Post Top Ad

Warto mieć tradycje!

Święta minęły jak zwykle, czyli jak z bicza trzasł! W tym roku mieliśmy wszystko, czego trzeba, by świąteczny czas był udany: piękną pogodę, rodzinkę i nasze małe tradycje, które dodają niepowtarzalności wspólnym, świątecznym chwilom.
Święta takie jak wlaśnie Wielkanoc, Boże Narodzenie, ale też Dzień Wszystkich Świętych, Mikołajki czy urodziny każdego z domowników są to w mojej rodzinie momenty, w których tradycje odgrywają bardzo ważną rolę.  Ja jako mama dostrzegam, jak pobudujące jest wspólne pielęgnowanie rodzinnych i świątecznych tradycji oraz jak potrzebe są one dzieciom. Niektóre takie jak szukanie upominków od zajączka schowanych w ogrodzie,  wyniesioe zostały przeze mnie i męża z domu, inne jak przygotowywanie razem świątecznych kartek i ozdób narodziły się spontanicznie i już z nami zostały. Szymek jest jeszcze za mały, ale Julka już wie, że pewne dni w roku są przez nas obchodzone wyjątkowo i ona czeka na te nasze mmniejsze i większe rodzinne rytuały.

Godzinka spędzona na wspólnym malowaniu pisanek czy przygotowane kilka dni wcześniej obrazki ze świątecznymi motywami, które przypinamy do lodówki to chwile bezcenne. Zatrzymujemy się wtedy i jesteśmy po prostu razem. Tata choć nie przepada za pracami plastycznymi, to jak nikt iny potrafi je podziwiać, a Szymuś potrafi uroczo jak nikt inny "przeszkadzać" sknoncentrowanej siostrze, która najpierw się strasznie irytuje, by potem w końcu wybuchnąć śmiechem patrząc na esy floresy braciszka. Za to na Boże Narodzenie rola mężczyzn jest kluczowa: to do taty należy przytarganie chojniaka posto z lasu i usadowienie go w donicy z ziemią. Za to w wieczór przed Mikołajkami dzieciaki dostają ściereczki i szorują buty na błysk - jak będą brudne Mikołaj nie włoży w nie prezentów, tylko węgiel! Takie niewielkie z pozoru sprawy, a gdyby ich nie było albo gdyby je tak jednego roku nagle skreślić, zmienić, wyrzucić, tak wiele by nam zabrakło!
Tradycja, która w pewnym okresie życia kojarzy się ze zniewoleniem, sztywnymi ramami, z czymś, przeciwko czemu trzeba się buntować, w momencie, gdy sami stajemy się rodzicami, nabiera zupełnie innego znaczenia. Tradycja jest niczym niewidzialna nić, która zbliża nas do siebie i niczym czarodziejska różdżka, która dodaje magii zwyczajnym z pozoru chwilom... Moje dzieci to czują i wierzę, że nawet jeśli za kilka lat będą się przeciwko tradycjom buntować,koniec końców wrócą do tego podejścia, jakie mają teraz , jako dzieci i będą pielęgnować te mniejsze i większe tradycje "wyniesione" z domu oraz tworzyć swoje własne czerpiąc z tego wiele radości i czując piękno tych chwil.

Wielkanoc
2009

2010

2011


2014




9 komentarzy:

  1. Też już z niecierpliwością czekam na to, aż Zośka będzie biegać i szukać koszyczka od zajączka pod krzaczkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Tradycja to coś czego powinniśmy uczyć swoje dzieci i im przekazywać. Ja kocham tradycje i wszystkie, które przekazali mi dziadkowie i rodzice staram się teraz przekazać swojemu synkowi :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tradycja jako niewidzialna nić - bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, tradycje są bardzo ważne, w życiu Naszym jak i dzieci. Oczekiwanie, czas spędzony razem, radość dziecka, która ogarnia wszystkich domowników, na to warto czekać i warto pielęgnować. Zdjęcia extra obrazują Waszą tradycję szukania prezentów w ogrodzie ;-))

    OdpowiedzUsuń
  5. Izabela Suszycka:
    piękne zdjęcia i pamiątka:) każda rodzina ma swoje tradycje często podobne :) warto mieć coś specjalnego

    OdpowiedzUsuń
  6. U Nas nie ma tradycji zajączka i prezentów od Niego. Ja nie dostawałam i nie zamierzam tego wprowadzać. Kazdy region ma swoje zwyczaje, tradycje. Każda rodzina ma inne. U Nas np. na śniadanie wielkanocne jest jajecznica z kiełbaska, boczkiem i chrzanem. Wszystko ze święconki. A na obiad trzęsionka. Zupa na serwatce z tartym chrzanem kiełbaska boczkiem i chlebek do tego. ;-) A u Was widzę piękne święta;-) Pozdrawiam Paulina Terlecka

    OdpowiedzUsuń
  7. Renata Otręba:
    Tradycja u mnie w rodzinie jest bardzo istotnym elementem. Moje dzieci na Wielkanoc podobnie jak na zdjęciu wyżej szukają podarunków od Zająca w ogrodzie, ale dzień szybciej muszą poroznosić pod krzakami i drzewkami w ogrodzie marchewki dla niego :D.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiesz, że się wzruszyłam.
    Świąteczny czas taki piękny i mi się moje dzieciństwo przypomniało.
    Mikołaj, Boże Narodzenie.. chciałabym, żeby moje dzieci wspominały ten czas tak samo miło jak ja :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj my to mamy za maly ogrodeczek, ale jak Amelcia podrosnie to fajnie byloby pochowac jajka wielkanocne pomedzy drzewkami i widziec jaka ma radosc podczas poszukiwan :)

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram