Post Top Ad

'Wesołe bajki' nie tylko na dobranoc. (+ KONKURS!)



Dzisiaj mam dla was recenzję kolejnej książeczki dla dzieci opatrzoną porcją letnich zdjęć! "Wesołe bajki" napisane przez Agnieszkę Frączek, a wydane przez AWM towarzyszyły nam bowiem podczas wakacyjnego lenistwa w ogrodzie.
Bardzo ładnie wydana książka w twardej piankowej oprawie i z bajecznie (jak na "Wesołe bajki" przystało) kolorowymi ilustracjami Andrzeja Chaleckiego zawiera 16 tradycyjnych bajek, które autorka troszkę zmieniła... Po co? Po to, by dzieci przestały bać się smoka wawelskiego, by Bazyliszek przestał kojarzyć się z zabijaniem, a zaczął z ...modnym ubieraniem, a Diabeł Rokita zamiast straszyć robił apetyt na lody truskawkowe!Każda bajka jest wierszowana, dzięki czemu czyta się je jeszcze przyjemniej, a ilustracje, o których wspomniałam idealnie oddają wesoły, humorystyczny charakter tekstów.




Książka Agnieszki Frączek pokazuje, że literatura dziecięca nie musi nieść za sobą zawsze głębokiego, poważnego przesłania. Może po prostu wzbudzać uśmiech na twarzy, poprawiać nastrój, a dzięki swojej lekkości, sympatycznym bohaterom i wzbudzaniu miłych skojarzeń z bajkami, zachęcać najmłodszych do czytania i słuchania! Bajki nie muszą też kojarzyć się z czytaniem na dobranoc, bo takie jak te w niniejszej książce zdecydowanie pobudzają i dodają pozytywnej energii! Można więc je czytać tak jak my: w letni dzień na kocu w ogrodzie albo gdy za oknem pada jesienny deszcz, by pobudzić produkcję endorfin w organizmie i nie dać się jesiennemu znużeniu!

Warto mieć w domowej biblioteczce także takie książki jak "Wesołe bajki", bo w dobie mody na poważne rozmowy z dziećmi i dosłownie wszystko z głębokim przesłaniem, zapominamy o tym, że dzieciństwo jest także, a nawet przede wszystkim po to, by się wygłupiać, cieszyć i śmiać!


UWAGA KONKURS!

Dzięki uprzejmości wydawnictwa AWM możecie wygrać książeczkę "Wesołe bajki" i nie tylko! mamy dla was aż 3 nagrody:

II miejsce: "Wesołe bajki"

Co musicie zrobić, by mieć szansę na nagrodę?

1. Polubić profil  sponsora na Facebooku: AWM oraz profil mojego bloga: Świat się kręci wokół dzieci.
2. Będzie nam miło, jeśli polubicie i udostępnicie plakat konkursowy na Facebooku: (TEN), ale nie jest to warunek konieczny.
3. Pod tą notką na blogu odpowiedzcie na pytanie: JAKA JEST ULUBIONA BAJKA LUB BAŚŃ WASZEGO DZIECKA I DLACZEGO? (Pamiętajcie, że nie chodzi tu o bajki w telewizji, tylko te z literatury :).)

Nagrody zdobędą najbardziej kreatywne według mnie i sponsora odpowiedzi!

Konkurs trwa 2 tygodnie: od dziś do 25.09.2014 do północy, a wyniki podamy do końca września.

MIŁEJ ZABAWY!


WYNIKI KONKURSU!

Dziękujemy wszystkim za udział w zabawie! Wszystkie odpowiedzi były ciekawe i wybór laureatów naprawdę nie był łatwy!

Wraz ze sponsorem wybraliśmy jednak zwycięzców!

I MIEJSCE: KAROLINA KLEWANIEC

II MIEJSCE: M.S. KLAWIKOWSCY 

III MIEJSCE: JANINA POLKA

GRATULUJEMY SERDECZNIE!
ZGŁOŚCIE SIĘ DO SPONSORA POPRZEZ WIADOMOŚĆ PRYWATNĄ NA FACEBOOKU!
:)

22 komentarze:

  1. Ulubioną bajką mojego synka jest "Brzydkie kaczątko". Synek od niedawna zaczął poznawać zwierzątka gdyż ma dopiero 13 miesięcy. Po wizycie u mojej mamy na wsi zauważa teraz wszystko: gołębie które przelatują gdy wracamy ze żłobka, nasłuchuje szczekania psa i krzyczy pokazując paluszkiem. W mieście nie mamy wielu zwierzątek, dlatego synek poznaje je w bajkach i jest radosny, pokazuje paluszkiem kaczuszki i łabędzie na obrazkach i próbuje naśladować ich głosy. Najlepszy jest jednak dla niego fragment gdy kaczątko trafia do gospodarstwa bo tam jest już więcej zwierzątek i zachwyca się mogąc naśladować inne odgłosy. Nigdy wcześniej nie przypuszczałam że czytanie bajek może dawać tyle radości zarówno dziecku jak i mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ulubiona bajka Damianka od niedawna to "Franklin boi się ciemności". Pamiętam, gdy moja starsza córka była w 2 klasie wypożyczała w bibliotece cienkie książeczki o przygodach żółwika Franklina. Wiktoria czytała mu je na dobranoc. Z czasem polubił te opowieści. Kiedy skończył 5 lat po raz pierwszy kupiłam mu własną książeczkę o przygodach Franklina. Nosiła tytuł "Franklin boi się ciemności". Tak jak wcześniej robiła to moja córka Wiktoria czytałam mu ją na dobranoc. Pewnego dnia odbierałam Damiana z przedszkola a to co zobaczyłam przeszło moje oczekiwania. Mój pięcioletni synek czytał samodzielnie książkę o Franklinie. Nie mogłam w to uwierzyć, że mam tak zdolne dziecko. Całą drogę z przedszkola opowiadał mi o tym co przeczytał. Dzięki tej książce obecnie mój Damianek jako jedyne dziecko w pierwszej klasie potrafi czytać. To wspaniałe jak wiele radości można znaleźć w książkach dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak poza konkursem , bo nie biorę udziału...
    Mój Bąbel ma 4,5 roku i uwielbia bajki. Nie byłoby tego zainteresowania gdyby my jako rodzice nie pokazali, że czytanie i poznawanie świata jest o wiele ciekawsze niż siedzenie w domu i gapienie się w TV..dlaczego? Bo czytając dziecko myśli kreatywnie, wyobraża sobie to co słyszy z książki....mamy wiele ulubionych książek i bohaterów w nich występujących...
    Ostatnio furorę robią baśnie Andersena zakupione z iskierka nadziei że Młodemu przypadną do gustu..przypadły :)
    Dzielny ołowiany żołnierzyk jest nr 1 obecnie. Przeżywa to co spotkało żołnierzyka, współczuje .stwierdził że bohater jest dzielny i odważny .rozumie treść. Druga książka której wprawdzie nic nie przebije to Przygody Muminków. Synek naprawdę musi sobie dużo wyobrazić, gdy to czytam bo w książce rysunków jest malutko i są czarno białe. Włóczykij stał się ulubioną postacią bo grał na flecie i Adaś też chciał tak grać jak było to opisane. Flet kupiliśmy synowi a gra...no cóż..jeszcze się nauczy.
    Książki rozwijają wyobraźnię i w jakimś tam stopniu kształtują dziecko, dlatego ważny jest dobry wybór książki...my nie wybieramy nic z przemocą a i takie widzieliśmy..

    Warto dzieciom czytać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się z Panią absolutnie, od kilku lat nie mamy telewizora i nie oglądamy telewizji, ten czas można poświęcić dziecku- zamiast gapić się w pudło i słuchać bzdur- warto poczytać dziecku bajki bądź wybrać się na świeże powietrze. I jakoś ani ja ani mąż specjalnie za TV nie tęsknimy, bo synek telewizora jeszcze nie zna :)

      Usuń
  4. Nie kończąca się historia” to opowieść ponad czasowa -lubię ją ja , lubi ją moja córka i zapewne kiedyś polubi ją jej dziecko.Gdy zaczynamy czytać ta niesamowitą opowieść przenosimy się w świat Fantazjany,stajemy się Bastianem, który musi ocalić Fantazjanę i sprawić by ludzie zaczeli marzyć.Z całej opowieści najbardziej lubimy sceny z Falkorem, sama chciałbym go kiedyś spotkać i móc polatać na jego grzbiecie.Nie kończąca się historia to opowieść, która rozwija wyobraźnię, sprawia,że dzieci marzą i wraz bohaterami przeżywają niesamowite przygody.Poza tym uczy rożróżnia dobra od zła a także tego czym jest przyjaźń i bezinteresowność.Podoba mi się również fakt,że walka dobra ze złem przedstawiona jest bez drastycznych scen i zbytecznych opisów, dzięki czemu opowieśc można przeczytać nawet malutkim dzieciom.Polecam tę książkę nie tylko małym dzieciom lecz również dorosłym bo dzięki niej mogą sobie przypomnieć czym są marzenia, jak są cenne i ile znaczą oraz mogą na nowo nauczyć się marzyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam,

    Moja córeczka uwielbia, gdy jej czytamy...Ma 4.5 roku i możemy już sięgać po nieco "poważniejszą" literaturę :-) Niedawno dostała zbiór różnych baśni i "zakochała" się w "Kwiecie paproci" :-) Od kilku dni, codziennie do snu "każe" sobie czytać właśnie ta baśń :-) Niesamowite jest to, że dzieciom te historie nigdy sie nie nudzą. Mogą ciągle, non stop słuchać tych samych bajek, opowiadań itp... Wspaniałe jest to, gdy bajki mają jakiś morał, bo niestety nie wszystkie potrafia czegoś "nauczyć". Zwykle w bajkach występują postacie dobre i złe, w "Kwiecie paproci" dobro i zło tkwią jakby jednocześnie w jednej osobie. Dziecko może zobaczyć, że nie zawsze ktoś jest "tylko dobry" lub "tylko zły", główny bohater pokazuje, że człowiek, który był zły, może stać się dobry. Pozdrawiam! Janina Polka (FB)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nasza córeczka ma 4 lata i choć dopiero poznaje literki to spokojnie można ją nazwać prawdziwym molem książkowym . Musze przyznać ,że miałam kłopot z pytaniem konkursowym , które dla jednych wydawać by się moglo proste a dla nas jest mega trudne , gdyż w bibliotece szkolnej i naszym domu nie ma już żadnej książki , która nie została przeczytana :). Po długim zastanowieniu córka wybrała ulubioną książkę , nosi ona nazwę "Martusia i konie ". Dlaczego właśnie ta książka ? Odpowiedż jest bardzo prosta . Nasza córeczka uwielbia całą serię książek opowiadających o przygodach Martusi.
    Wszystkie przygody tej małej dziewczynki są opisane w jasny i przejrzysty sposób a książki napisano tak prostym i zrozumiałam językiem , że słuchanie i czytanie ich to sama przyjemność . Przygody Martusi to naprawdę bardzo ciekawa książka i choc tytuł może sugerować ,że jest to książka dla dziewczynek to nic bardziej mylnego . Na pewno spodoba się nie jednemu chłopcu a tekst sprawi, że zaciekawi zarówno przedszkolaka jak i starsze dziecko W każdej z ksiązek zawarte są trzy historyjki - to najlepsza cecha według mojej córki , gdyż po skończeniu pierwszej histori nie ma nic lepszegi niż słowa :"Mamo przeczytaj mi jeszcze jedną ." :) Każda z książek przedstawia problemy i codziennie sprawy , które dotyczą dzieci , przez to ksiązka pozwala dziecku na widzenie siebie w roli tytułowej bohaterki .
    Gdy czytam tą książkę moja córka jest zachwycona. Aż się chce czytać jak się widzi dziecko , które z zaciekawieniem słucha i ukradkiem zerka przez ramię by móc lepiej zobaczyć co się czai na kolejnej stronie . Jest w tej książce jeszcze coś co uwielbia chyba każde dziecko a mianowicie piękne ilustrację , które pozwalają przenieść się w bajkowy świat .
    Z serii książek o Martusi , córeczka wybrała właśnie "Martusia i konie " bo drugą rzeczą jaką najbardziej kocha po swoich bliskich są właśnie zwierzęta a zwłaszcza konie i wszystko co z nimi związane . Trochę się rozpisałam więc na koniec dodam tylko ,że gorąco zachęcam przeczytania tej lektury ;) . Pozdrawiamy M.s.Klawikowscy ( FB).

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja córeczka ma dopiero 2 latka i choć wydawać by się mogło, że w takim wieku nie ma się ukochanych bajek, to moja córeczka jest inna. Kocha czytanie, przeglądanie obrazków i opowiadania mamy. Niestety bardzo często tak szybko przekłada kartki w książce, że nie nadążam czytać. W związku z tym, że uwielbia słuchać a nie zatrzymuje się zbyt długo na jednej stronie wymyśliłam dla niej bajkę sama. Bajka jest o krasnalu, który nazywa się Obierzyświat. Obierzyświat mieszka pod muchomorkiem, ale codziennie poznaje nowych przyjaciół i przeżywa nowe przygody. Dostosowuję historyjkę do obrazków, które oglądamy i zawsze staram się kończyć morałem zaczerpniętym z innych bajek jak: " Nie oceniaj innych po wyglądzie", czy " Prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie". Emilka uwielbia historię Obierzyświata, nie tylko dlatego, że jest malutki- mniejszy niż ona sama i poznaje masę ciekawych zwierzątek, ale przede wszystkim dlatego, że jego historie nie powtarzają się, i codzienne doświadcza nowych przygód. Gdy tylko proponuję jej, że opowiem jej bajkę o Obierzyświecie od razu biegnie do pokoju i szuka książeczki, z której zaczerpniemy historyjkę. Bohaterowie bajki są tak uniwersalni, że historia Obierzyświata będzie nam towarzyszyła przez cały okres dzieciństwa pomagając rozwiązać codzienne problemy.

    Na FB jako Aneta Zaręba- Maksymiuk

    OdpowiedzUsuń
  8. jak byłam mała uwielbiałam bajki
    u mnie konkurs - http://martienna.blogspot.com/2014/09/oasap-giveaway.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Ze wszystkich bajek na świecie Franio najbardziej kocha tę o Kubusiu Puchatku. Szczególnie jedną "Szczęśliwa gwiazda Kubusia Puchatka". Piękna historia o przyjaźni. Kubuś, którego Krzyś nauczył specjalnego życzeniowego zaklęcia, opowiedział o szczęśliwej gwieździe swoim przyjaciołom. Kiedy pewnej nocy gwiazdę zakryła chmura, Kubuś bojąc się, że "wyżyczył" ją do końca, postanowił sam spełnić życzenia każdego ze swoich przyjaciół. Kosztowało go to wiele wysiłku, ale Miś o małym rozumku tak bardzo się starał i... udało się! Zawsze kiedy wspólnie czytamy tę książkę, ja się wzruszam. Kilka miesięcy temu, kiedy czytałam ją Franiowi po raz pierwszy, powiedział mi: Mamusiu, ja teś bede taka gwiazda i śpełnie Twoje zicienia! No i czytamy ją, odkrywamy ciągle na nowo, a potem wspólnie marzymy! Oczywiście, jak w niemal każdej książce o Kubusiu Puchatku, są w niej ukryte przesłania:
    1. Nie można być egoistą - trzeba dzielić się z innymi
    2. Sprawianie przyjemności osobom bliskim jest najcenniejszym darem
    3. Czasami, żeby osiągnąć cel trzeba się trochę wysilić
    A jakby tego było mało, książka jest opatrzona wspaniałymi ilustracjami :) Szkoda, że nie mogę wkleić tutaj zdjęcia ;(

    Na FB obserwuję jako: Karolina Klewaniec

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja Julcia najbardziej uwielbia Opowieści z Narnii, to ja właśnie zaraziłam ją miłością do świata magii, miłości i przyjaźni... Moja mama tez czytała mi tę baśń co wieczór, mimo iż znałam ją na pamięć nigdy nie miałam jej dość. Uwielbiam leżeć obok mojej córeczki i razem z nią przezywać co wieczór wspaniałą podróż do krainy baśni- poznajemy 4 rodzeństwa, które znajduje starą szafę i przenoszą się dzięki niej do świata rządzonego przez mądrego lwa Aslana. Jest tam też zła czarownica i fantastyczne postaci, które uczą nas, że siła miłości jest największa bronią na wroga. Uwielbiamy z córcią wcielać się w postacie z tej baśni, ja jestem złą czarownicą a ona- księżniczką, ratującą swojego brata :) Nie wyobrażam sobie życia ani mojego, ani mojej córeczki bez czytania. Książki nie tylko edukują, ale przede wszystkim uczą. Uczą szacunku, niesienia pomocy i dobroci w stosunku do innych ludzi.

    Na fb obserwuje i lubię jako Sylwia Smolińska

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja córcia ma 13,5 miesiąca i w książeczkach z bajkami uwielbia obrazki tak więc im kolorowiej tym lepiej :-) najbardziej jednak podoba jej się książka o kubusiu puchatku szczególnie historię z tygryskiem w roli głównej odkąd je czytamy moja córeczka nie Przestaje kicac :-) poza tym uwielbiamy serię wierszowanych książeczek o małej wrózce amelce która pokazuje w zabawny sposób jak przetrwać katar czy choćby czkawke :-) ważne by bajki miały coś do przekazania. Nie wyobrażam sobie jak można nie czytać samemu i nie wprowadzać dziecka w świat książek juz od małego :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moj synek ma 5 miesiecy Odkad jest z nami czytam mu wierszyki Jego ulubionym (taka mam nadzieje :) ) jest LOKOMOTYWA zawsze gdy mu ja czytam wymacuje raczkami i nozkami i smieje sie w glos :) za niedlugo bedzie ja razem ze mna recytowac :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Synek ma 3,5 roku, odkąd pamietam starałam mu się czytać rózne bajki zwłaszcza przed snem, najbardziej uktwiła mu w pamieci bajka pt. "Brzydkie Kaczatko", moze dlatego, ze przez caly rokm często chodzimy nad rzekę u nas w miescie i dokarmiany dzikie kaczki i łabędzie, uwielbia to, drugi synek też niebawem przejmie pałeczkę po bracie. A co do bajki, zapytałam ostatnio dlaczego podoba mu sie ta bajka, bo często po nią sięga, odpowiedział, ze lubi kaczuszki, uwielbia je chodzić karmic, podobają mu się białe łabędzie. Podoba mu sie ta bajka bo uczy nie oceniać ludzi, dzieci po wygladzie, że nie powinniśmy krzywdzić ani dzieci, ani zwierzątek, zawsze dbać o nie, dawać im jedzenie, lubic młodsze dzieci i pocieszać je jak są smutne, robi to w praktyce, bo drugi rok chodzi do przedszkola i stara się pocieszać dzieci, które dopiero zaczęły i tęsknia za rodzicami, uczę go również dobra dla innych dla ludzi, do zwierząt, by nie krzywdził nikogo, żeby zawsze był uśmiechniety a szczęscie samo przyjdzie

    OdpowiedzUsuń
  14. Jest ich trzech. Marcin, Filip, Jaś... Po takiej matce muszą choć w części kochać książki. Matka wszakże była królową rankingów bibliotek w okolicy. Gdy nadchodzi wieczór, na niebie rozkwitają gwiazdy a księżyc strzeże, by do łóżka nie przedostały się żadne strachy, zapalamy lampkę i toniemy... Wczuwamy się w przygodny Jasia i Małgosi. Przeżywamy ich los, cichutko ostrzegamy przed złym. Kibicujemy w walce z Wiedźmą. Cieszymy się, gdy wracają szczęśliwie do domu... Tak, Jaś i Małgosia to nasza ulubiona bajka, którą czytamy codziennie. Na szczęście mamy kilka wersji tej bajki. Dzięki tej opowiastce wiemy, że dobro zawsze zwycięża, trzeba być dobrym, wtedy będziemy szczęśliwi. A kto nastaje na bezbronne i niewinne dzieci, zawsze źle kończy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wojtek ma 10,5miesiąca. Od kiedy tylko się urodził opowiadam mu bajki , które sama pamiętam z dzieciństwa. Ostatnio zamiast "Czerwonego Kapturka" czytam mu Świnki trzy". Zakochał się w tej bajce od pierwszego dmuchniecia. Tak dmuchniecia. Uwielbia kiedy ja udaję wiatr, który psuł źle zrobione chatki. Ostatnio kiedy tylko mówię fraze"Przyszedł wiatr i zdmuchnął wszystko w proch i w pyl"mały już się śmieje w głos. Do tego. Kiedy ogląda obrazki w bajkach bije brawo jąk jest zwierzątko i na pieska mówi "auu". Jestem pewną, że to dlatego że czytając zmieniam głosy i używam wyrazów dzwiekonasladowczych. Stąd wie, jąk "mówią" poszczególne zwierzątka. Książki to najlepszy sposób na spedzanie czasu w deszczowy dzień. Pomagają w rozwoju mojego dziecka. U nas czytanie to prawie teatr.;) z tym, że aktorem wielu ról jestem ja. Pozdrawiamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja Majcia jeszcze mała
    Więc i bajka jest niecała.
    Troszkę jej tam czytam wierszy
    A na jej twarzy widzę wtedy uśmiech szczerszy.
    Jak Majeczka była jeszcze taka malutka
    Mamusia pisała powoli i powstała taka zrzutka.
    Taka bajeczka króciutka
    A rozpoczyna się tak ta krótka nutka.
    … Kochana córeczko,
    Ty moja prześliczna gwiazdeczko.
    Opowiem Ci bajeczkę,
    O trzymiesięcznej Majeczce.
    Dnia ósmego października narodziła się Maja,
    No i wtedy już obok mamy leżała.
    Smoczka Ona jeść nie chciała
    Tylko cyca Mamy pociągała.
    Z butelki mleczka też jeść nie umiała,
    Tylko językiem wypychała.
    Jak w bujaczku sobie leżała,
    To rączkami dużo wymachiwała.
    W łóżeczku swoim spać Ona nie lubiała,
    I w sypialni rodziców za to spała.
    To jest właśnie Nasza córcia mała,
    Lecz bajeczka to niecała.
    Na tym kończę dziś bajeczkę,
    Daj tu Mamci buźkę – pocałuję moją myszeczkę!
    Czasem czytam jej tą bajeczkę
    A na jej twarzy widzę uśmiechniętą buzieczkę.
    Myślę, że Ona już troszkę rozumie
    I śmieje się z tego co Mamcia na papierze smaruje.
    Więc lubi słuchać to co jej czytam
    Niedługo zaczną się pytania i będzie Mamuś no pytam pytam :D
    Uśmiech dziecka jest bezcenny
    Chętnie poczytałabym jej coś innego i byłby to wierszyk odmienny.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ulubionym wierszem Bartusia jest Lokomotywa, Tuwima.
    Czemu?
    Jeszcze kiedy był w brzuszku, mama puszczała mu na słuchawkach muzyczkę, którą zna i kojarzy do dziś, natomiast znakiem rozpoznawczym tatusia była właśnie {...} Para puch! koła w ruch... !
    Synek bardzo się wtedy ożywiał i wyczyniał wygibasy w brzuszku :) przyprawiając nas o gromki śmiech :)
    Kiedy był już po tej stronie, tata zawsze jak wracał z pracy recytował Mu Tuwimową Lokomotywę, a Bartuś słuchał z ogromnym zaciekawieniem :)
    I tak mu zostało. Zawsze kiedy usłyszy pierwsze wersy - nie ważne co robi - przybiegnie aby posłuchać.

    OdpowiedzUsuń
  18. ulubione bajki moich córek to Wszystkie baśnie Andersena , , uwielbiają kopciuszka czerwony kapturek , Aladyn , kolekcje domisie , księżniczka na ziarnku grochu , uwielbiają bajki i bardzo dużo czytają same w każdej wolnej chwili . Mam bliźniaczki więc czytają sobie na zmianę bawiąc się w przedszkole iż mają 7 lat i wspomnienia z przedszkola pozostały a czytanie to ich najlepsza zabawa

    OdpowiedzUsuń
  19. Moja córcia ma 13 miesięcy, jej ulubioną bajką jest "wesoły baranek" codziennie rano ją przeglądamy. Na pierwszej stronie są krówki, i wtedy pada moje pytanie "jak robi krówka?" mała z uśmiechem odpowiada mmm....;) na kolejnej stronie w rogu książeczki na rysowane jest jabłuszko z którego wygląda robaczek i znowu pytanie "jak robi robaczek Lencia z uśmiechem stuka ząbkami, na następnych stronach jest więcej zwierzaczków a każdy z nich to super nowa przygoda, uwielbiamy razem oglądać bajki ;)


    Anita Sulima

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram