma pomóc unikać prowadzenie KDZ są zaniedbania polegające na tym, że istnieje grupa rodziców, którzy ani po porodzie ani jeszcze długo po im w ogóle nie pokazują się z dzieckiem w przychodni i nie kontrolują jego zdrowia u pediatry.

Jestem za!

Muszę przyznać, że mnie niezmiernie cieszy ten pomysł! Chciałabym tylko, aby w praktyce rzeczywiście wyglądał tak, jak w teorii.... Niestety już słyszałam w programie "śniadaniowym", jakoby dla pediatrów była to strata czasu i kolejna papierkowa robota... Podobno w takiej sytuacji trzeba będzie poświęcić każdemu pacjentowi pół godziny.. Cóż, zdawkowe 5 minut na rutynowe odklepanie badania może faktycznie nie wystarczy, ale może rzeczywiście  - oprócz tego, że KDZ staną się praktycznym zbiorem informacji o stanie zdrowia dziecka dla rodziców i innych lekarzy - obowiązek ich wypełniania sprawi, że więcej pediatrów będzie podchodzić do leczenia dzieci profesjonalnie i fachowo. Na pocieszenie tymże zdegustowanym projektem lekarzom mogę powiedzieć, iż wyczytałam, że nowe KDZ będą miały samokopiujące się strony - czyli pisząc w karcie będzie się jednocześnie pisało w takiej książeczce.

Mam nadzieję, że cenna jak dla mnie inicjatywa nie zostanie zaprzepaszczona i nowe książeczki zdrowia dziecka nie będą leżały bezużytecznie jak te wydane kilkanaście bodaj lat temu tudzież niczym niezużyte karty do głosowania w referendum... ;).

A jakie jest wasze zdanie w sprawie obowiązku wypełniania KDZ drogie mamy, drodzy tatusiowie? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram