Post Top Ad

Kolorowe miejsca dla dzieci w szpitalach - Pokoje Życzliwości.


Kolorowe miejsca dla dzieci w szpitalach - Pokoje Życzliwości

"Pokój Życzliwości" to zbudowana od początku lub odświeżona świetlica w szpitalu na oddziale dziecięcym. 20 metrów kwadratowych – wstęp tylko dla dzieci. Przytulne sofy, specjalna kolorowa ściana z okrągłymi półkami i dywan w szachownicę. Tak właśnie wyglądają Pokoje Życzliwości. Ideą projektu jest stworzenie na szpitalnych oddziałach takich pomieszczeń, w których dzieci czują się jak u siebie w domu oraz chociaż na chwilę zapominają o trudnej rozłące z rodzicami i szpitalnym leczeniu.

"Pokoje Życzliwości" składają się z czterech stref: artystycznej, zabawy, edukacji i czytelni. Dzieci mogą tam korzystać ze sprzętu komputerowego, telewizyjnego, gier edukacyjnych i przyborów szkolnych a profesjonalny personel dba o bezpieczeństwo i prawidłowy przebieg każdej aktywności dzieci. W ten sposób możliwe jest połączenie podczas pobytu w szpitalu zarówno zabawy jak i edukacji.

Do tej pory udało nam się wybudować/wyremontować już cztery takie świetlice: 2 we Wrocławiu, 1 w Żorach oraz 1 w Oławie. Kolejna świetlica powstanie w Szpitalu Wielospecjalistycznym w Jaworznie. Jednak kolejne 40 placówek z całej Polski czeka na swoją kolej.

Przekazując 1% Twojego podatku Sam/Sama możesz pomóc w akcji i przyspieszyć czas oczekiwania na nową świetlicę w kolejnych szpitalach! :) 

KRS 0000280273


Stowarzyszenie Pozytywne.com

[Tekst opublikowany na prośbę organizacji pożytku publicznego  Stowarzyszenia Pozytywne.com]



4 komentarze:

  1. U nas w szpitalu w UK taki pokoj istnieje i musze przyznac ze podczas naszych wizyt JJ sie tam swietnie bawil. Mam nawet kilka zdjec z naszego pobytu w szpitalu na blogu. Kazdy szpital taki pokoik powinien miec!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety w Polsce to wciąż rzadkość. Będąc 2 tyg. z synkiem na patologii noworodka spędziłam ten czas prawie wyłącznie na twardym krześle w sali 3 na 3 metry.

      Usuń
  2. Tak, my właśnie w szpitalu. Taka sala zabaw jest wprost niezbędna. Tutaj niby są i to nawet 2 sale, ale... personel :zajmujący się" dziećmi składa się z jednej Pani, która prawie w ogóle na dzieci nie zwracała uwagi, jeżeli nie brały udziału w zaplanowanej przez nią zabawie. Personel jest tylko 2 godz. dziennie. Ludziom brak szacunku do rzeczy w swietlicy. Pozostawione do ogólnego użytku puzzle (5 pudełek) były całkowicie pomieszane, wszystkie, zabawki zepsute i w sali grał non stop telewizor, bynajmniej nie z programami dla dzieci. Ot rodzicom tez się nudzi.
    Smutne to, bo sale niby są, ale dzieci nie mają tam nic dla siebie. Dodam, że szpital w którym jesteśmy został oddany w październiku tamtego roku i wszystko było nowe, całe i nie zniszczone.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że nie trafiłam z córcią do szpitala z takim pokojem, tylko na smutną salę pełną wynudzonych lub przestraszonych dzieci... Natknęłam się w sieci na taki filmik http://www.innovationandyou.philips.com/?country=pl_PL&language=pl_PL#!/content/3/5 i złapałam się na tym, że polskie szpitale mogłyby zamontować chociaż kolorowe oświetlenie i dzieciaczki już mniej by się bały. Najgorsza jest do tego sytuacja, kiedy nie można zostać z dzieckiem na oddziale - co ono ma wtedy ze sobą zrobić? :/

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram