Post Top Ad

Visolvit - witaminy z tradycją. [+ KONKURS]

Jak każda mama chcę, by moje dzieciaki były zdrowe. Odpowiednia dieta to jedno, ale mała pomoc w postaci skutecznego, dobrej jakości suplementu witaminowego też jest przeze mnie mile widziana! Szczególnie w okresie jesienno - zimowym, kiedy odporność dzieci spada.


Witaminy Visolvit są obecne na rynku od prawie 40 lat! Muszę przyznać, że taka tradycja budzi moje zaufanie. Początkowo preparat firmy Angelini Pharma dostępny był tylko w postaci musującego proszku w saszetkach, natomiast obecnie mamy także do wyboru kolorowe żelki i syrop dla najmłodszych dzieci. U nas zagościły żelki oraz saszetki.


Visolvit Junior Orange w saszetkach zawiera 9 witamin: A, B1, B2, B6, B12, C, D, niacynę i kwas pantotenowy. Ma przyjemny, pomarańczowy smak i przypomina...oranżadkę w proszku - pamiętacie :)?  Można je wyjadać zarówno na sucho paluszkiem prosto z saszetki, jak i rozmieszać w wodzie i uzyskać smaczny napój. Preparat przeznaczony jest dla dzieci powyżej 3 roku życia. Więcej przeczytacie TUTAJ.


Visolvit Junior żelki to owocowe żelki w kształcie duszków o smaku cytrynowym, jabłkowym, pomarańczowym i malinowym. Zawierają 11 witamin, rutynę oraz selen. Zamknięte są w bardzo wygodnym, plastikowym słoiczku. Musze przyznać, że u nas zrobiły furorę: Julka lubi żelki, a te dodatkowo wspierają odporność. Mnie jako mamie podoba się taka przystępna i przyjazna dzieciom forma suplementu. O żelkach poczytacie TU.



Jak dotąd Visolvit stosujemy od kilku tygodni. Przez ten czas Julka poważnie nie chorowała. Myślę, że o efektach będzie można mówić dopiero za jakiś czas, ale takie witaminy z pewnością sprawią, że dziecko będzie je sobie kojarzyć z czymś przyjemnym i smacznym, a nie niedobrym i wzbudzającym raczej obrzydzenie, jak to bywa z różnymi syropami czy innymi preparatami o gorzkim smaku lub tłustej konsystencji. Dobre witaminy nie są złe! ważne, by wybierać je z rozsądkiem!

O preparatach Visolvit poczytacie na stronie www.visolvit.pl

Zdjęcia żelków, saszetek oraz syropu również pochodzą z tej strony.

KONKURS!

Wraz z firmą Angelini Pharma przygotowałam dla was konkurs: do zdobycia są dwa zestawy Visolvit Junior żelki + śniadaniówka.

WARUNKI KONKURSU:

1. Polub Świat się kręci wokół dzieci oraz Visolvit smak dzieciństwa na Facebooku.
2. Polub i udostępnij plakat konkursowy.
3. Hasło promujące Visolvit Junior Orange brzmi: "Visolvit - smak dzieciństwa". W związku z tym pytanie konkursowe brzmi: JAKI JEST TWÓJ SMAK DZIECIŃSTWA?

Odpowiedzi udzielajcie na Facebooku lub na blogu w komentarzach do tego wpisu.

Najciekawsze odpowiedzi (2) zostaną nagrodzone takim zestawem.

Konkurs trwa w dniach 29.01.2015 - 10.02.2015 (włącznie).

Udział w zabawie jest dobrowolny, a Facebook nie jest w żaden sposób związany z organizacją konkursu.

WYNIKI KONKURSU

Laureatkami konkursu zostają....

Beata Anna Lewan

oraz

Klaudia Małecka

GRATULUJĘ KOBIETKI!

Podajcie mi adresy na maila: szymusiowa@gmail.com



4 komentarze:

  1. Magdalena Lelonkiewicz29 stycznia 2015 12:51

    Ja chce wziac udzial,ja,ja . Moze moim chorowitym dzieciom visolit pomoze jak i mnie .Jest taki smak dziecinstwa i to jest wlasnie smak visolvitu. Bylam dosc chorowitym dzieckiem,jak obecnie moje corki. Apteka byla mi dobrze znanym miejscem,duzo ulotek,duzo fajnych lekow:). I byl wsrod nich jeden,ten jedyny Visolvit,w saszetkach. Idealnie sypki,ten waniliwoy smak i znakomity do jedzenia na sucho. Nie trzeszczal miedzy zebami,fjanie rozpuszczal sie na jezyku. Uwielbialam go,kazdorazowa wizyta w aptece musiala zakonczyc sie zakupem takiej saszetki. Tak cudownie wspominam tenze smak dziecinstwa. Do dzis od czasu do czasu kupuje visolvit. I nie zadna tam odmiana samkowa,tylko ten jedyny waniliowy . I zaluje tylko,ze opakowanie saszetki sie zmienilo. Bo ta biala saszetka z napisem visolvit zostanie do konca zycia w mojej pamieci. Dziekuje marce visolvit za taki smak dziecinstwa:).

    OdpowiedzUsuń
  2. Małgorzata Pyzik30 stycznia 2015 23:16

    smak mojego dzieciństwa to poziomki, wielkie, pachnące od słońca, zbierane do słoiczka w babcinym ogrodzie. Lubiłam je z cukrem lub ze śmietanką, lecz najlepsze były takie gorące od słońca, same, rozpływały się w ustach. Wspaniałe z nimi były kruche babeczki z musem własnie poziomkowym, niestety nie potrafię odtworzyć tego smaku w tej chwili, próbowałam wiele razy i nic :( na szczęście pamięć przywołuje ten zapamiętany z dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anna Konieczna2 lutego 2015 11:23

    moj smak dzieciństwa to ryz ze śmietaną i kluski z serem które najbardziej uwielbiałm chodząc na stołówke szkolną i których smak nie zapomnę. Poza tym kogiel-mogiel mniam aż bym zjadła teraz, owoce wprost z krzaczka z działeczki az chce sie wrócic do dzieciństwa. Uwielbiałam równiez vibovit wybierany palcem z opakowania i mleko w proszku takie w niebieskim opakowaniu, które było jednym ze składników cudnego czekoladowego bloku, ale sobie narobiłam ochoty na to wszystko mniam

    OdpowiedzUsuń
  4. Katarzyna Sarnowska10 lutego 2015 22:26

    Moje dzieciństwo przepełnione było smakami PRL-owskimi, a więc wyjadanym paluchami mlekiem w proszku w niebieskim woreczku, wylizywanym językiem Vibovitem oraz koglem-moglem ze swojskich (a raczej babcinych) jaj. Ale bywało też i ekskluzywnie - rosnąca w ustach balonówa z Donaldem o nieziemskim smaku słodyczy hamerykańskich (to z Pewexu - dzięki sąsiadowi sekretarzowi ;). Ponad wszystko jednak w pamięci, głowie i w nosie wciąż pozostaje smak i zapach pieczonego przez babcię chleba, tworzonego przez nią masła i niebiańskich drożdżówek z jagód z babcinego lasu ... mniammm

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram