Post Top Ad

Kłam Kochanie!

Cenimy w ludziach uczciwość i szczerość. Brzydzimy się kłamstwem i hipokryzją. Dzieciom chcemy przekazać same najpiękniejsze cechy i wpoić im system wartości, w którym uczciwość jest uplasowana na wysokiej pozycji. Dlaczego więc uczymy swoje dzieci kłamać?...

Tata odbiera Julkę ze szkoły. Pani mówi, że Julka sprawiła dziecku przykrość. Prosi, żeby porozmawiać na ten temat w domu.
 - Julia jaką przykrość sprawiłaś koledze? - pytam.
 - Powiedziałam, że go nie lubię. 
 - Myszko, nie wolno tak mówić... - stwierdzam.
 - Ale ja naprawdę go nie lubię! - oznajmia Julia stanowczo.
Tłumaczę, że pewne słowa mogą wyrządzić przykrość innej osobie i nawet, jeśli tak czujemy, nie powinniśmy ich wypowiadać. Na co słyszę, że przecież mówiłam wcześniej, iż kłamstwo jest złe... 


Julka zajmuje I miejsce w którymś ze szkolnych konkursów. Wraca do domu z zestawem plastycznym. I z płaczem. Pytam, co się stało.
- Ja nie chcę tej nagrody! Powiedziałam pani, ale tam było napisane I miejsce! - mówi przez łzy.
- Dlaczego? Przecież to śliczna nagroda! - mówię.
- Bo Kasia dostała za II miejsce misia! Ja wolę mieć II miejsce! - stwierdza ze złością.
- I powiedziałaś pani, że nie chcesz swojej nagrody? Kochanie, nie wolno tak postępować. Sprawiłaś pani przykrość... Powinnaś się cieszyć z pierwszego miejsca...
- Ale mi się to nie podoba! Chcę misia!
Tłumaczę, że I miejsce jest lepsze od II, że pani się starała, że było jej przykro... Jednak ten miś był taki śliczny! Tak trudno zrozumieć dziecięcej główce, że czasem trzeba udawać radość...

Bawimy się z Julką w robienie zwierzątek z papieru. Ślęczę nad pieskiem dobre pół godziny.
- Ładny? - pytam zadowolona z efektu.
- Nie podoba mi się! Ma krzywe łapki! - odpowiada Julka.
Robi mi się przykro. Wolałabym, żeby skłamała, bo przecież tak się starałam...

Powinnam się cieszyć, że mam prawdomówne i uczciwe dziecko, czy raczej smucić, że brakuje mu empatii? Czy rzeczywiście są różne rodzaje kłamstwa, czy tylko my, dorośli, tak sobie wmawiamy, by łatwiej nam się żyło? Jak to wyjaśnić dziecku i jak "oduczyć" go tej dziecięcej szczerości (jeśli w ogóle mamy do tego prawo)? 

11 komentarzy:

  1. Olu przecież Julka to jeszcze wbrew pozorom mała dziewczynka i ma prawo nie rozumieć jeszcze, że jest prawda, która może kogoś ranić, z czasem to zrozumie, a z Jej prawdomówności powinnaś się cieszyć!
    Może zapytaj ją jak by się poczuła gdyby to ona usłyszała takie słowa? Gdyby to Jej ktoś tak szczerze wyznał, że Jej nie lubi, lub, że nie podoba Ci się jakaś praca przez Nią wykonana? Z czasem zrozumie, że szczerość "do bólu" różni się trochę od prawdomówności:)
    anetaab

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, wiem o tym, że Julka ma jeszcze prawo do takiej szczerości. Ja się tylko zastanawiam, czy w ogóle mamy prawo uczyć dzieci kłamać? najpierw mówimy, że trzeba być prawdomównym, a za chwilę, że kłamstwo bywa lepsze...

      Usuń
  2. Tak źle i tak niedobrze. Kiedy jej ktoś zrobi przykrość w ten sposób (zapewne) nauczy się na własnej skórze o co chodzi. Niestety uczymy się zazwyczaj na swoich błędach, nie na cudzych...

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasami może i lepiej skłamac by kogoś nie zranić ale zawsze moim dzieciom tłumaczę ,żeby mówiły prawdę choc czasami wiem ,ze syn mnie oszukuje to mu mówie ,żeby powierdział jak było rzeczywiście w danej sytuacji bo i tak się dowiem jaka była prawda .;)
    Aneta P.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uważam, że powinnaś bardziej się cieszyć niż nie.

    To nam - dorosłym - chyba za łatwo przychodzi mieszanie własnych wartości. Tak myślę sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie chyba też skłaniam się w tę stronę...

      Usuń
  5. ja bym się cieszyła i nie starała się tego zmieniać. Wyrośnie z niej osóbka ze swoim zdaniem i na pewno asertywna. A tego teraz jak na lekarstwo.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie oduczam chłopców szczerości, wolę prawdę niż mieliby kłamać, chociaż zdarza się im "fantazjowac" ale zawsze ich staram się doprowadzić do pionu...Niestety w dorosłym świecie jeśli kogoś nie lubimy to poprostu się z nim nie zadajemy, a jesli z nim pracujemy to staramy się ograniczyć kontakty do minimum. Dzieci nie umieją trzymać języka za zębami, my możemy większość rzeczy przemilczeć...

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzieci mówią to co myślą, to co czują. I bardzo dobrze! Musimy im co prawda powiedzieć, że niektóre słowa mogą innym sprawić przykrość, ale nie uczmy dzieci kłamać! Chcesz, żeby za kilka lat córka kłamała w innych ważniejszych sprawach, żeby Tobie nie było przykro? No chyba nie. Trzymam kciuki na wypracowanie własnej metody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu nie chodzi tylko o sprawianie przykrości mi. To był tylko jeden z przykładów. Chodzi o to, że szczerość bywa bolesna albo niestosowna. Jednak z drugiej strony dziecięca prostolinijność jest piękna. Jak Ty sobie z tym radzisz?

      Usuń
  8. Wiesz, myślę, ze ona jest jeszcze zbyt mała, by umieć odróżniać te sytuacja, gdy lepiej przemilczeć (nie kłamać - po prostu nie mówić). Jedyne co możesz robić, to tłumaczyć jej, ze mówiąc komuś że go nie lubi, że coś jest brzydkie - rani innych. Nie uczyć kłamać, tylko uczyć empatii. Ona sama nauczy się to rozwiązywać.

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram