Post Top Ad

Spokój przez zabawę, czyli zabawy z dzieckiem nadpobudliwym ruchowo.

Każdy, kto ma w domu Żywe Srebro wie, jak trudno je ujarzmić. Oczywiście nie chodzi o to, by zmieniać jego temperament (Ja w każdym razie jestem zdania, że żywiołowość pomoże mojej córce w życiu.), ale o to, by usiadło choć na 10 minut...

Owszem, zabawy ruchowe są dobre, ale ile można biegać i skakać, szczególnie w pięćdziesięciometrowym mieszkaniu, kiedy pada deszcz albo po 20:00, kiedy po całym dniu padasz na twarz. Poza tym równowaga i wyciszenie jest potrzebne nawet Żywemu Srebru, tylko, że jemu znacznie trudniej to osiągnąć niż Ciepłym Kluseczkom czy nawet Cichym Wodom... I czasami miewa przez to problemy np. w szkole...

Jeśli też jesteście rodzicami takich Sreberek, proponuję Wa dzisiaj kilka zabaw, które wyciszają, uczą koncentracji i panowania nad nadruchliwością.


1. ROBIMY PORZĄDEK. Maluch siada wygodnie na podłodze lub kanapie i ma za zadanie odnaleźć jak najwięcej niedopatrzeń i szczegółów, które nie pasują do wystroju pomieszczenia. Taka zabawa często jest stosowana w przedszkolach, by wyciszyć grupę, ale można z powodzeniem bawić się tak również w domu (Przecież o bałagan kilka razy dziennie "troszczą" się latorośle... ;) ). Oczywiście wspólne sprzątanie po takiej zabawie jest wskazane.

2. PRZEDMIOTY NA LITERĘ "K". Siadamy z dzieckiem wygodnie i wspólnie poszukujemy w pomieszczeniu przedmiotów na określoną literę. Jest to świetny trening koncentracji, ale też nauka głoskowania. Zabawa dla dzieci od 5 lat. (No chyba, że Wasze 3-latki umieją głoskować to no problem! ;))

3. MALUJEMY PORTRET. To nic, że nie masz zdolności plastycznych (Przecież chodzi o wyciszenie dziecka, a nie o stworzenie arcydzieła!). Niech dziecko będzie modelem, a Ty stwórz jego portret. To świetny trening cierpliwości dla żywiołowego dziecka! (Uwaga: przydaje się umiejętność szybkiego rysowania, bo nie masz co liczyć na pozowanie dłużej niż 15-20 minut! ;) )

4. MALUJEMY MUZYKĘ. Nie od dziś wiadomo, że muzyka wycisza. Jeśli połączysz ją z pracą plastyczną, efekt uspokojenia murowany (przynajmniej na kilka minut). Niech dziecko narysuje to, co słyszy: świergot ptaków, szum morza, stukot kropel deszczu, a nawet warkot silnika (Ten nie wyciszy, ale na pewno przykuje uwagę!).

5. UKŁADAMY PUZZLE. Zabawa stara jak świat i niby oklepana, ale jakże uspokajająca! Moja prawie 6-latka przez długi czas miała do puzzli awersję, ale ostatnio daje się przekonać i potrafi układać nawet kilkanaście minut! (Od ciszy aż dzwoni mi w uszach!).

6. GRY PLANSZOWE. U nas ostatnio na topie są warcaby. sama jestem zaskoczona tym, jak szybko Julka załapała ich zasady i jak polubiła tę grę. Ćwiczenie cierpliwości, koncentracji i logicznego myślenia - to wszystko dają nam kolejne rozgrywki. Polecam też Chińczyka ze względu na czas trwania rozgrywki! :D


Dajcie znać, jak sobie radzicie z Waszymi Żywymi Srebrami!


4 komentarze:

  1. Ja chyba raczej zadałbym pytanie przewrotne: jak te żywe srebra radzą sobie z nami :).
    Pytanie moje dodatkowe: skąd w nich tyle energii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tomku, spytam Julię i niezwłocznie Ci odpowiem :D To drugie też nie przestaje mi dźwięczeć w głowie i zadziwiać... :)

      Usuń
  2. Świetne rady- jak Laura trochę podrośnie to na pewno wypróbujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne pomysły. Ja swojemu daję czasami zwykłą kaszę manną. Wsypuje ją na blachę. I synek maluje na niej różne wzory. Czasami palcem, różnymi foremkami , mogą być do ciasteczek. Wspaniała zabawa. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram