Post Top Ad

No i jest gorączka! Na szczęście ta świąteczna! ;)

Bombki, ryby, sernik na zimno, choinka, mycie okien, pakowanie prezentów, sałatka warzywna... Wszystko mi się miesza w przedświątecznej gorączce! Na szczęście podzielność uwagi mam w genach, więc pomiędzy zakładaniem bombek na choinkę, przewracam ryby na patelni, robię Szymkowi mleczko, rozwiązuję z Julką zagadki w książce i jeszcze czyszczę okna. ;) Thank God I'm a woman! ;)

Choinka wczoraj stanęła dumnie w pokoju. A jeszcze bardziej dumna z siebie była Julka, która osobiście pojechała po nią z tatą do lasu! Szymek najpierw dotknął gałązek i stwierdził, że "koji", potem powąchał i oznajmił, że "pache". Potem ja zakładałam bombki, a on je ściągał. Największe wrażenie robiły na nim takie, w których widział swoje odbicie. :) Julka z kolei od założenia pierwszej bombki z częstotliwością co 5 minut pyta, kiedy przyjdzie Mikołaj. 



Hmmm, co to może być? :)




Choinka piękna jak las... :) (Niestety aparat w moim telefonie nie potrafi oddać jej uroku, ale jest piękna, uwierzcie mi na słowo! ;))



Choinkowe detale okiem Julki (uwielbia pstrykać zdjęcia ;) )

Teraz tylko pozostaje nam przygotowanie reszty potraw - sałatki, ryba po grecku i sernik no i oczekiwania na ten jedyny wieczór. Cieszę się na radość dzieciaków. Najbardziej! Pewnie nie jestem w tym odczuciu odosobniona? :)

Kochani, życzę Wam, by te Święta były takie, jak sobie wymarzyliście! Niech będzie rodzinnie, spokojnie, zdrowo i radośnie! 
Cieszcie się tym czasem i naładujcie akumulatory na kolejny rok!
Buziaki :*

P.S. Dziękujemy Blaneczkowo za śliczną kartkę świąteczną! :*





1 komentarz:

  1. Wesołych Świąt
    A w przyszłym roku mamo kup choinkę co nie koi

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Post Top Ad

Instagram